Jak ja lubię takie krótkie tygodnie pracy, że ledwie trzy dni. i miałabym właśnie taką propozycję. Ostatnie lata pracowałam w zasadzie przez cztery dni. bardzo intensywne ale tylko cztery. Natomiast bym się nie pogniewała, gdyby proporcje się odwróciły, tak, że trzy dni w pracy a cztery odpoczynku.
Także Naczelnik ostatnio zaproponował czeski film ;-)
który okazał się czechosłowackim serialem komediowym "Pod jednym dachem. ubawiliśmy się bardzo. Poza tym u nas nadal zimno. co rano mrozicho na szybach. nie mam się w co ubrać. nie mam takiej kurtki niezimowej. ciepłej wystarczająco. Stary wieszak drewniany stojący, ugina się pod bezrękawnikami, płaszczykami, kurteczkami przeciwdeszczowymi i szalami, oraz chustami wełnianymi. ugina i kotłuje. i ciągle coś spada. ..🙈
Grzebię więc w garderobianych zbiorach i znajduję fajny płaszcz z grubego zielonego sztruksu na podpince z Tatoo. ma z dekadę albo i więcej ;-) okazuje sie być akuratnym.
Sobota się nam udała pogodowo.
Nareszcie pogrzebałam w ogródku. Zaczęłam prace porządkujące: wycinanie, starych, suchych badyli i traw. i jeszcze nie skończyłam. ale ma być coraz cieplej więc jest szansa, że do końca kwietnia się uda. Zajrzałam do zbunkrowanych w oborze, zabezpieczonych za zimę karp i cebul, jeszcze nie ruszyły, uff . powsadzam je w donice i skrzynie dopiero w maju, po tych przymrozkach, które co roku demolują nam drzewa. i krzewy. Tulipany ruszyły. i znalazłam piękny szczypiorek w donicy. pod oborą. w sam raz do twarożku.
Otwarłam ogromne okno łazienkowe zamontowane pod skosem, więc łatwo nie było, odwróciłam dogórynogami i puściłam Glonojada, który ...
spadł dwukrotnie. na szczęście nie na mój łeb. i na szczęście nic sobie nie zrobił :-)
Poskarżyłam się Naczelnikowi telefonicznie, gdyż całą sobotę w zasadzie spędził poza domem. Najpierw wiele godzin ogarniali symulowany pożar z rannymi. a następnie robił duże zakupy. I co? i jak zwykle to była Moja wina.
Założyłam wyprane ściereczki do czyszczenia naodwyrtkę, specjalnie, bo chciałam być cwana i niestety, okazało się, że to ma znaczenie a cwaniactwo nie popłaca, bo można dostać robotem w łeb.
ech.
A wczoraj byliśmy w innej wsi. u dawno nie widzianych przyjaciół. w mojej ulubionej wsi skansenie :-) już teraz na prawdę skansenie. Zagrodzie, z dużym domem, budynkiem bramnym, obórkami, otwartą przestrzenią na pola, uratowanym psem...
Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia, bo akurat miałam co innego do przeżycia. Najpierw siedzieliśmy na dużym tarasie, potem, gdy już było nam zimno, weszliśmy do domu i grzaliśmy się przy kozie. pięknej skandynawskiej kozie. herbacie malinowej, tarcie upieczonej przez Ke...
do tematu tej zagrody z pewnością wrócę.
** part two
najpierw o świecie pełnym paradoksów i pisdzielskiej antylogice
i ich skutkach dla uchodzców
Rzut oka na wybory na Węgrzech, mnie uspokoił. bo po Fico i Babisu, to miałam lekką zadyszkę. Bardzo ładne zdjęcia w TVN24, które mi przypomniały Nasze kluczowe wybory(nie te ostatnie, które wybrały barachło)
i które niech będą dla naszych Przyszłych kluczowych wyborów, Drogowskazem.
i na pohybel kolokazjom tutejszym.
[a nie miałam pomysłu na tytuł, więc skorzystałam z wiecznie, jak lenin, żyjącego modelu obywatelki antysemitki. Tfu]
Oraz ciekawe czy dwa złodziejskie Zera się już posrały w gacie, pakując walizy...i czy kierunek białoruś czy usa??
do 😂😂😂😂😂 amerykańskiego pomazańca bożego. jprd upłakałam się, gdy zobaczyłam średniowiecz w całej okazałości. na bogonarodowopisdzielskim blogu.
ps
niebo na naprawdę się staram nie używać inwektyw. i nie nurzać w knajackim języku noooo ale się czasem nie da.



Pani politolog z Torunia wytypowała, że do USA pojadą. Sama jestem ciekawa...
OdpowiedzUsuńWłaśnie, miałam kiedyś zapytać czy nie spada ten glonojad.
Niby są tendencje do krótszego tygodnia pracy, ale czy to możliwe w każdym zawodzie?
no jak się coś źle robi, na przykład nakłada ścierki odwrotnie, to okazuje sie, że spada...
Usuńdo usa powiada politolog. hmmm no prawie jak na białoruś.
Aż do Wikipedji zajrzałam, żeby sprawdzić, co to jest, ta kolokazja. Rzeczywiście ma bulwy!
OdpowiedzUsuń"Chalupáři" to rzeczywiście dobra rzecz, do dzisiaj śpiewamy sobie z bratem czołówkową piosenkę 😅.
Ciekawe jak nazywa się człowiek, który nie znosi antysemitów. Może anty-antysemita...? Bo ja właśnie jestem anty-antysemistką.
I u nas znana ta melodia ;)
Usuń:-) z Chaluparami spędziliśmy i wczorajszy wieczór, no miód na me serce, śmieje się w głos :-)))
Usuńja tez nie przepadam za antysemitami, w ogóle nie przepadam za ludźmi mającymi problem z jakąś rasą, mniejszością, czy narodem...a tymczasem to katolicy, wyznawcy islamu...albo stare baby które kleją głupa. są same, samotne podobno z wyboru :-)))) ja bym obstawiała podły charakter. łażą po blogach zostawiaja okropne komentarze, prymitywne, chamskie i okrutne. bo mają coś z garem.
No że wyznawcy islamu są antysemitami to chyba raczej nie dziwi, bo w tej kwestii to oni idą łeb w łeb we wzajemnej nienawiści 😉🤪
UsuńI jaki stąd wniosek? Religie robią z ludzi potworów.
Usuńreligie owszem robią.
Usuńale są wierzący...i wyznawcy. i to Wszyscy wyznawcy są popierdoleni...absolutnie każdej wiary i idei.
A mnie niekłamaną przyjemność sprawia obserwacja, jak te dwa tchórzliwe zasrańce, chwilowo chowające się po norach w Budapeszcie, szukają w panice nowej kryjówki, tracąc jednocześnie resztki godności i wpływów w Polsce. I niech tam zmykają nawet przez 5 lat, to by było nawet ciekawsze, taki proces w pełnych pampersach.
OdpowiedzUsuńCieszy mnie obrót spraw na Węgrzech, no i niech jeszcze Trump i reszta się pokażą światu jak idiota wygląda. Jak to się wszystko skończy? Nie wiem, ale film jest coraz ciekawszy.
powiem ci Wolandzie, że generalnie kanaliom sie należy, i to jest bardzo fajne zjawisko, gdy przy okropnej niesprawiedliwości świata tego, nierówności i karmie osowiałej...zdarzy sie tak, że sprawiedliwość dopada skurwysynów. dobrze sie na to patrzy. i wymachiwanie raczyskiem jak chorągiewką, nie pomaga...
Usuńco zaś się tyczy trampa...no to podejrzewam od dawno poważną chorobę psychiczną i tu potrzebny jest kaftan. zdecydowanie.
oraz zaczynam sie bać.
jeśli za chwilę jego własny naród nie zareaguje zdecydowanie...
Mam wrażenie, że wszystkie kanalie świata łączą się, jak proletariusze, i wspierają na całym świecie. I Zero lewe i idą się uciec w bezpieczne rejony i całkiem nieźle żyć tamże.
OdpowiedzUsuńCzy ja dobrze kojarzę nicka bywajacego na blogu strasznej Basi?😀
trafiony zatopiony Repo :-))
UsuńPłaszcz ze sztruksu - zazdraszczam :) Sztruks już za mną chodzi od dawna, ale jeszcze nic dostatecznie "mojego" nie znalazłam. Szczypiorek w donicy to coś dla mnie, bo cały mój ogródek to parapet w kuchni. Boję się tylko, że donica by somsiadowi na łeb spadła, muszę poprosić męża o zrobienie jakiejś "barierki" przy zewnętrznym parapecie xD
OdpowiedzUsuńi to taki prawdziwy sztruks bawełniany, nie to co dziś proponują, wszystko sztuczne. w ogole zaczynam zaglądac do teatralnych szaf, gdzie mamy pokłady fajnych rzeczy i do własnych szaf. na całe szczęście niczego od lat nie wywalam, nie oddaje. a juz klasyki to nigdy.
UsuńTylko patrzeć jak dostaną Ci dawaj azylanci amerykańskie obywatlestwo. Wpłaca po 5 baniek zielonych i tyle, jak ruscy. Masz kasę, masz azyl.
OdpowiedzUsuńmoże tak być....ale wiesz Margo wszystko ucierpi a najbardziej monstrualne ego....u zera.bo to juz nie jest jeden z największych krajów europejskich którym się trzęsło bo się miało władzę i gnata. tylko usa gdzie się jest ...NIKIM. w dodatku wyśmianym zgnojonym przez miliony własnych obywateli....a niesława ciągnie się się jak smród po gaciach....
Usuń