Omiatanie, czyszczenie, spalanie, wietrzenie, palenie ognisk, robienie pisanek, porządki, za nami. jak tylko się zrobi cieplej, w misie metalowej spalę zeszłoroczne zioła, w domu odkadzam szałwią białą. albo kadzidłem z Omanu, lub afrykańskimi kadzidłami wywalając złego ...:-) a tak na prawdę, to zwyczajnie lubię takie zapachy. Jest klimat.
Teraz jeszcze tylko cięcie wierzby, i wspólne biesiadowanie. nie robimy jakichś szaleństw jedzeniowych, zwłaszcza na śniadanie, gdyż niedzielę spędzimy w restauracji. itako.
Dom przybrany, zawsze jest podobnie, choć zawsze dokładam coś nowego, innego i ciekawego. najlepiej, gdy sama coś wydziaram. zaraz na stole stanie wazon z wierzbowymi gałęziami.
(stare wydmuszki w niebieskościach w kropki i ceramiczne jajko oraz wianki ) baranki przygotowanie czekają na czyste zewnętrzne parapety. no ale dalej zimno. więc niech czekają dalej...
*
Kwiecień się zaczyna chłodnym dystansem. patrzę na poprzednie i bywało różnie, ale ostatnio właśnie bardzo słonecznie. szkoda. w górach podobno praska śniegiem...😮
Przyszła Szczupaczyńska (moja osoba jest posiadaczka biletu...)) i jest fajnie. Tak to Zaszalałam podwójnie, bo ściągnęłam w dwóch wersjach : na kindle do czytania i audiobuk, który świetnie czyta Dorota Segda :-) a to z powodu mojej nieuwagi. no ale kto bogatemu zabroni.
[oto wyższość świąt wielkiejnocy nad bożymnarodzeniem :-)) znaczy płacę i w dwie minuty mam plik na półce i dalej na kindle, i w telefon. Przy okazji zobaczyłam swoją zapchaną półkę na Woblinku. z fajnymi książkami.]
Wbrew postanowieniom jednak pochłaniamy kolejne odcinki Pitta. nie czekając, aż skapie do końca.
Powoli gramole się z piernatów, zakładam słuchawki ze Szczupaczyńską offkorss i działam. po południu teatr i dokańczanie filcowania.
**
O bańkach myślę sobie, jak najlepiej. to znaczy nie o wszystkich ;-)) trudno mi się wychodzi z mojej bańki. nie chcę i nie zamierzam. lubię swoje różne towarzystwa. i światy. Będzie mi bardzo brakowało Ludzi z placówki...gdy odejdę. jestem zwierzem nader towarzyskim. przyjacielskim.
***
Świąteczne życzenia dla tych, którzy w ferworze przygotowań i spotkań już nie zajrzą do niedzieli: Życzę Wam wiosny, wiosny i jeszcze raz wiosny! Niech ta Wielkanoc będzie pełna kolorów, zapachu kwiatów i radosnych spotkań przy stole. Wiosennego nastroju, jajek w paski, zajączków z czekolady i pogody ducha nie tylko od święta!. Niech świąteczny czas napełni Wasze serca radością, a nadchodząca wiosna przyniesie nowe siły do realizacji marzeń. Smacznego jajka!
oraz ja zamierzam pisać, czytać i odpoczywać. oraz spacerować. nie wiem jak tam z oglądaniem będzie.
po wiosennej przerwie zaś ruszam z kijami. coby się nie działo.
ach i jeszcze mam ostatnio alkowstręt.
















Ale bosko, lubię takie klimaty i te tulipany!
OdpowiedzUsuńLaptopa zabieram do hotelu, więc na pewno zajrzę w Internety.
Zdrówka i słoneczka nieustająco!
no to bawcie sie tam smakowicie w tym hotelu i wypoczywajcie. bardzo mi sie pomysł hotelowania spodobał , bardzo. następnym razem chyba i my z MJ może?? bo jest progres u niej. może się da namówic.
UsuńCałe rodziny tu są, atmosfera i komfort Grecji 😉
Usuńjotka
Cudoffnie😃
UsuńNo rozpuściłaś nas dziś ilością i kolorami zdjęć. W Twoim domu jak w skansenie, tylko dużo przyjemniej i barwniej, bosko! No i te kurki ceramiczne na oknie, ten wyczesany ptasiek wyścigowy, kurki na ścianie pomiędzy oknami, tulipany 😍 i serwety... Biere wszystko, jak leci! Chociaż nie, bez serwet, tych mam całą wielką reklamówkę, bo babcia dziergała z prędkością światła. I pruła, kiedy coś szło nie tak, i zaś dziergała... 😄 I zostało tego na szczęście bardzo dużo 😃
OdpowiedzUsuńI ogród... 😍
jak w skansenie powiadasz :-)) tak wygląda skrzyżowanie historyka, reżysera i artystki manualnej 😂 mieszanka wybuchowa.
Usuńno i musiałabym górke pokazać ...
a tak zaszalałam z wspomnieniami, bo to zajawki z poprzednich wiosen.
Serwet i ja mam po babkach(w koszach ) i zapomniałam o pasiaku wełnianym, po babci Zofii. uwielbiam go, podobnie jak kołowrotki. i zawsze kładę na wiosnę na łóżku. lub kanapie.
Lubię synkretyzm w obejściu i lubię ładne i ciekawe przedmioty z duszą oraz pamiątki po przodkach...
Wspominałam czasem o wyprowadzce do kampera i mieszkanka, 🙈🫣 no rejczel problematyczna sprawa.
Nie jestem zwierzem towarzyskim, a jednak też tak sobie myślę, że jak za parę miesiecy zamknę firmę, to będzie mi trochę brakowało ludzi, z którymi się tam spotykałam, bo przez lata zrobił się z tego fajny zespół - i pracowników i kontrahentów. Ale uważam, że jak się jedne drzwi zamykają, to tym samym przeciagiem otwierają się drugie, a ja lubię nowe, więc mam nadzieję, że też będzie fajnie, chociaż nie do końca wiem jak. Sie zobaczy. Drażnisz mnie tą Szczupaczyńską, w sensie że chyba się przełamię i kupię z tą okropną okładką, albo nawet może jednak zaryzykuję polubienie audiobooków. W ramach tego nowego otwarcia ;). Mózg też lubi nowe, niech się oswaja.
OdpowiedzUsuńŚlicznie masz w domku, kolorki piękne, zwierzaki (, kurki, ptaszek filcowany!) i w ogóle :).
Ja na pewno będę w internetach, sprzątanie ogarniam tylko z grubsza, na śniadanie idę do siostry i tyle świętowania. Najbardziej to ja lubię jednak święty spokój. Miłego świętowania i odpoczywania, zdrowia i pięknej pogody!
odważna jesteś albo młoda, młode pokolenia nie mają problemu ze zmianami :-)
Usuńi podziwiam takie podejście. owszem też z niejednego pieca chleb jadłam...ale zawsze ze smutkiem gdy cos się kończyło. nie potrafiłabym tak, że 50 lat w jednej robocie. w przypadku teatru mam długooo a placówki były różne. ale i w teatrze i w placówkach się działo i zmieniali sie ludzie i pokolenia.
Juz początek Szczupaczyńskiej mi sie podoba ;-))
my zaraz jedziemy , potem spotkania rodzinne i powrót i obiad u sąsiadów...także i święty spokój i nieco towarzyskiego zamieszania.
:)))))) a to mi zrobiłaś dzień :)))) nie, no odważna to ja raczej nie jestem, a młoda to już tylko duchem - to na pewno :). Lubię zmiany, ale dość łatwo ulegam presji najbliższych, niestety (tych ściągających mnie z obłoków na ziemię). Mąż zmian nie cierpi, więc tutaj zawsze jest jakiś konflikt interesów. Natomiast nie przywiązuję się do niczego - do ludzi, do rzeczy czy miejsc. To, że lubię, nie znaczy, że będę tęsknić. Ale jak jest nowe, to angażuję się na maksa i cieszę się tą nowością i zmianą, nawet jak droga jest karkołomna. Rozpatruję czarne scenariusze, ale zawsze widzę jakąś szansę, szklankę do połowy pełną.
UsuńNo to tym bardziej podziwiam. Choc z czasem ...
UsuńPierwszy zając uwiódł mnie najbardziej;)
OdpowiedzUsuńno wiadomo :-)
UsuńPrzecudownie masz. Przecudownie.
OdpowiedzUsuńanonimowa72
ależ dziękuje serdecznie :-)
UsuńMakojedyno! Co Ty za cudowności pokazujesz? Ale tego masz! I co to jest, te takie dwa w kwiaty na pomarańczowym tle, jakieś cuda?!
OdpowiedzUsuńFrau o tak sporo mam ale akurat nie wszystko na raz :-)) to zajawki z różnych wiosen :-)
Usuńten kwiaty w doniczkach na pomarańczowym tle to fajna technika witrażowa, czyli wklejasz w okno, w świetlik...musi łapać światło.
Ale to zajebiaszcze!!!
Usuń😘
UsuńAle pięknie! Kolorowo, wiosennie i przytulnie:-) Ja dopiero jutro skończę dekorowanie.
OdpowiedzUsuńNajnowszej Szczupaczyńskiej jeszcze nie zakupiłam, zrobię to zaraz po świętach, żeby mieć co czytać w czasie wlewu.
O, na pewno będę w internetach i jutro i w niedzielę:-) Nie szaleję przedświątecznie, w sumie to dla mnie dni jak każde.
I u mnie dziś o Jaryle, a przecież wcale nie podpatrzyłam;-)
wiem wiem czytałam :-)
Usuńi my nie szalejemy tak sie złożyło, że domem sie zajęłam bo miałam czas. i zakupiłam glonojada:-) i parownice.
najnowszą zacznę w aucie podczas podróży ale już jest dobrze...
dla mnie różnica taka, że mam wolne w placówce i w teatrze tez luzzzz
Zazdroszczę Ci tego glonojada. U mnie okna tak szybko się robią brudne, że chyba działałby na okrągło.
UsuńTo fajnie:-) Odpoczywaj:-) I świętujcie wesoło, pysznie i pięknie:-)
Rozważ zakup. W Lidlu nie jest droga choc...jak pisałam technicznie słaby. Jesli cie stac proponuję dobry a nawet bardzo dobry. Ale niechby sie śmigał nawet co drugi dzień. Oraz można też mieć w odwłoku. Świętujcie jak lubicie.
UsuńWow, jakie eleganckie wnętrze! Widać, że masz duszę artystki, cudo :) Uprzejmie melduję, że "w górach" już robi się cieplej, ale w nocy dalej przymrozki. Nie mogę wyjść z zimowej kurtki, a już opatrzyła mi się niemożebnie... xD
OdpowiedzUsuńi u nas nadal przymrozki ale dziś akurat leje jak z cebra i wieje, zeby było ciekawiej ...:-((
Usuńza ciepłe słowa dziękuję :-)
A ja uznałam, że jak odkurzę to już będzie świątecznie :D. Nawet żonkili nie kupiłam, ani bratków na balkon. Zimno panie, pizga zimnem i na spacerkach chodzę w zimowej czapie i kurtce.
OdpowiedzUsuńTrolla
PS. Zobaczymy czy gógiel wpuści mi komcia - zalogować mnie nie chce, a bez logowania różnie bywa
japierdykam z tym guglem, już na prawdę przesadza koleś.
Usuńwiem wiem i u nas pizga zimnem, ja w opasce szerokiej wełnianej cały tydzień łaziłam. masakra. ale w świąteczny czas nie zamierzam, nawet włosy se umyłam i odświeżyłam kolorystycznie. Żonkile nieśmiało wyłażą spod suchego w to zimno, tulipany też...a bratków i innych ustrojstw balkonowo tarasowych też nie kupiłam, bo taras w rozsypce...ba, cały ogród w rozsypce. dobrego świętowania :-**
Zdrowych i wesołych, albo spokojnych, jak tam sobie zyczycie 😊 ja jutro cały dzień w pracy , będzie ciekawie, jak.zawsze w Święta.
OdpowiedzUsuńoch Repo i Tobie, Wam odsapu świątecznego życzę. mam nadzieję, że w niedzielę i poniedziałek masz wolne :-**
UsuńNiech będzie miło, spokojnie i tak jak lubisz :* Nasyciłam się dobrem z Towich zdjęć, lubię ogromnie. Wspaniałe światło! ooo dlatego życzę nam światła, takiego ze złotej godziny :* trzymaj się kochana.
OdpowiedzUsuńI wam bo czytam że jakieś wichury tam macie. Słońca i spokoju.
UsuńJuż po sztormie, wczoraj poleciał dalej :P właśnie wróciliśmy ze spaceru, pięknie jest i ciepło.
UsuńChyba coś pisałam i nie dokończyłam. U mnie żadnych przygotowań, choć przypomnieliśmy sobie z mężem, że fajnie byłoby zjeść żurek. Odrodzenia się, wielkiej siły, takiej jaką mają teraz wszystkie kiełki.
OdpowiedzUsuńWzajemnie, siły i pozytywnego myślenia...zdrowia.
UsuńFajnego,zdrowego czasu dla Was.!
OdpowiedzUsuńEwo I dla was, dużo przyjemności z wiosny, słońca i smakołyków.
UsuńZdrowych, Teatru, i takich jak lubisz, intensywnych, ale z możliwością odpoczynku, coby sił starczyło 🐣
OdpowiedzUsuńZdrowych bo to jednak najważniejsze reszta to tylko dodatek. Ściskam
UsuńNie masz panie piękniejszej chałupy w całej krainie!!!! Zaprawdę powiadam wam, nie masz!!!
OdpowiedzUsuńNajlepszości Teatru!
Ciepłe spojrzenie, uścisk dłoni - to ma moc, nie tylko świąteczną..
Niech idzie ku lepszemu, niech nam się nadal chce, a przyjaźń i życzliwość niech nam będą wsparciem!
ŻM
Odpowiedziałam dwa pietra niżej
UsuńPostarałaś się z wystrojem. Do takiego radosnego domu złe nie wejdzie na pewno.
OdpowiedzUsuńWiosno, dawaj czadu!
A dziekuje serdecznie Agniecha i Tobie pieknej wiosny i śwętowania😘
UsuńOch co za piękne życzenia oby sie spełniały i trwały. I Wam z Mietkiem samej dobroci i zdrowia i ciepła i wiosny pięknej. Uściski.
OdpowiedzUsuń