piątek, 22 maja 2026

...też się wypowiem.



W sprawie Olgi chciałam się też wypowiedzieć, że korzysta z AI. no i niech korzysta, współpraca obopólna następuje, jestem ciekawa tego mariażu. Lubię ją, i nie przeszkadza mi, że potrafi się odgryźć :-) no i nie jestem jej psychofanką, tylko jej książek. więc może dlatego mnie nie rozczarowuje. Powtórzę co napisałam u Margo, ona jest naszym Dobrem Narodowym, na palcach jednej ręki można policzyć w kraju tutejszym literatów tej klasy. 

 powinnam znów schudnąć, bo tak się rozbisurmaniłam, głównie podczas wyjazdów, że ...fstyd.

i mój pies a nawet suka Ciri też przytyła. nie ruszamy się. nie mamy siły i ochoty, 

za zimno, za ciemno, za daleko, za goronco...za dzikowato 🙈🫣😜

wymówka na podorędziu,

także mniej jeść po nocach zwłaszcza...i więcej się ruszać.

No to postanowione 😂

Z tym schudnięciem to jest tak, że niekoniecznie chodzi tylko o wygląd, choć to bardzo ważne, gdy się obcuje z ludźmi albo nie daj buk bryluje w mediach, kamera doda z dwa kilogramy lekką rączką, zdjęcie takoż. potem patrzysz na siebie i nie wierzysz, że to ty...no i ciuchy, kluczowe jest się jednak zmieścić w te, które zakupiłam w zeszłym roku albo odkopałam we własnej garderobie. 

W każdym razie chodzi też o zdrowie, stawy, cukrzyce, nadciśnienie zawiązanie butów  etcetera. Nie zapaść się, to jest wyzwanie w pewnym wieku, zwłaszcza, gdy się lubi jeść :-) bo nas potem nie rozpoznają na zdjęciu 😜

Nie jestem entuzjastką podejścia: a co mi tam, teraz już wszystko mi zwisa i lata... No i takim osobom rzeczywiście zwisa i faluje nawet. Jeśli rzeczywiście nie mają z tym problemu, to okey, bo mnie puszyste wizualnie nie przeszkadza, ale jeśli, to jest oszukiwanie się, powód do wstydu, unikania ludzi, imprez, rozpaczy...depresji...i zajadania stresu...to koło się zamyka. i wieko się zatrzaskuje. Niedobrze. i nie do końca wierzę takim osobom, gdy bardzo ale to bardzo zapalczywie trąbią jakie to one są szczęśliwe i wolne. 

ja nie jestem szczęśliwa gdy tuitam mam za dużo... bo olałam dietę. sięgam po białe bułeczki, ciasto, słodycze, sery...no to mam za swoje. gupia.

No ale nie można mieć wszystkiego, jednak. oraz jest konsekwencja. i trzeba ją ponosić, znosić z godnościom albo podjąć walkę. ja podejmuję walkę. po raz kolejny. do wyjazdu w Bizancjum nie żreć słodkiego, cynamonek, i tego wszystkiego co już wymieniłam, nie żreć  po 18. więcej pić i każdego dnia łazić na intensywne spacery. i w żadnym razie nie głodzić się. 

no to postanowione😅 

a ja dziś mam też dzień refleksji niefajnych, bo spędziłam trochę czasu na cmentarzu. ale nie będę nikogo dołować.

*

U fry dziś se przeglądałam, jak zwykle czasopisma i znalazłam fajny adres:

https://bsideshandmade.com/pl

43 komentarze:

  1. Weź Ty może kobito, po jakieś inne magazyny sięgaj u fryzjera. Czapeczka za jedyne złotych polskich pińćset albo szaliczek za 390? Złotymi drutami to dziergają cy cuś?! 🤔🤡

    Ja tam generalnie czuję się lepiej z niedowagą niż nadwagą, ale wizualnie ta niedowaga czasem gorzej wygląda niż nadwagą, więc też trzeba wyważyć 😉

    Idę na bieżnię. Swoją. Domową. Bo za leniwa jestem, żeby gdzieś po parkach latać. No i nie będę niczyich oczu narażać na widoki średnio urocze... 🤪

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Welna driga, certyfikaty, zero chemii...no ale nie ma musu. Mnie uwiodly skarpetki w zestawieniu z sandałami 😃
      Mnie niedowaga nie grozi ale jak tak patrze na swoje zdjęcia, to całe zycie miałam niedowagę...ech. to się nie wróci.

      Usuń
    2. Aśka, ale też powiem ci że gdym ja robiła sweter dla kogoś z takiej alpaki drogiej, to tez brała bym sporą kasę... to jest polska firma młodej osoby, z szacunkiem i zrównoważonym rozwojem, szacunkiem dla eko i pracy...nie sieciówka. i to dla mnie ważne.

      Usuń
  2. A ja się nie wypowiem, bo nie czytałam, jedynie Biegunów kiedyś zaczęłam, ale poległam, widocznie nie dla mnie pisze.
    Mnie to ratuje tylko wędrowanie, bo na starość folguję sobie strasznie,, a w hotelach tyle przysmaków!
    Zajrzałam w ten adres....królowo! widziałaś ceny? kardigan to połowa mojej emerytury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie.
      Ty nie bluźnij kobieto 😃
      Nie cenom sie nie przyglądalam 😅

      Usuń
    2. Jotka, no Ty to teraz BLUŹNISZ, przecież jesteś jak iskierka
      anonimowa72

      Usuń
    3. Dopiero dostrzegłam, że kaktus i kot ceramiczny , cudo!

      Usuń
  3. No ja od tygodnia dietuję się, co nie jest łatwe, bo jadę do matczyzny, trudno będzie się pilnować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech se odpusc moze jednak 😂 te diete.

      Usuń
    2. No nie lubię siebie takiej😭😭😭

      Usuń
    3. a kto lubi? nikt nie lubi ale z drugiej strony jedziesz do matczyzny i będziesz siedziec w kącie gdy inni będą biesiadowac ??
      a dajże spokój. no teraz sie możesz ograniczać czy zrezygnować ze słodkiego. weźmiesz się za diete po powrocie. i już.

      Usuń
  4. A ja dawniej bardzo lubiłam książki Tokarczuk, potem jakoś coraz mniej, ale może dlatego, że w ogóle z literaturą zaszłam w inne rejony niż niegdyś, więc już mnie jej pomysły tak nie wciągają. Natomiast co do burzy na temat korzystania z AI, to uważam, że wiele osób korzysta, tylko nie każdy się przyznaje. Skoro takie narzędzie istnieje, to dlaczego nie, przy czym oczywiście jeden zerżnie słowo w słowo wszystko co mu tam ta maszynka wypluje, a drugi przemyśli, oceni, zainspiruje się, przetworzy i zrobi z tego coś własnego, niepowtarzalnego.
    Z tym żarciem po nocy i jedzeniem badziewia skończyłam bardzo dawno temu, nawet nie dla wyglądu, bo nie mam z tym problemu, ale dla zdrowia i samopoczucia. Wyrzuciłam cukry, gluten i laktozę, bo metodą selekcji i obserwacji uznałam, że te rzeczy mi szkodzą. Mięsa nie jem od dawna. Jak sobie pofolguję deserkami czy jakimś makaronem, to zaraz czuję się niemile wypełniona, spuchnięta w środku i mam gluta w gardle. Tak że raczej twardo trzymam się planu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobnie te dawne książki kochałam te pisane w tamtym wieku.
      a teraz czytam i zbieram jej książki w papierze już jako jedynej autorki.
      no ja badziewia też nie jadam raczej ale ...wiesz jak to jest. gluten mi nie przeszkadza. makaron uwielbiam...

      Usuń
  5. Mnie nie to, że zwisa tylko nic mi w sobie nie przeszkadza obecnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ty jesteś szczęśliwa kobieta, ja to jestem taka gupia, że mnie całe życie coś przeszkadza a to za długie stopy a to za krótkie włosy a to za małe oczy i usta a to to a to sro...no i jestem drobna niska ...a zawsze chciałam być tycjanowym wielkoludem ...aż dziw że żadnej operacji plastycznej nie zrobiłam po drodze ani nawet korekty powiek, co już powinnam zrobić 🤔😜ale się bojam. ale w końcu chyba trzeba będzie. jedynie cycki mi pasują ;-))) cycki mam fajne.

      Usuń
    2. Ja jestem duża dosyć, 173 i stopa 41:) lubię to.

      Usuń
  6. Kiedy Olga powiedziała, że literatura nie jest dla idiotów, przez Polskę przetoczyła się fala oburzenia. Tymczasem ja uważam, że ma rację i sama tak myślę. Z sosnowej deski nie zrobisz dębowej szafy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja w zasadzie uważam, że ma rację. choć bym w życiu nie powiedziała publicznie, że moje spektakle nie są dla idiotów...

      Usuń
    2. Ona jest noblistką, to chyba więcej jej wypada, tak myślę.

      Usuń
    3. Jest dokładnie odwrotnie...

      Usuń
  7. NIE JESTEŚ GŁUPIA ani GUPIA. Nigdy w życiu z tym się nie zgodzę. Absolutnie. Jeśli Ci źle ze sobą, znaczy się z kilkoma kilogramami za dużo, to zapewne się za nie weźmiesz i je stracisz. Niestety, te dobre rzeczy, które lubimy są kaloryczne.
    Pięknego masz kota!!!!
    anonimowa72

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kot jest fajny, pamiątkowy, bo zrobiony dla mnie :-) ale ja go szkliwiłam. kiedys robiłyśmy duzo kotów....kilka mi zostało z spektaklu siedzą na skrzyni.

      Usuń
  8. cudny ten adres - https://bsideshandmade.com/pl
    kilka jest takich z przecudnym rękodziełem
    anonimowa72

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, że cudny, bardzo mi sie wełna i kolory podobają, a skarpetki to już sztos...ja mam hopla na punkcie skarpetek. i dobrej jakości towarów. wolę jeden zakupić porządny niż fafnaście ....

      Usuń
    2. prawda, że cudny, bardzo mi sie wełna i kolory podobają, a skarpetki to już sztos...ja mam hopla na punkcie skarpetek. i dobrej jakości towarów. wolę jeden zakupić porządny niż fafnaście ....

      Usuń
    3. a najlepiej samemu robić :-))

      Usuń
  9. Koteł ślicznościowy. ;)
    Kilogramy stracisz, a Ciri jak poczuje ciepełko to powoli i jej wróci chęć na spacery. Mi nie wiem kiedy zleciały 2kg, a jem co lubię. Troszkę mniej i tyle :) Wiem, łatwo się mówi.. Ile razy już mi waga się zmieniała, to nawet nie liczę. Ale dla zdrowia zawsze warto po raz kolejny się wziąć za jakieś zmiany w odżywianiu, bo szkoda się później faszerować lekami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano właśnie, skutki sa raczej opłakane ale powiem ci, z wiekiem coraz trudniej spaść, zwłaszcza gdy się nie ma czasu na solidny fizyczny zapierdol. a większość życia się fizycznie zapiedlałao :-)) bo robota w ogródku to nie jest żadna zamiana, ani zdrowa ani dobra dla ogólnego rozwoju. ja to traktuje jak odstress. Natomiast siłownia, pilates, joga...taniec koniecznie !!!!

      Usuń
  10. Nie gupkuj tak o sobie xxx. Piękne wypały.

    OdpowiedzUsuń
  11. ależ a jestem w kwestii żarcia, taka gupia że szkoda gadać, biorę się za siebie, chudnę po 12 15 kilogramów z powodu diet wziecia się, ćwiczeń, i teoretycznie wskoczenia w nawyki żywieniowe....żeby po jakimś czasie. znów sie zbiesic.
    dziekuje w imieniu szkliw :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. PiSie kompleksy i alergia na Olgę Tokarczuk.Nieeazne złodziejstwo,miliardy,zero i inni,jest problem z ejaj😊
    Nie jestem ortodoksyjna,jeśli chodzi jedzenie,ale lubię być szczupła😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem to samo, lubię być szczupła :-)
      ale jeszcze bardziej lubie jedzenie.

      Usuń
  13. Czytanie ze zrozumieniem jest nie dla idiotów. To prawda. W ogóle z czytaniem jest problem. Tokarczuk lubię, ale nie wszystko.
    anonimowa72
    nie da rady się zalogować, więc się obraziłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och przepraszam w imieniu tego gnojka bloggera, no rence opadajoooo

      Usuń
  14. Kot! Och, kot przecudny! I jakie ma oczy turkusowe... I ja się wzięłam za siebie od dzisiaj:-) Wczoraj było jeszcze pysznie, słodko i kalorycznie bo świętowałyśmy z siostrą jej jutrzejsze urodziny i imieniny, ale od teraz wracam do wegetarianizmu:-) Hematolog mi pozwolił (hura!), bo ostatnie badania wyszły rewelka! Mam uważać, ale to się rozumie:-) No i wracam do tańca:-)
    No więc wczoraj jak już obgadałyśmy ideę fix świadomości nielokalnej, która nie do końca jest fix to okazało się, że siostra ... piszę książkę i... korzysta z AI do pozyskania potrzebnych info o tle historycznym, politycznym, zwyczajach, modzie, itd, itp. co bardzo ułatwia jej zadanie, pisze jednak sama zdanie po zdaniu. Czyli korzysta czy nie korzysta z AI?
    Pięknego weekendu:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oto jest prawie szekspirowskie pytanie 😂😂😂
      gdybym pisała takie książki też bym korzystała bez mrugnięcia okiem. w końcu to nie doktorat z historii.

      Usuń
    2. oto jest prawie szekspirowskie pytanie 😂😂😂
      gdybym pisała takie książki też bym korzystała bez mrugnięcia okiem. w końcu to nie doktorat z historii.

      Usuń
  15. Nocne podjadanie nie jest dobra dla organizmu, wtorek bo znajoma się z tym zmaga i niestety przybywa jej coraz więcej...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w ogóle nawet nie podejmowałam tematu, bo czuję go jako wyssanego z , hmm, no właśnie skąd? :D Na chwilę jestem i zaraz znikam, bo roboty po pukel. Więc nawet nie wiem, czy nadrobię czytelnictwo blogowe, gdyż czekam na gości, a później znowu kierat. Ściski i teatralne ukłony! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach nie pracuj tyle, bo się zarobisz...ale goście to jest bardzo przyjemna sprawa :-)
      odkłaniam ;-*

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....