czwartek, 9 lipca 2026

opanować chaos.

 Mój informatyk powinien mnie pizdnąć w łeb. i nawet bym nie protestowała. 

[nie opiszę jednak tej klęski, bo nie jestem zadowoloną z siebie paniusią]

Kolejny raz to samo. tłumaczy mnie jedynie zmęczenie. i zawieszenie myśli gdzie indziej. Przestrasza świadomość, że kiedyś utracę wszystkie pliki...

*

W życiu moim przeginają czasowniki : porządkuję, zaczęłam, oglądam, praktykuję, szukam, siadam, medytuje, kupiłam, wyniosłam, zawaliłam...uciekłabym. czuję.

Coś się zmienia w pogodzie. ale nadal wieje. Słońce dziś od rana i Zapach lata nareszcie. może nie wszystko zgnije albo wpierdolą ślimory bez domów.

Szukam i zakupuję ramy i antyramy. do oprawy prac i zdjęć. zarówno w domu jak i teatrze. Porządkuje przestrzeń...to jest priorytet. wyciągam też zdjęcia oprawione do powieszenia. i prace. dawno temu skitrane tymczasowo. wiadomo. nigdy nie było dość czasu. 

Z Ciri lepiej, codziennie jeździmy do weta na zastrzyki i zapalenie skóry opanowane a rana się goi. konsekwentnie. z Mańkiem też dobrze, przytył i się unormował. za to wrzeszczy, no wrzeszczy, jak nigdy.

My jednak jesteśmy koszmarnie zmęczeni.

uciekłabym stąd...

[i dlatego każdego ranka siadam na macie. praktykuję i medytuję. inaczej stupor i depresja]

Kupiłam nowe okulary. 

Wczoraj skończyliśmy drugi sezon serialu "Cztery pory roku, no na prawdę go polecam. 

zaczęłam "Siostry na zabój, że w Dublinie i że sama osobiście bym te mendę mężowską utłukła, i żeby konał w męczarniach. 

jakiś czas temu Zaczęłam dwa swetry?? no w każdym razie leży robota odłogiem. 

Odłogiem leży też filcowanie...

W kwestii ciuchów, szmat wszelakich potrzebuję konsekwencji. aktualnie mam zagwozdkę, bo bym wywaliła do teatru ale zaraz będę szukała wkurwiona na siebie, że wyniosłam. zawsze tak jest. a jednak czuję, że muszę wynieść. wali mi się na łeb już to wszystko. a ubrać się nie ma w co 😜

Strasznie zawaliłam duolingo. 🙈aż mi wstyd. muszę wskoczyć w koleiny.

Przed nami koncerty bardzo dobre, tuż przed wylotem na Rodos. i tego się trzymajmy. 


28 komentarzy:

  1. Dobrze, że z Ciri lepiej 💚

    Idę po kawę. Przeczytałam, zakopuję ramy i antyramy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, Rodos, byliśmy rok temu, tylko hotel za elegancki jak na moje wymagania!
    No nie jest łatwo, ale skoro medytacja Ci pomaga... te wiatry tez mają wpływ na psyche!
    Mąż mnie namówił na nowy telefon, pół dnia zabawy z przenoszeniem danych, masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodos troche sie boję, jak wszystkich tych sierpniowych wyjazdów ostatnimi laty...pewnie mi sie chłodnica zagotuje ...
      lepiej przenosić niż utopić i ...nie przenosić.

      Usuń
  3. Jaki chaos, toż to moje życie, oprócz tego, że chwilowo nic nie oglądam, w uchu jakieś pierdoły, bo nie mogę się skupić, odliczam dni do całych dwóch tygodni urlopu, nie robię kursów, z 3 projektów w mojej głowie wszystkie istnieją nadal w mojej głowie, a mój cel to przeżyć kolejny dzień bez przesadnej ilości wizyt w toalecie. Mój konsultant twierdzi, że to się uspokoi na urlopie, tyle, że on się zaraz skończy. Taaaa lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dreamu to jest poważna sprawa. nadal...trzymam kciuki i uściskuję.

      Usuń
  4. Czasami coś musi odleżec odlogiem, przecież możesz, a nie musisz😃Porozpieszczaj sięduchowo( albo i fizycznie, i materialnie🤩) a potem Rodos!Serdecznosci!🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano racja, właśnie mam za dużo i przede wszystkim za gęsto emocjonalnie oraz jestem permanentnie nie wyspana to znaczy śpie na raty. serdeczności Basiu

      Usuń
  5. Najważniejsze, że zwierzaczki zdrowieją :).
    W kwestii odłożonych tymczasowo obrazków mam podobnie, pierwszy punkt na liście po rzuceniu roboty to będzie oprawianie i wieszanie. A duolingo to wręcz przeciwnie, zamierzam trochę zawalić, a w każdym razie zwolnić mocno tempo, bo owszem zaliczam kolejne poziomy, ale jakby mniej mi w głowie zostaje, bo za szybko i po łebkach, a jest już dużo materiału przerobionego i słówka mi umykają, czasy i końcówki się mylą. Więc teraz przestawiam się z ilości na jakość, mniejsze tempo, mniej godzin co dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o sztuko ja nawet 15 minut nie mogę wyskrobać...w sumie czas mi sie już ustabilizować, bo za co ja płacę. idiotka.
      może włoski i angielski a hiszpański na razie lekko z boku.
      mylą mi sie włoski z hiszpańskim bardzo. od września chcę pojść na kurs prawdziwy tylko jeszcze nie wiem czy angielski nadal czy juz włoski ;-)

      Usuń
  6. Mamy wspólna hejterkę, przeczytała u ciebie, że hotel był dla mnie zbyt luksusowy i musiała dopiec.
    A w sumie sporo trudu sobie zadaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to jest jakiś smutny idiot.

      Usuń
    2. Do Jotki.......nic nie boli tak jak prawda......
      Nikt nikogo nie hejtuje....
      Przyszłaś się poskarzyc?
      Nie tykaj Teatru i nie mieszaj!
      Twoja hipokryzja sięgnęła zenitu!
      Jeszcze nikt Ci nie powiedział?
      Przepraszam Teatru za ten wpis.......😘







      Usuń
    3. Anonimowy lubie Jotke i nie chce tu takich wpisow.

      Usuń
    4. Oj, anonimie, nic nie boli jak zawiść, hipokryzja? w czym i w stosunku do kogo?

      Usuń
  7. Zwierzaki wychodzą na prostą, czyli dobrze .... a chaos ... mam wrażenie że wylatuję do Polski od weekendu, nie za bardzo komentuję, mało co odwiedzam, jakbym siedziała w norze ... ale ... wybrnidmy i z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pewnie :-) do wyjazdu sie jakoś poukładacie, w sumie...wyjazd najważniejszy. rodzina, znajomi, wakacje :-)

      Usuń
  8. Dobrze, że z Ciri lepiej, a serialów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam do zobaczenia.
      tak z Ciri już ostatnia prosta ...chyba , tfu tfu.

      Usuń
  9. A ja w tym chaosie czuję Twoją wielką siłę, z którą ogarniasz jednocześnie piętnaście różnych światów:-) Troszczysz się o Ciri i Mańka (cieszę się, że już z nimi lepiej), tworzysz, planujesz, medytujesz i wciąż idziesz do przodu.
    Przeżyłam kiedyś utratę wszystkich danych i do dziś to pamiętam. To było naprawdę straszne, więc doskonale rozumiem Twój lęk.
    Super, że Wasz wyjazd na Rodos coraz bliżej:-) I nasz też się zbliża wielkimi krokami. Na tę okazję zamówiłam nową kartę EKUZ, bo starej skończyła się ważność.
    No i niech te ślimory znajdą sobie jednak inne menu;-)






    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kobieto !!! o ekuzie zapomniałam, tez mam przeterminowany...DZIĘKI.

      Usuń
    2. Coś mi kazało o tym napisać:-) nie ma za co!

      Usuń
  10. Jestem w polandzie od ponad 3 tygodni i zupełnie tego nie czuję, tego wypoczynku... dobrze, że z Ciri lepiej i że Maniek też w formie. Pokaż okulary, kisses.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od 3 tygodni? to długo.
      ja mam akurat fatalne te trzy tygodnie...i wakacji też nie czuje a wręcz przeciwnie.
      pokaże pokaże . kisses.

      Usuń
  11. Miałam tu u Ciebie takie zaległości, że nie czytam od tyłu i zanim napisałam jak mnie zmartwiła Ciri to już czytam, że z psinką lepiej... ooo jaka ulga! Dużo głasków dla Ciri i drącego pyszczek Mańka :D
    Też tak mam, że zacznę mnóstwo rzeczy i nie kończę! Moje wymysły i projekty walają się gdzieś po kątach, a jakoś weny brak, podczas gdy zaczynam już zupełnie inne rzeczy. No nie nadążysz!
    Nie pozostaje nic innego jak korzystać z tego lata na ile się da i czekać na Rodos ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już przyjdzie to lato...obiecują, że od łikenda. no to czekam, marze o upałach znów. serio.
      Dziękuję, jest stabilnie. i oby tak zostało. ściskam

      Usuń
  12. Ostatni EKUZ przyszedł mi z ważnością do... 2045 roku 🤣
    Znowu jakieś nowe seriale... zapisuję, pewnie nigdy nie obejrzę, ale może? Jak Wy to robicie, że te seriale tak tłuczecie, to nie wiem.
    Też mam plan, że powieszę w domu to, co czeka na powieszenie (od paru lat), ale muszę w tym celu wołać człowieka ze spółdzielni i to mnie przeraża, nigdy nie zrobi dokładnie tak, jak chcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zamówie internetowo i tez mam nadzieje, że dostane go w terminie do konca życia :-)))
      wieczorem na kanapie po ciężkim dniu...się da ;-)
      wieszanie na razie odłożone...

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....