czy ja już pisałam, że kocham film "Czułe słówka. a w nim Shirley MacLaine.
[Zorza polarna (Aurora Borealis) to zjawisko świetlne na nocnym niebie, widoczne w rejonach okołobiegunowych, spowodowane zderzeniem naładowanych cząstek ze Słońca z gazami w atmosferze Ziemi, tworzące tańczące na niebie zasłony i promienie w kolorach zieleni, różu i fioletu.]
Naczelnik wyszarpał mnie ze snu boleśnie.
[łazi i jeździ od kilku dni po nocach bo lodowisko robią pod remizą...chyba zacznę żałować, że łyżew nie posiadam.]
- wstawaj, zobacz co mamy na niebie...(tu podetknął mi zdjęcie w telefonie) do Norwegii na Lofoty za podbieguny chcesz jeździć, żeby ją zobaczyć a tu proszę.
Po zaprotestowaniu, dałam się namówić ...i pojechałam autem nieprzytomna, i owszem aurorka była...ale nie ma porównania wiecie, rozumiecie i trzeba jednak jechać za te podbieguny znów. i zobaczyć w pełnej krasie. no ale też nie ma co znów narzekać. bo przecież bywa coraz częściej. Tylko mamy jednak niebo w pobliżu miasta sporego więc...nie wystarczyło wyjechać na pole. niestety.
czasem się rozkręcała
tak życiowo, to okazało się, że podkręcam swoje adhd głównie ale ostatnio się wyciszam z konieczności, z przesilenia, z choroby ale i łeb mi skręca we właściwą stronę, gdy już ciało daje oczywiste znaki. ciało odkąd mi się poprawiło chorobowo czyli od poniedziałku, wrzucam na matę jogową ...i nareszcie wczoraj fizjo z masażem relaxacyjnym indibą. po kilku tygodniach już czas był. bym też namówiła Naczelnika na sauny w tym tygodniu. ale nie wiem czy czasowo damyradę. obsesyjnie pilnuję, żeby się think pad nie rozładował do zera. i zeby to był przyjemny tydzień. Wczoraj byłam w juzku, po roku chyba, nabyłam kilka rzeczy do teatru...i myślę o kolejnej zmianie mebli. w domu też.
Po nocnych zorzach polarnych w mrozie, znów padłam bliżej 23iej. minusy się u nas niestety po nocach szwendają. zmarzłam chyba.
iii
jednak obudził mnie znów ból gardła i bulgotanie w brzuchu🥴😟😫 i generalnie coś na kształt kaca...ok 3iej. no masakra jakaś. w dodatku upocona. zjadłam meltoninę, potężną dawkę ibuprom sprint, wit.D, wyipłam herbatę malinową i zasysam isle i pije kawkę słabą. i zobaczymy jaki to będzie dzień, bo plany mam dość konkretne: klawiatura, okulary, krem do opalania...układanie książek i czasopism w teatrze. pranie.
poza tym szwendam się i wrzucam do walizko toto totamto.
*
tempo ogarniania siedmiu wyjazdów, i pięciu stolic, bez Warszawy. jest nader wolne...nie zdążę do wyjazdu.
apdejcik
że pospałam jeszcze dwie godziny...do 8.30 to razem do kupy będzie z 6 ...mało...i rozbita jestem.







U nas raczej nie było, ale te na zdjęciach ładne.
OdpowiedzUsuńDziś w radiu ktoś dowcipnie powiedział, że zorza polarna była, zorza zniknęła, polarne zostało!
Siedem wyjazdów? och, już od samej myśli o logistyce dostałabym migreny!
Pilnuj się zdrowotnie:-)
o tak, minus siedem było i tak jest od kilku nocy, i spada...
Usuńdobrze, że śnieg został na grządkach.
nie wiem co to się dzieje, pewnie muszę uważać więcej. byłam u fizjo a tam też sie człowiek rozbiera do rosołu...
Też bym się dała wywlec by zobaczyć zorzę 😊
OdpowiedzUsuńmówisz? :-D
Usuńnofajna ale zmarzłam.
i żałowałam że jestem nieprzytomna bo byśmy pojechali jeszcze dalej i ciemność.
Mnie nie mial kto obudzic i pokazac nieba, wiec dopiero dzisiaj rano na naszej lokalnej stronie zobaczylam, co wyprawialo sie w nocy, bylo spektakularnie, czerwono i zielono, cudnie. A ja spalam i przegapilam byc moze jedyna w zyciu mozliwosc ogladania zorzy na zywo.
OdpowiedzUsuńZeby Tobie te nocne wycieczki nie zaszkodzily. Tfutfu na psa urok!
ano właśnie ja nie wiem czy to fizjo czy aurora ?? u fizjo negliż do masażu, i gil mi sie puścił w trakcie masażu dogórynogami... a na polu wiadomo minus 8 czy jakoś tak i troche pizgało i rączki mi zmarzły...
Usuńnie widomo jak by było widać u ciebie, kurcze to jest czad, gdy nie ma dużego zanieczyszczenia światłem.
Byłam w robocie, więc dzięki za zdjęcia! Nigdy nie udało mi się zobaczyć zorzy na żywo.
OdpowiedzUsuńDobranoc, idę odsypiać- w nocy dostarczył mi emocji pan, który płacił kryptowalutami i generował jakieś kody i karty ponad 20 minut po 3 nad ranem:)
współczuję ci bardzo.
UsuńDobranoc
A podobno klimat nam się ociepla...
OdpowiedzUsuńociepla ociepla bo zorza nie ma z tym nic wspólnego :-)
Usuń