sobota, 21 lutego 2026

o dziewczyńskich imprezach i starowaniu się. bez godności.

Pomimo wypitych hektolitrów białego wina, spałam długo, cięgiem i śniło mi się coś konkretnego. i przyjemnego. Naczelnik nas odebrał jeszcze przed północą :-) progres. i nawet się nie zataczałyśmy, i nie wpadłyśmy w zaspy. i nawet nie poślizgnęłyśmy, pomimo lodowiska. nie no Progres, Progres. Panie i Panowie. Wróciłam ci ja z darami kremowymi: naturalne maceraty i wyciągi z ziół i kwiatków robione przez moją koleżankę. które Pięknie pachną. Zapewne też działają, że hoho. alkoholizowanie się z koleżankami było bardzo przyjemne, pojadłyśmy wykwintne rzeczy, na przykład natychmiast muszę nabyć oliwę z trawą cytrynową. i balsamiko z mango 😊no po prostu delicje. były też sery, pinsa, tort bezcukrowy i dostałam namiary na cukiernie bez cukru :-) Obiecałyśmy sobie regularność tych spotkań w domówkach właśnie, bo się ostatnio szlajałyśmy po knajpach. głównie i na wyjazdach w domku w lesie wynajmowanym.  

Grunt to kontakt, utrzymanie tegoż, co by się nie działo, bo mamy bogatą historię. z koleinami ale jednak Wspólną. i ja sobie cenię zarówno kontakty, jak i pomoc, a nawet krytykę, trzymanie za rękę, gdy źle i smutno ... milczenie i wsparcie. co by się nie działo. i jakie szury nie szury wyskoczyły po drodze. :-)

*

a dzień był wyjątkowo długi. i obfity w doznania : po pierwsze nadal pizgało zimnem ale było słonecznie, choć tyle. udałam się do apteki po szczepionkę a tu niestety akurat wczoraj nie szczepili...😟 za to udało mi się z marszu wejść do optometrysty, badanie było długie i analiza dogłębna, konieczna zmiana szkieł. prawe oko okazało się, że  jakiś dramat, poważna sugestia udania się szybkiego do okulisty(astygmatyzm postępuje za szybko) no to rozpytuje który, gdzie i w jakich pieniądzach. Trochę mnie to martwi. ale też wyjaśnia się skąd u mnie aż taki problem z oceną odległości i widzeniem po zmroku.

Zamówiłam nowe oprawki, i szkła. i tysiączek pyknął. jest możliwość odnalezienia się zagubionych okularów, na przykład nie wykluczam, że wpadły w skamieniają natenczas zaspę śnieżną, czyli Na wiosnę wypłyną. Mogłyby, bo oprawki były świetne. zaklinam rzeczywistość. Potem zakupy przyjemne, bo akwarele dla mnie i opakowanko plenerowe do farb. bluzka z obrazem Gogena, ach pięknie kolorowa w plamy(zlokalizowałam nową kolekcję) udałam się w niej na imprezkę wieczorną i usłyszałam: świetna, to z Desigualem? 

- nie, z Gogenem :-) 

poza tym prezenty dla solenizantek jubilatek. i namierzyłam fajny dla Naczelnika. na razie dostał awansem na urodziny z Pantuniestał koszulkę

fajna c,nie?



gdyby on mi podarował taką,  to FOCH forewer ale odwrotnie newer. ewer,


i taka dygresja, że wchujMAM dosyć zimy, gdyż mi się dżinsowe, ulubione spodnie ROZPADNĄ, muszę je prać co trzeci dzień, a powinnam zaraz po użyciu, bo mi sól wyżera nogawki. serio. z butami też masakra. pastuje jak nigdy. i zabezpieczam. spłukuję wodą. no w mieście i na krajowej, soli nie żałują. niestety. 

Czytankowo w papierze dupa zbita, bez okularów i jak to w takich sytuacjach bywa, AKURAT TERAZ właśnie mam ochotę i potrzebę. sięgnąć po hjort :-DD

Słucham se jednocześnie trzech pozycji, Siembiedy, wczoraj dołączyło "Gołoborze. bo Tego bonaszewskiego muszę dawkować. Tenbonaszewski w dwóch wydaniach to dla mnie jednak za dużo... a Bluszcz też dupy nie urywa, tak mnie TenKosior rozpuścił. 

ps

po rozmowie z gastro jestem uspokojona...choć szukam innego specjalisty dla kompletnego świętego spokoju. starowanie się  jest przytłaczające. 

nie, no nie mogę zrobić większej czcionki u siebie w postach, bo mnie rozpierdlala i przytłacza  taka wielka...Przepraszam ... czy za to biją ??

Fajny bardzo film se teraz oglądam na HBO i dobry początek dnia z kawką, kompem w łóżku, gdy Naczelnik na zakupach a pralka mruczy :-)) "Rozważni i romantyczni, klub Jane Austen" lubię bardzo takie kluby. polecam.

no i widzę, że Bridgertonowie wskoczyli w pełnym sezonie,  czyli wieczór mamy zarezerwowany w całości.

Dobrego łikendu.


37 komentarzy:

  1. Połowa Bridgertonów, za tydzień druga,nie lubię takich przerw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to? u mnie chyba ta druga połowa własnie wskoczyła ale zaraz sprawdzę...nie no to tylko reklama, nie zauważyłam, że druga połowa 26 lutego :-((

      Usuń
    2. Rybeńko to już za cztery dni :-))

      Usuń
  2. Przez Ciebie zamówiłam koszulkę w Pantuniestał, okropna jesteś, doprawdy. Ale inną. Tę Twoją wzięłabym chętnie, gdyby nie była biała, ale jest.
    A wiesz, z tą solą drogową, kiedy jest jej za mało, to też jakoś niedobrze, moja gmina oszczędza, nie wiedzieć czemu, i niefajnie się jeździ oraz chodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bardzo i przykro Agniecha :-)
      rozumiem, ze pozawala ta sól bardziej i szybciej panować nad drogami aleee jest bardzo zła dla środowiska, bardzo harata ekosystem.

      Usuń
  3. U nas nie sypia juz sola, w kazdym razie nie chodniki, tu wolno tylko zwirek, piasek albo popiol. Co daja na jezdnie, to nie wiem, ale nie mam pobielonych butow, wiec tez chyba nie sol, ktora uchodzi za niszczyciela srodowiska. Ja cwicze "Dobrego doktora", bo skonczylam na trzecim sezonie, a juz zapowiadaja siodmy, wiec musze nadgonic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sól bardzo harata środowisko...bardzo, u nas we wsi nie sypią sola tylko piaskiem a mu popiołem z kominka sypaliśmy.

      Usuń
  4. Ale ... jak astygmatyzm postępuje? To oko Ci jeszcze rośnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Przyczyny zmian w astygmatyzmie mogą być różne, w tym naturalne starzenie się oka, urazy rogówki, a także dziedziczność. W przypadku astygmatyzmu prostego, wartość astygmatyzmu może się obniżać, natomiast w przypadku astygmatyzmu odwrotnego, może ona wzrastać.

      Usuń
    2. :) Zawsze sądziłam, że astygmatyzm po prostu zależy od kształtu rogówki. W mojej rodzinie astygmatyzm jest wrodzony, wszyscy mamy niezbyt owalne gałki oczne i nie da się z tym nic zrobić, można nosić cylindry, to wszystko.

      Usuń
    3. u mnie dzieje sie to jakoś dziwnie...otóż okulary (minusy)noszę od 18 roku życia, wzrok sobie zepsułam czytając książki...i nigdy żaden lekarz nie stwierdził u mnie astygamtyzmu. Jakieś trzy lata temu przy badaniu rutynowym dla kierowców w Medycynie pracy, lekarz powiedział, że z prawym okiem coś się dzieje, jest jakby słabsze i czy był uraz mechaniczny?, no był! Naczelnik mi przeleciał dronem przez oko. ale byłam po tym wypadku u dwóch lekarzy okulistów i żaden nie stwierdził uszkodzenia oka, rogówki. W 2022 badał mnie optymetrysta, bo nie widziałam w okularach do czytania zbyt dobrze, i zobaczył ten astygmatyzm w prawym oku, a teraz posunął sie on o 30 procent ??w międzyczasie badał mnie kolejny lekarz okulista do przedłużenia prawa jazdy i widziałam lepiej bez okularów niż w okularach. po raz pierwszy mam prawko bez okularów...
      No nic musze iść znów pogadać poważnie i niech sprawdzi co tam się dzieje w tym prawym oku, oraz pomoże mi podjąć decyzję czy robić okulary minusowe(w lewym zaledwie pół dioptri) bo to kolejny wydatek przecież. a stare szkła są za mocne na lewe oko a za słabe na prawe:-(

      Usuń
  5. Koszulka w sam raz dla mnie:))))
    No i dlaczego jest tak.ciepło???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciepło?? jest wietrznie, zimno, nieprzyjemnie i właśnie zaczął padać deszcz... brrr

      Usuń
  6. Okulary za 1000 zł?! Jezu, Z czego one są? Z platyny i brylantów???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no badanie, oprawki, szkła najlepsze...uzbierało sie. A oprawki drogie są bardzo, ja wzięłam te ze średniej półki 490 zł firmowe, bo akurat takie mi sie podobały. Nosze je na twarzy i ważne jest jak wyglądam🙈 Frau okulary to teraz jest kasa że hoho. filtry nie filtry...masakra. i na pewno czeka mnie robienie minusów. ale oprawki już mam. no chyba, że wezmę przyciemniane jeszcze....to popłynę kasowo.

      Usuń
    2. Dżizas... 😵‍💫 😱

      Usuń
  7. Zazdroszczę wina, mnie na drugi dzień głowa boli.
    My oglądamy serial "1883" - maraton, bo pogoda pod psem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie zazwyczaj też boli a wczoraj nic, żadnej reakcji widocznie mój organizm tego potrzebował i od fizjologii ważniejszy jest reset :-))
      1883 zaczęłam kiedyś ...ale przerwałam, pewnie wrócę.

      Usuń
  8. A ja mogę Bonaszewskiego słuchać i słuchać, dla mnie idealna barawa do ucha i odkrycie, bo inne audiobooki, które tutaj poelcałaś, to w głosach było coś zdrażniącego i nie potrafiłam się skupić na słuchaniu. Różnice, różnice :P Koszulka eksta, nosiłabym. Balsamiko z mango, mniam, no poszukam kusicielko. Piękna maszyna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo ja też lubię głos Bonaszewskiego ale on czyta. jakoś drażniąco. idzie się przyzwyczaić :-) przestawić się musiałam, od kilku dni go słucham ALE Kosior Filip, to jest mistrz, on nie czyta, on gra czytając, jest każdą postacią mówiącą, jeśli jest ich kilka on jest kilkoma postaciami, zmienia głos, jest staruszką(te uwielbiam), dzieckiem, każdą kobietą, No jest niesamowity, robi mi teatr radiowy w głowie ...jest Najlepszym lektorem. wygrał wszystkie rankingi i słusznie. Ja go słucham i nie mam żadnej bariery...przechodzi przeze mnie, jakbym oglądała film :-) serio.
      Jeszcze tak fajnie miałam, gdy słuchałam Peszków "Nakurwiam zen" i Bardzo dobrze mi się słuchało Dybuków w interpretacji Seweryna choć on po prostu pasował do tej książki.
      niemniej faktycznie różnice....
      balsamiko z mango o bogowie egipscy wychlam w trzy dni całą flaszkę zaraz po zakupie :-))

      Usuń
    2. a nawet dwie maszyny stoją:-)) druga też fajna i można na niej pisać. na obu można w zasadzie.

      Usuń
    3. No widzisz, a mnie w głosie Kosiora jakieś dźwięki przeszkadzają. Sophia bardzo lubi go słuchać. :P
      Drugą dojrzałam, ekstra.

      Usuń
  9. Mój mózg nie ogarnia już dużych spotkań, na co innego jest teraz nastawiony. Gdy miałem lat 20-30, chciałem mocnych wrażeń. Teraz ciekawi mnie co u znajomych, co myślą o różnych sprawach, które zaprzątają moją głowę. Właściwie dla mnie optymalne jest takie spotkanie, że jestem ja, żona, i jedno lub dwa znajome małżeństwa. Zbyt dużo osób powoduje zbyt duży chaos. W większej grupie dobrze mi się rozmawia jedynie wtedy, gdy się zbieramy do omówienia jakiegoś konkretnego tematu.
    Faktycznie, Gogen pasuje na bluzki/ koszulki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, Wolandzie i ja lubię sobie z przyjaciółmi szeptać do uszka w kameralnym gronie :-) rozumiem to doskonale. takie spotkanie w czworo czy sześcioro to my mamy nagminnie...zwłaszcza tu u nas we wsi, otacza nas fajne grono przyjaciół. że do tańca, różańca, ogrodu, pracy wspólnej czy pogaduch przy winku albo bez. planowania wakacji. wakacje, wypady, wyjazdy. Ja ma tak, że różne grupy osób, bo mam ich sporo, służą do zaspokojeń różnych potrzeb.
      Te babskie spotkania głównie służą wywaleniu frustracji związanych z robotą. plotyyyy. porozmawiania o troskach, też obgadaniu mężów :-) dzieci. Rozmawiamy o gotowaniu, kremach, masażach, wakacjach, często je spędzamy razem więc przywołujemy jakieś fajne śmieszne dykteryjki, wspomnienia...i taka sytuacja.
      Każdy z nas jest na innym etapie i każdy czego dla siebie indywidualnie potrzebuje :-)
      bądź zdrowy i oby projekt nad którym pracujesz szedł jak po maśle :-)
      pozdro

      Usuń
  10. o pani, ja gdybym zgubiła okulary to koszt tak od 3,5 k wzwyż, bo te 3,5 to przy tanich oprawkach czyli takich 300-400 złotych, ale w miarę dobrych, oczywiście mówię o progresach. Tak czy inaczej w tym roku czeka mnie pewnie wymiana. Mamy już stałego okulistę, teraz jeszcze z miasta Rodzinnej OM przeniósł się do DM, bo okulista bywał tam tylko dwa razy w tygodniu, a że optykiem jest jego żona, to po zniżkach i promocjach OM zapłacił 4k a nie jak 3 lata temu ponad 6K za swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja progresów nie mogę okazłaosie...nagle, owszem mam i nosze tylko w aucie ale już też nieaktualne. trudno. strasznie mi żal wywalać grubą kasę na okulary bo wiem co je spotka...ale trudno. Zawsze szukam ciekawych ale nie za drogich prawek. co z tego gdy szkła to jest koszt. oraz no nie dałabym aż 6 koła za okulary za cholerę.
      i fajnie masz ze stałym.
      teraz szukam okulisty .

      Usuń
    2. Hmm bo nie musisz… Jeśli byś spędzała większość dnia za kółkiem a resztę przed kompem to oszczędzałabyś na wzroku, gdy musisz mieć okulary non stop na nosie? Wtedy zamawiasz lekkie szkła, odporne na porysowanie, przyciemniane gdy słońce zaświeci i lekkie oprawki do nich już nie za miliony.
      OM ma tylko te jedne, nie nosi i nie kupuje przeciwsłonecznych od 20 lat 😉

      Usuń
    3. Jasna sprawa, w sumie jakby policzył wszystkie moje oksy...

      Usuń
  11. Mam taki okres od kilku lat, że totalnie się izoluję od spotkań. Ale czuję, że nadciąga czas integracji. A wtedy pójdę w tango i będę zapindalać przez kontynent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo życzę ci tego kochana jakniewiemco. ja nie mogę bez ludzi, owszem mam wycofkę ale chwilową która trawa jeden dzień :-))

      Usuń
  12. Koszulka cudna, ale nie pokaże mężu jako sugestię;)
    Haha takie akwarelki ze sztaluga to oczywiście ma moja córeczka (ma wszystko🙈 ale robi użytek, więc nie marudzę.
    A powiedz coś więcej o kąpieli z magnezem? Jaki magnez? Daj cynk!
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja mam ale ja nie używam za często, bo wolę duże formaty i tuby farb akwarelowych na nie zużywam, teraz postanowiłam pomalować akwarelkami małe formaty, w plenerze.
      Kupiłam całe wiadro soli Epsom i wrzucam szufle do wanny do tego kilka kropel olejów różnych. za bardzo nie zalecają do tej soli wrzucania tych różnych specyfików, piany i kul do kąpieli ale kilka kropel oleju nawilża mi skórę przy okazji. i tyle. skóra jest największym ludzkim narządem, wchłaniam przez nią całe pokłady magnezu, także już nie uzupełniam doustnie. rozluźnia mi powięź i mięśnie. :-)

      Usuń
  13. Oooo, dzięki za sugestie! Może dobie zażyczę na prezent😆
    Jeszcze chcialam dodać, że bardzo bardzo mi się twój obraz podoba, ta żywa natura z postu ponizej:)
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano jasne przecież kochasz kolory :-))
      ja kocham nad wyraz w obrazach.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....