Człowiek przegapia tyle okazji, żeby nic nie powiedzieć ...
*
Palę sobie papieroska a tu takie miłe Pozdrowionka zostawione na ścianie placówki. i patrzę na to i myślę, Nooo i wszystko się zgadza :-)
[bo kłamałam pisząc, że kocham wszystkie dzieci. wszystkich moich uczniów. otóż trafiają się wyjątkowe mendy. zdarzają się. mamusia z tatusiem mówią wtedy, że w życiu sobie musi radzić synuś i w związku z tym musi być mendą. serio.]
*
Ciężko mi się czyta blogi z malutką czcionką. ciężko mi się pisze lapkiem nawet. okulary urosły do rangi nieodzownych w moim życiu. tragedia. nadal szukam i powoli tracę nadzieję a tak lubiłam te oprawki.
Dziś znów powtórka ze spania a placówki nie mam.
Za to gastrologa mam o 9ej a do Centrum zdrowia droga daleka...pobudka o 4.50🙄a przecież zaplanowałam o 7ej. Wczoraj wróciłam o 20ej Zdążyłam tylko ogarnąć odcinek EwyZu Bek 200 Miles Across the Sahara, Off -Road. pospałam na kanapie od 21. do 23. ablucje i definitywnie paduam o 24.ej. chyba jednak lekarz potrzebny i regulacja, na razie obserwuje co to się odpierdalala.
Warunki drogowe mnie zamiatają i to może być powód. stres i dupy cierpnięcie.
Po dziewiątej rano gdy udawałam się do placówki, sypało tak, że drogi nie było widać żuberskiej. a na usteckiej już też nie było czarno. potem udało się jakoś przez miasto przejechać ale godzinę później dwa tiry blokowały podjazd...
W ciągu dnia temp. ZERO, przednie koła mi boksują na parkingu, przez jakieś pięć minut blokuję wjazd i wyjazd pod teatrem.
W teatrze dwie przyjemne odwiedźinki. pogaduchy. wychodzę ok dwudziestej z tu temperatura spadła do minus osiem, w nocy minus dwanaście, teraz minus jedenaście...
Gdzie ta wiosna, pytam się?? straszą, że śniegi do połowy marca...no nie wydaje mi się, raczej do połowy maja ? a może nawet do wakacji nie zdążą stopnieć.
i straszą, że w przyszłym tygodniu na ogromnym plusie ma być i roztopy i ślizgawka i chuj wie co tam jeszcze. najchętniej bym poszła na zwolnienie.
Dziś będzie przyjemny dzień, zwieńczony imprezką babską :-) choć nie wiadomo co powie gastrolog??
Martwa w toku...tylko takie kolory miałam w placówce. zmieniam powoli. uzupełniam.


Ale wreszcie "chuj" napisane bez błędu!
OdpowiedzUsuńZaczęłam oglądać serial Z Belfastu. To nie na moje nerwy, za dużo gadania , słowotok w tempie karabinu maszynowego, odpuściłam!
Teraz czytam Teatr pod Białym Latawcem, sympatyczna opowieść.
Polsk nia wysokim poziomie w mojej placówce😃
UsuńPolski język na wysokim poziomie...
Usuń