poniedziałek, 16 marca 2026

Targowisko próżności...

 Nie oglądam gali oscarowej od lat...kiedyś się jarałam, dziś niekoniecznie. zwłaszcza, że to nuda panie nuda...a najsmaczniejsze kąski potem, dnia następnego można w pigułce z szacunkiem dla własnego czasu, zobaczyć. poczytać. no i prowadzący, to jest też podstawa dobrej zabawy. gdy prowadził Ricky Gervais to było coś.

i dziś od rana sobie zobaczam, czytam Vogue. nie miałam faworyta bo też nie zobaczyłam wszystkich propozycji, ale tego, który zgarnął 6 statuetek owszem zobaczyłam. I bardzo nam się Podobała "Jedna bitwa po drugiej i fabuła, i obsada i postaci : bardzo dobra rola Szona Pena, od zawsze był moim aktorskim faworytem i buntownikiem. robi rzeczy ważne. nie tylko pławi się w blichtrze i sławie. od początku wojny w Ukrainie, jest tam i tym razem również napisano, że wybrał Ukrainę zamiast Oscarów....

i oczywiście Leonardo di. (Och, jak go uwielbiam w każdym filmie absolutnie). Doceniona wreszcie Jessie Buckley, zajebista  w "Hamnecie i nie tylko, też  "Pod ciemnymi gwiazdami. i u Kaufmana "Może pora z tym skończyć. i we "Wrednych liścikach i w ogóle. Zajebista. jej Uroda, i diabelski Temperament w moim guście.

A tera trochę cytatów, z Voga: 

Oscary, czyli ceremonia rozdania Nagród Akademii Filmowej, odbyła się w 2026 roku już po raz 98. Najważniejsze wydarzenie w świecie kina, które uważnie śledzi też branża mody, przypieczętowało tegoroczny sezon nagród. Największym zwycięzcą gali okazał się film Paula Thomasa Andersona, „Jedna bitwa po drugiej”, który zgarnął sześć statuetek. Oscara dla najlepszego aktora odebrał Michael B. Jordan, natomiast wśród aktorek pierwszoplanowych triumfowała Jessie Buckley.

Popatrzyłam na listę laureatów i 5 na 8 nagrodzonych mogę odhaczyć. 

  • Najlepszy film: „Jedna bitwa po drugiej”​
  • Najlepsza reżyseria: Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Jessie Buckley, „Hamnet”
  • Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Michael B. Jordan, „Grzesznicy” NIE WIDZIAŁAM
  • Najlepsza aktorka drugoplanowa: Amy Madigan, „Zniknięcia”
  • Najlepszy aktor drugoplanowy: Sean Penn, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Najlepszy scenariusz adaptowany: Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Najlepszy scenariusz oryginalny: Ryan Coogler, „Grzesznicy”
  • Najlepszy casting: „Jedna bitwa po drugiej”
  • Najlepsze zdjęcia: „Grzesznicy”
  • Najlepszy montaż: „Jedna bitwa po drugiej”
  • Najlepszy dźwięk: „F1: Film”
  • Najlepsze efekty specjalne: „Avatar: Ogień i popiół” NIE WIDZIAŁAM
  • Najlepsze kostiumy: „Frankenstein”
  • Najlepsza charakteryzacja: „Frankenstein”
  • Najlepsza scenografia: „Frankenstein”
  • Najlepsza muzyka: „Grzesznicy”
  • Najlepsza piosenka: „Golden”, „K-popowe łowczynie demonów” NIE WIDZIAŁAM
  • Najlepszy film międzynarodowy: „Wartość sentymentalna” (Norwegia) NIE WIDZIAŁAM
  • Najlepszy film dokumentalny: „Pan Nikt kontra Putin” NIE WIDZIAŁAM
  • Najlepszy film animowany:„K-popowe łowczynie demonów”
  • Najlepszy film krótkometrażowy: „The Singers” i „Two People Exchanging Saliva” NIE WIDZIAŁAM
  • Najlepszy dokumentalny film krótkometrażowy: „All the Empty Rooms” NIE WIDZIAŁAM

  • Najlepszy animowany film krótkometrażowy: „The Girl Who Cried Pearls” w reżyserii Macieja Szczerbowskiego NIE WIDZIAŁAM a to polski akcent z czego się cieszę, jak zwykle. a film jest przepiękny i warto go zobaczyć na dużym ekranie. jak "Piotrusia i wilka... 
Tytuł posta odnosi się do kreacji, pokazów i całej otoczki. i ja uwielbiam to targowisko próżności, To przecież święto filmu. lubię patrzeć na stroje, suknie i ogólnie trendy. i damskie i męskie. Toż to prawdziwy Teatr. i lubię plotki :-) 
[ale jak czytam, że aktorki się przygotowują pół roku do tej gali...odchudzanie, operacje plastyczne, kreacje...to mi smutno. tyle poświęcenia, żeby zaistnieć parę minut na czerwonym dywanie. hmmm dla mnie to bezwzględne marnowanie czasu. a mogłaby jedna z drugą coś dobrego dla świata zrobić.]
Oscarowe gale też nawiązują do ważnych wydarzeń i Oscary w pewien sposób porządkują nam to na co warto zwrócić uwagę, mówią kulturoznawcy. i ja się z tym zgadzam.
*
Niedzielka nam się udała pod każdym względem. mieliśmy gości. mieliśmy pyszne ciasto. i czytałam sobie i odpoczywałam i zobaczyliśmy naszych Fińczyków, gdy sobie wpadli do domku w lesie na łikendzik, zimą, temperatura -40 stopni... śnieg i skarpetki dla psa Nova. 
i Klangora z dwa odcinki.

A teraz zaczyna sie niespieszny poniedziałkowy ranek. jak zwykle. na spacery nie mam ochoty, jest znów bezsłonecznie, mglisto i dżdżysto i kapie. dziś masaż i Lidl 😀w planach. MJ wczoraj w rozmowie coś napomknęła o ekspresie do kawy...zobaczę co tam w Lidlu piszczy. na święta się do niej szykujmy i chyba pojedziemy w sobotę z rana prosto na obiad w dobrej knajpie do której MJ ma wołczer.

Muszę więcej spać i śnić. 

46 komentarzy:

  1. Nie zarwałabym nocy dla gali, wystarczy mi wiedza, a potem obejrzenie nagrodzonych kiedyś tam w przyszłości.
    Lubię sobie popatrzeć, ale niekoniecznie na żywo, kto jak wyglądał 😉 Chyba nigdy mnie aż tak Oscary nie fascynowały, no chyba że czekałam na statuetkę dla polskiego filmu😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano kochana w oczekiwaniu na polską statuetkę...też przysnęłam :-))

      Usuń
    2. Uznałam, że najlepszy film trzeba jednak zobaczyć, więc właśnie sobie go włączyłam 😃

      Usuń
    3. kurcze miałam ci odpisać, ze super i jak ci sie podobał?? ale byłam zarobiona wchuj

      Usuń
    4. Podobał, nawet bardzo, ale cieszyłam się, że obejrzałam w domu a nie w kinie😉
      Teraz zaczęłam Grzesznicy, no na raty przyszło mi oglądać 😉

      Usuń
    5. ale że Grzesznicy tacy że tylko na raty?

      Usuń
  2. A ja z tego wszystkiego widziałam tylko "Mr Nobody against Putin" jakiś czas temu. Zasłużył na Oskara. Bez żadnych wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale kreacje były jakieś słabe w tym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybenko otóż mnie te kreacje się zawsze podobają, bo to zawsze powiew wielkiego świata ;-)
      te rozbudowane były prawdziwe królewskie, była cała sesja z boku.

      Usuń
    2. Uwielbiam te kreacje ale było strasznie dużo nudy w tym roku

      Usuń
    3. ja chyba nie oglądalam wszystkiego.

      Usuń
  4. Thank you so much for sharing about this.

    OdpowiedzUsuń
  5. A no właśnie - targowisko próżności. Nie przepadam, oglądam skrócone relacje na drugi dzień. Większości tych filmów nie widziałam i nie jestem pewna, czy mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy, ja absolutnie nie żałuję oglądania tych , które widziałam.

      Usuń
  6. Też kiedyś śledziłem Oscary na bieżąco, ale z czasem człowiek zaczyna wybierać highlights, bo cała gala potrafi być mega przegadana. Mega się zgadzam, że prowadzący robi robotę – Ricky Gervais potrafił rozkręcić każdą edycję.

    Fajnie, że mimo braku obejrzanych wszystkich filmów, mogłaś docenić „Jedną bitwę po drugiej” i Jessie Buckley – też mnie ciekawi ich rola i te zachwyty z Vogue’a tylko utwierdzają, że warto kiedyś nadrobić. I tak, te przygotowania do czerwonego dywanu czasem aż przerażają – pół roku wyrzeczeń dla kilku minut błysku? Masakra 😅

    OdpowiedzUsuń
  7. Gali nie oglądam, bo to w nocy, ale media trąbią godzinami, wiec wszystko wyłapiemy.
    Tę dziewczynę co płakała perłami chętnie bym obejrzała.
    Odpoczywam po wizycie wnuka, jednak dziadkami trzeba być w młodszym wieku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) no dzieci są wyczerpujące, moim zadaniem w każdym wieku...

      Usuń
  8. ta kiecka z agrafek polskiej kostiumografki fajna,nietypowa nawet jak na Oskary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie na gali robi sie wybieg co mnie kręci bo ja kocham wybiegi.

      Usuń
    2. oraz kręci mnie też przesłanie na ciuchu, napisy, agrafki i przypinka w tym przypadku...

      Usuń
    3. tak,przesłanie mega

      Usuń
  9. Tak! Tak! Tak! Jessie to moje osobiste odkrycie sprzed lat, jeszcze jak była parą z James'em Norton'em - Piękny i Bestia.;)))
    Talent, charyzma i uczciwość wobec widza. Ten Oscar najbardziej mnie cieszy. Nie rozumiem nagrody dla Penn'a, który nie wyczuł pynchonowskiego absurdu, in my humble opinion, ma się rozumieć. Poza tym Mr Nobody against Putin! Reszta nudy.
    Taki lajf, chciałoby się rzec, że Kardaszianka w pierwszym rzędzie z Chalametem, ktoremu ni opera, ni balet głowy nie zawracają...oh well.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i każdy ma jakieś swoje opinie :-) i stanowisko a najważniejsze, żeby nie nudziło a ruszało.

      Usuń
  10. Ta animacja o dziewczynce co płakała perłami zapowiada się ciekawie i koniecznie muszę ją obejrzeć :) A co do tej próżności i wielomiesięcznych przygotowań to sama nie wiem - niby te aktorki same wpadają w tą pogoń za idealną prezencją, a z drugiej.. pewnie też czują jakiś swego rodzaju przymus, że tak wypada.. Kurczę, sama nie wiem co o tym myśleć. Jutro idę na szkolenie i zastanawianie się co założyć zajęło mi jakieś 15 minut, to co dopiero one przed taką galą znaną na całym świecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no i ja potrafię w garderobie miotać się w kwestii ubioru ...chudnę na lato, zwiększam aktywność ruchową...i tak dalej i tak dalej ale tak sobie myślę że to jednak przesada i to głupie jest na tak wielką skalę. no chyba, z nudów. i nadmiaru gotówki.
      rozumiem dbałość o ciało i zabiegi. sama to robię systematycznie.

      Usuń
    2. Pewnie, całkowicie to rozumiem - masz rację. Absolutnie warto dbać o siebie! Generalnie chodzi o umiar i jakiś rozsądek.. A tu nie ma ani tego, ani tego.. jest SHOW. :D

      Usuń
    3. i żeby było jasne, nie chodzi o celebrę bo ja to uwielbiam :-)ale o operacje plastyczne czy inne inwazyjne działania...

      Usuń
  11. Spanie to podstawa życia!
    Oskary mnie nigdy nie interesowały
    Za to przyjechał wreszcie mąż 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pani to pięknie i życie od razu piękniejsze i wiosna i słońce nie przeszkadzają :-)
      pozdrów męża

      Usuń
    2. No aż tak to nie:) Mąż od pozdrawia.

      Usuń
    3. jak to? szału nie ma?

      Usuń
  12. Nie ma opcji, żebym zarwała nic dla Oscarów, jak piszesz pigułka z rana do kawy (jakiej kur… kawy?😂) wystarczy. To Hollywood mam podobny stosunek, jak do brytyjskiej rodziny królewskiej, przyjmuję do wiadomości i się nie jaram. Wszyscy najważniejsi mieszkają poza, robią swoje (Julia Roberts, Sean Penn, George Clooney itp). O tym jak mi się ‚udał’ weekend napiszę dzisiaj, bo wcześniej nie miałam siły. U nas na tapecie jakiś niemiecki serial co to go Ted wybrał dla języka🤣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no nie zarwę i chyba nie zarwałam nigdy tak na prawdę. ja mam lepszy stosunek niż do wszystkich dworów razem wziętych bo one nudne sa, angielski dał trochę rozrywki ... w sumie podobna sytuacja - towarzystwa na utrzymaniu. czy jakośtak.
      jaki niemiecki serial, no bywają dobre. serio.

      Usuń
  13. Nie mogę sypiać więc obejrzałam. Wystrojona w sukienkę od CC, buty z czerwoną podeszwą, Puszkiem na kolanach i szampanem w dłoni;-) Oscar dla najlepszego filmu mnie nie zaskoczył, ucieszył ten dla Jessie Buckley i 'Dziewczyny, która płakała perłami':-) Leonarda też lubię i cenię ale ostatnio wolę... Chalameta. Jego film poległ ale i tak go lubię:-) I u mnie niedzielka była udana, a wczoraj od a do z zaplanowałam nasz wyjazd do Hiszpanii:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och kochana, jak ja lubię takie sytuacje, sama bym sie wystroiła i z kieliszkiem wina zasiadła, kiedyś tak oglądałam gdy też wystrojona relacjonowała Oscary K. Korwin Piotrowska. fajnie było. teraz człowiek dziadziej normalnie i mu fantazji ułańskiej brakuje.
      i ja bardzo kocham Chalameta serio, bardzo sie rozwija fajnie, jako aktor i jest świetny. nawet gdy gada gupoty ;-) o balecie i operze, w kwestii baletu się trochę droczę, bo opera i mnie nie zachwyca. a jedynie arie. 😂😂no ale chyba wszyscy makaroniarze się na niego obrazili.
      no i plany masz cudowne. już ci fafnasty raz pisże o tej hiszpanii, że tęsknie.
      ale my znów wpadamy w pułapkę Północy. łakomym okiem patrzymy na Islandie...

      Usuń
  14. Oskary srary - gdzieś zapodział sie mój komentarz albo się nie zapisał :) pominęłam zupełnie ten moment, bo jednak już coraz mniej oglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie ma faktycznie, poszukam jeszcze...może pod innym postem. zdarza się.

      Usuń
  15. Niech zyją! Też kocham Penna i Di :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Boszsz, zawsze Oskary wydawały mi się straszliwie nudne - naprawdę zero w tym emocji dla mnie. Co mnie obchodzi jak ktoś był ubrany??? Zeby podziwiac? Ale co? Zazdroscic? Ale po co? Nawet, jak tego kogoś widzialam raz czy dwa w jakimś filmie, ze założył długą sukienkę, albo krótka, albo bombkę albo bolerko, no proszę. Nuda panie. Zwłaszcza jak ktoś ma tyle kasy, że może sobie kupić cokolwiek do noszenia.
    Wystarczy mi lista filmów, które ludzie którzy dużo oglądają uznali za warte obejrzenia - a i to często okazuje się doprawdy wątpliwe. Ale każdy ma swoje małe przyjemnostki, w żaden sposób nie krytykuję 🙂
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja lubię wybieg i modę. To jest teatr. Jak w teatrze są przebrania. Kostium. Są doprawdy arcyciekawe pokazy. To jest Sztuka. Scenografia z kostiumem bardzo mnie kręcą. Każdy ma swoje. Jak słusznie powiedziałaś.

      Usuń
  17. No jeśli Teatr to teraz rozumiem😀
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fszysko jest teatrem 😃atrem innyglosie

      Usuń
    2. To prawda! MI dziś opowiedział mi historyjkę jak jego klient próbował się go niego dodzwonić parę razy, Mi nie odbierał bo był w więzieniu. W końcu wyszedł, dzwoni do gościa, który ledwo szepcze, umierającym głosem mówi, że jest w szpitalu i że dali mu coś na sen i się rozłącza. To jest gościu, który wszystkim wmówił, że na raka i nie może wchodzić po schodach, do tego stopnia, że gmina kontaktowała się z M czy trzeba mu zamienic mieszkanie komunalne na takie bez schodów😄
      Innyglos

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....