niedziela, 8 listopada 2026

nagonki listopadowe.


Gęsi w Swołowie.
czyli gęsina się odbywa proszę państwa w stolycy krainy w kratę.
nie lubię jeść żywego inwentarza ale spróbowałam jednego pieroga z gęsiną...

*

Nagonki są wszędzie. i jak czytam u moich blogerek, każdy ma problem. który obraca w głowie. ciężki czas, nieprzyjemności życiowe. 

Wystarczy jakiś powód. a nawet bez powodu. a nawet z nudów. nudne życie. a aspiracje żejapierdolę[aktorka skończyła studia z wyróżnieniem a gra po wiochach i ma głęboką ranę w sercu, że tak nisko upadła, zarabia gorzej od nauczyciela, skandal].

Mnie na przykład spotyka taka czysta ludzka zawiść i złośliwość wynikająca z ... podłego charakteru oraz, zaburzeń i aktualnej mody postępowania zgodnie z poprawnością polityczną, za to jakoś mało w nim moralności. i przyzwoitości. widzę. 

mam to fundowane. żeby mi za dobrze nie było. skoro manipulacja zawodzi. to uruchamia się chamstwo. i arogancja. 

*

Wiadomo co się stało niusem dnia wczorajszego. Naczelnik wkurzony, bo już się zaczyna nagonka na posiadaczy broni.  ci co mają więcej niż jedną broń krótką, to oczywiście potencjalni zamachowcy...mordercy już w zasadzie. wywrotowce normalnie irlandzkie ira pospołu z wagnerowcami. 

w sumie choć tyle, że to Polak, powiem po cichu, któremu peron odjechał konkretnie, bo gdyby jeszcze Ukrainiec, Rusek,ciapaty, Arab, to klękajcie narody, byłyby wieszaniażyda i samosądy. nie wiem czy nieopatrznie, czy opatrznie poinformowano społeczeństwo, że pan miał skrajnie prawicowe poglądy, ekstremista jeden. prawica się odszczekuje. no i wojenka domowa trwa. 

zaczęło się szukanie winnych ...

no każdy kraj jest pełen wariatów, ekstremistów, ludzi popierdolonych. podatnych. na chore ideologie. tak to wygląda. obecnie i zawsze tak było. żadna nowa sytuacja. a jednak nowa. 

Szkoda mi Krakowa, szkoda mi tego co mieliśmy do tej pory, robi się jak wszędzie. 

choć to wszędzie nigdy mnie osobiście nie dotknęło. a przecież sporo podróżuję.

Spędziłam wczoraj przed TVN24 jakieś dwadzieścia minut. Wystarczyło. kiedyś bym koczowała. dziś jestem w innym miejscu. nie muszę wszystkiego wiedzieć a nawet nie chcę. 

odkładam. bo po co. mam swoje demony. które odganiam sztuką, książką, domem, durnowatym nieodpowiedzialnym zachowaniem  i mam nadzieję rychłym wyjazdem. 

moje życie soczewkuje zupełnie gdzie indziej. odganiam wariatów i boję się czytać, jak wielką trucizną jest ten epoksyd, a ja jeszcze wczoraj pojechałam do teatru lać ipe(alkoholizoproylowy) na podłogę w kuchni, bo nakapało. i znów sięnawdychałam oparów. szlag. 

łeb mnie napierdala...konkretnie. i znów dziś odmówię zabiegów inwazyjnych na twarz. jak się nie poprawi. a zafunduje sobie jakąś przyjemną maseczkę tylko na uśmierzenie życia...

Za to umawiam się w środę z okazji święta narodowego na fajny masaż :-) tak będę sobie czciła. 

znów nie śpię. 

robię porządki malutkie - wywalam nieużywane blogi. zaraz skończę ostatnią wyprawę na Rodos. i będę chyba pierwszy raz w życiu na bieżąco. z wyprawami.

Czytam tego Mossa.  no "Grota była straszna...powoli nie dźwigam.  zaczęłam kolejnego i przerwałam po kilku rozdziałach. 

Za to z ogromną radością wskoczyłam w tory Gorzkiego i jego rycerza awanturnika, Mieszka. tym razem druga część "klątwy czyli "Przedostatni smok. miodzio. 

 Poza tym se pykam odcinki o pięćdziesięciolatce "Druga młodość,  podeszła mi i wyszło, że znam same nudne pięćdziesięciolatki ;-))

no i nie ciągnie mnie do polskich seriali medycznych fcale. 

(muszę jej koniecznie namalować twarz) 



1 komentarz:

  1. Jestem nad Jeziorem Kuchennym, wczoraj jedliśmy pierogi z szarpaną gęsina, niebo w gębie!
    Kuchni szefuje sam Mikołaj Rej, miałam okazję zagadać, niesamowicie wysoki facet!
    Wieści z Krakowa zaskoczyły nas poza domem, od razu wykonałam telefon czy bratanica bezpieczna...
    Miej się zdrowo!

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....