Gęsi w Swołowie.
*
Nagonki są wszędzie. i jak czytam u moich blogerek, każdy ma problem. który obraca w głowie. ciężki czas, nieprzyjemności życiowe.
Wystarczy jakiś powód. a nawet bez powodu. a nawet z nudów. nudne życie. a aspiracje żejapierdolę[aktorka skończyła studia z wyróżnieniem a gra po wiochach i ma głęboką ranę w sercu, że tak nisko upadła, zarabia gorzej od nauczyciela, skandal].
Mnie na przykład spotyka taka czysta ludzka zawiść i złośliwość wynikająca z ... podłego charakteru oraz, zaburzeń i aktualnej mody postępowania zgodnie z poprawnością polityczną, za to jakoś mało w nim moralności. i przyzwoitości. widzę.
mam to fundowane. żeby mi za dobrze nie było. skoro manipulacja zawodzi. to uruchamia się chamstwo. i arogancja.
*
Wiadomo co się stało niusem dnia wczorajszego. Naczelnik wkurzony, bo już się zaczyna nagonka na posiadaczy broni. ci co mają więcej niż jedną broń krótką, to oczywiście potencjalni zamachowcy...mordercy już w zasadzie. wywrotowce normalnie irlandzkie ira pospołu z wagnerowcami.
w sumie choć tyle, że to Polak, powiem po cichu, któremu peron odjechał konkretnie, bo gdyby jeszcze Ukrainiec, Rusek,ciapaty, Arab, to klękajcie narody, byłyby wieszaniażyda i samosądy. nie wiem czy nieopatrznie, czy opatrznie poinformowano społeczeństwo, że pan miał skrajnie prawicowe poglądy, ekstremista jeden. prawica się odszczekuje. no i wojenka domowa trwa.
zaczęło się szukanie winnych ...
no każdy kraj jest pełen wariatów, ekstremistów, ludzi popierdolonych. podatnych. na chore ideologie. tak to wygląda. obecnie i zawsze tak było. żadna nowa sytuacja. a jednak nowa.
Szkoda mi Krakowa, szkoda mi tego co mieliśmy do tej pory, robi się jak wszędzie.
choć to wszędzie nigdy mnie osobiście nie dotknęło. a przecież sporo podróżuję.
Spędziłam wczoraj przed TVN24 jakieś dwadzieścia minut. Wystarczyło. kiedyś bym koczowała. dziś jestem w innym miejscu. nie muszę wszystkiego wiedzieć a nawet nie chcę.
odkładam. bo po co. mam swoje demony. które odganiam sztuką, książką, domem, durnowatym nieodpowiedzialnym zachowaniem i mam nadzieję rychłym wyjazdem.
moje życie soczewkuje zupełnie gdzie indziej. odganiam wariatów i boję się czytać, jak wielką trucizną jest ten epoksyd, a ja jeszcze wczoraj pojechałam do teatru lać ipe(alkoholizoproylowy) na podłogę w kuchni, bo nakapało. i znów sięnawdychałam oparów. szlag.
łeb mnie napierdala...konkretnie. i znów dziś odmówię zabiegów inwazyjnych na twarz. jak się nie poprawi. a zafunduje sobie jakąś przyjemną maseczkę tylko na uśmierzenie życia...
Za to umawiam się w środę z okazji święta narodowego na fajny masaż :-) tak będę sobie czciła.
znów nie śpię.
robię porządki malutkie - wywalam nieużywane blogi. zaraz skończę ostatnią wyprawę na Rodos. i będę chyba pierwszy raz w życiu na bieżąco. z wyprawami.
Czytam tego Mossa. no "Grota była straszna...powoli nie dźwigam. zaczęłam kolejnego i przerwałam po kilku rozdziałach.
Za to z ogromną radością wskoczyłam w tory Gorzkiego i jego rycerza awanturnika, Mieszka. tym razem druga część "klątwy czyli "Przedostatni smok. miodzio.
Poza tym se pykam odcinki o pięćdziesięciolatce "Druga młodość, podeszła mi i wyszło, że znam same nudne pięćdziesięciolatki ;-))
no i nie ciągnie mnie do polskich seriali medycznych fcale.
(muszę jej koniecznie namalować twarz)


Jestem nad Jeziorem Kuchennym, wczoraj jedliśmy pierogi z szarpaną gęsina, niebo w gębie!
OdpowiedzUsuńKuchni szefuje sam Mikołaj Rej, miałam okazję zagadać, niesamowicie wysoki facet!
Wieści z Krakowa zaskoczyły nas poza domem, od razu wykonałam telefon czy bratanica bezpieczna...
Miej się zdrowo!
Kim jest Ona bez twarzy? To Twoje dzieło?
OdpowiedzUsuń