sobota, 25 marca 2023

O ludziach, którzy budowali most. Góry Troodos.

 Ten post będzie głównie o wioskach i miasteczkach w górach Troodos i kilku fotografiach. Olimpie i wodospadzie.  O koronkach bez arszeniku będzie w części drugiej.

Podejście pierwsze w drodze do Larnaki. Czyli z Limassol przez góry(wstąpił do piekieł po drodze mu było)).

Naczelnik nadłożył drogi w celu zobaczenia tej właśnie zapory.



 A potem się potoczyło zgodnie z planem:

 Lania, Lofu, Wuni i Omodos w zdjęciach i filmach /pisownie będę się różniły/

przy ryneczku w Omodos, pełno kawiarni knajpek z pysznym jedzeniem

kościoły, cerkwie, meczety(w miastach i po tureckiej stornie)...w ilościach hurtowych



wspinamy się wyżej i wyżej na szczęście autem ;-P


te gary amfory na wino i oliwę widzicie?
wszędzie tam jeszcze świętami zalatywało


Ci ludzie budowali most w Lani. Ogromne zdjęcia we wioskach na murach, bardzo mi się ten projekt pamięci o historii, spodobał.

 Co mnie zainspirowało do odwiedzenia ano informacje i historie o tych wioseczkach:

#1. Lania 

znajdziesz zaledwie 25 km od gwarnego Limassol u podnóży Gór Troodos. Miejscowa legenda głosi, że Lania wzięła swą nazwę od imienia córki mitycznego Dionizosa, boga wina. A jej mieszkańcy posiedli ogromną wiedzę na temat uprawy winorośli i produkcji boskiego trunku. W swoich winnicach wytwarzają m.in. Commandarię (słodkie wino deserowe), Zivanię oraz Soutzoukos (słodycze gronowe). Podobno sam król Henryk I wywiózł z Lani zdrowe sadzonki winorośli aby reanimować nimi dotknięte zarazą winnice w  Champagne. Idealnym sposobem na poznanie wioski jest spacer po jej czarujących, małych uliczkach.

#2. Lofou

W odległości 12 km od wyżej wymienionej Lanii znajduje się Lofou. Wzniesiono je na kształt amfiteatru na wzgórzach Gór Troodos. Już sam jego widok z daleka wzbudza zachwyt przyjezdnych. Otoczony sadami i polami porośniętymi dzikim koprem jest doskonałym miejscem do beztroskiego spaceru i rozkoszowania się tradycyjnym cypryjskim życiem. Zabudowa miasteczka składa się z małych domostw z wapiennymi ścianami, czerwonymi dachami i pięknymi drewnianymi balkonami. Wąskie brukowane uliczki, neoklasyczna szkoła, wspaniały kościół, muzeum ze starym młynem oliwnym i bogata tradycja winiarsko- oliwna przyciągają do wioski turystów z całego świata. Uroku wsi dodają plotkujące ze sobą starsze panie siedzące w progach swoich domostw. Mimo iż Lofou ma bardzo niewielu stałych mieszkańców (poza sezonem zamieszkuje go około 100 osób) w lecie jest pełne ludzi, głównie dzięki licznym festiwalom odbywającym się w tym czasie. Jednym z najbardziej znanych jest Festiwal Palouze, którego głównym celem jest promocja cypryjskiego dziedzictwa wiejskiego. Podczas festiwalu goście mogą skosztować “palouze” – tradycyjnego deseru z moszczu winogronowego, poobserować pracę lokalnych rzemieślników ludowych (snycerzy i garncarzy), a nawet pojeździć na osiołku.

#3. Vouni

Vouni zwana też Wuni to śliczna mała wioska z krętymi uliczkami i tradycyjnymi cypryjskimi domami z drewnianymi drzwiami, wąskimi balkonami i wewnętrznymi dziedzińcami. Swym bogatym dziedzictwem architektonicznym oraz malowniczym położeniem przyciąga nie tylko turystów ale i mieszkańców Cypru. Od wieków słynie z bogatej tradycji winiarskiej. Aż do lat 90-tych była trzecią w kolejności po Pachnie i Omodosie wioską winiarską w regionie Limassol. 40% całkowitej powierzchni wsi było pokryte winnicami. Co oprócz picia wina można dodatkowo robić w Vouni? Koniecznie zajrzyj do Muzeum Bizantyjskiego i starego młyna oliwnego. Obejrzyj też tradycyjne greckie fontanny. Uważane są one za jedne z najważniejszych historycznych atrakcji miasteczka. Nie zapomnij też skosztować prawdziwego cypryjskiego meze w jednej z dwóch lokalnych tawern. Do wyboru masz tradycyjną restaurację “Orea Ellas ”oraz tawernę „Takis”.

#4. Omodos

Wioską Omodos. Jest ona chyba najbardziej rozpoznawalną przez turystów cypryjską miejscowością położoną tuż u podnóża Gór Troodos. Będąc na Cyprze nie możesz jej pomiąć! Miasteczko jest idealnym miejscem, aby rozkoszować się lokalną kulturą i gościnnością. Małe winiarnie i sklepiki z domowymi wyrobami, klimatyczne kawiarnie, kamienny kościół pochodzący z XII w. czy Muzeum Wina malują w niej obraz idyllicznego życia na wyspie. Malowniczo położona wioska zabudowana starymi wiejskimi domami.

Tymczasem My Bardzo krętymi górskimi serpentynami wspinaliśmy się i wspinaliśmy i wspinaliśmy 

 

aż dojechaliśmy autem na sam Olimp z bazą wojskową na szczycie, o której mur się opieramy

Olimp i widoki z najwyższego szczytu, gdzie w styczniu zawsze leży śnieg.

Na  koniec górskiej  wycieczki, po zjechaniu z gór wysokich ze względu na późną porę i głód poszliśmy już tylko do jednego wodospadu ale za to najpiękniejszego

Wodospadu Millomeris.

Wodospad Millomeris to najwyższy wodospad na Cyprze. Spieniona woda spada z niego z wysokości 15 metrów. Usytuowany jest w leśnym wąwozie niedaleko wioski Pano Platres. Jest spokojną oazą idealną dla osób chcących odpocząć na łonie natury. Co zadziwiające jeszcze kilka lat temu turyści nie mieli pojęcia o jego istnieniu. Do wodospadu Millomeris możesz dojechać samochodem i zostawić auto na małym parkingu, by następnie schodami i małym drewnianym pomostem dotrzeć na miejsce. Możesz też udać się na krótki spacer nieco dłuższa trasą. Szlak rozpoczyna się w miejscowości Pano Platres, jakieś 200 metrów na północ od kościoła Faneromenis. Nie ma opłaty za wstęp do wodospadu. Zalecamy Ci jednak odpowiednie obuwie szczególnie jeśli wybierzesz dłuższy szlak z miejscowości Pano Platres.





Oto trasa/mapa zwiedzania wyprodukowana przez Naczelnika.


Resume krótkie z internetów:

Góry Troodos – perła regionu Limassol i całego Cypru

Pasmo gór Trodos przecinające zachodnią część wyspy znajduje się około 45 kilometrów od Limassol. Najwyższy szczyt (Olimp) wznosi się na ponad 1950 metrów nad poziomem morza. Można tam podziwiać malownicze wodospady, kilkadziesiąt kościołów i klasztorów, winnice oraz urokliwe górskie miejscowości. Najciekawsze atrakcje, które szczególnie warto w tym regionie zobaczyć to między innymi:

  • wodospad Mylomeri i Kalidonia (około 12 metrów wysokości)
  • Dolinę Solea, gdzie w maleńkich urokliwych wioskach można podziwiać tradycyjną architekturę ludową oraz bizantyjskie kościoły
  • klasztor Kykkos z XII wieku ozdobiony pięknymi malowidłami
  • wioski winne 

Po całym dniu zwiedzania miasteczek, letkiego stresu, gdy Naczelnik pchał się autem o włos od domków...szlajania po górskich trasach, niesamowitych widoków, zapowietrzenia...po takim dniu już po ćmoku zjechaliśmy do Larnaki.

 W kolejnym poście opiszę Larnakę. Uzupełnię też, już istniejący post o Cape Greko zdjęciami i filmami, bo z Larnaki ruszyliśmy na ten niesamowity półwysep. Po całym dniu zwiedzania go, na późny wieczór dotarliśmy do Nikozji. O niej już sporo pisałam ale jeszcze coś dorzucę. W stolicy spędziliśmy dwa noclegi i srana wyruszyliśmy znów w góry, by na wieczór dotrzeć na półwysep Avakas, zupełnie po drugiej stornie wyspy. Na ostatni nocleg przed wylotem.

PODEJŚCIE drugie czyli z Nikozji przez góry na półwysep Avakas. 

soon. 

piątek, 24 marca 2023

Pedofilia w sutannie.Wstrząsający raport francuskiego Kościoła. Ponad 200 tys. dzieci ofiarami księży-pedofilów.

To odpowiedź na wykwit pewnej fanatyczki pełnej nienawiści (nie będę zamieszczać linka, niech pozostanie na wysokości dziesięciu wejść dziennie czyli w czarnej dupie, gdzie jej miejsce).  I drugiej fanatyczki moherowej, która ją kopiuje i wkleja w dyskusji o janiepawlizmie [aktualnie fanatyczka leży plackiem w kościele i śmierdzi fałszem]. Noż przecież wielki czwartek, piątek i sobota się zbliżają, czas przeżywania męki pańskiej, sprzed około 2 tysięcy lat. Natomiast dzisiejsze ofiary molestowań, gwałtów, ofiary granicy białoruskiej czy ofiary dziecięce, które odebrały sobie życie, bo są ideologią LGBT kompletnie kk i wyznawców nie interesują(zioną nienawiścią i szerzą język nienawiści).

Jaki sens ma ta wiara? skoro w kraju tutejszym się to nie przekłada na empatię, na współczucie i na miłosierdzie, tylko na całowania w dupę arcybiskupów i pląsy wokół pomników ??

Nie musisz mi tu odpowiadać czytaczu, to pytanie retoryczne. Wiem jak wygląda pranie łbów, uczę tego, i wreszcie sama byłam zbulwersowana, gdy telewizja polska pokazywała obrazki z robienia pompek przez JP2 pod samolotem. Taki "szacunek" ludzi demokratycznego świata dla polskiego globtrotera, który był uznawany za wyjątkowo konserwatywnego pasterza. co to nie zrobił za wiele. a teraz jeszcze wychodzi i to, że jeszcze krył kumpli.

Zobaczyłam wczoraj film o księdzu Kaczkowskim. Nawet ten film ukazuje zgniliznę w kościółku tutejszym: W tle zawsze jest jakiś biskup alkoholik przypominający komunistycznego aparatczyka, który sporo nakradł, pełen pychy i pogardy dla DOBRA czynionego w imię zasad, które rzekomo sam wyznaje. Na pierwszym planie schorowany Człowiek, który rozumie kim jest i po co jest. Wzruszyłam się...

Zastanawia mnie ile jeszcze gówna się musi wylać? i kto kogo musi zgwałcić, zamordować, żeby ten naród smętny jakoś oprzytomniał? Napierdalamy na ruskich, że homo sovietikus ale naród tutejszy nie lepszy, bo homo catolikus.

Mam dziś słabszy dzień, bo czego bym nie robiła w celu separacji, to i tak mnie zalewają w przeglądarce internetowej jednej, drugiej, trzeciej wykwity o pedofilii w kościele. ZALEW informacji o pedofilii w kk Wszędzie.

Proszę bardzo: w Newsweek  na jednej stronie otwiera się 15 artykułów i to oczywiście nie koniec... artykuły w oko.press, Onecie. Zwariować można. Normalny człowiek z normalnego cywilizowanego kraju dawno już by pluł na tę instytucję, a wierzący się powiesił. albo chociaż oszalał. gdzie się podziała ludzka przyzwoitość?

Tymczasem jak jest, każdy widzi.

Jeśli ktoś staje w obronie fanatycznych moherów, ustawia się w tym samym szeregu. Natomiast szacunek dla osób, które działają dając do zrozumienia, że nie ma zgody na takie harce. i takich harcowników.

czwartek, 23 marca 2023

odjaniepawlić się.

chałupa w klimatach 

wierzba smocza na pierwszym planie,  oraz łuska artyleryjska UA prosto z Ukrainy i tureckie lampy z tykwy i cypryjskie poduszki. poza tym herbata z Cejlonu i kawa z Meksyku.

Ludzie cieszcie się życiem.

na pohybel wszelkim postom i pomnikom i umartwianiom i odjaniepawlcie się, bo szkoda życia, bo ośmieszeni, to jesteśmy wszyscy. bo końca tego cyrku nie widać.




A gdyby tak wreszcie kupić książkę kucharską z fajnymi przepisami, bogato ilustrowaną. O Takiej kiedyś wspomniał M.Meller ale zapomniałam. Mam oczywiście w domu książki kucharskie ale starej daty.
Z nowej daty, mam Nigelle Lawson ale ona już w zasadzie też jest starej daty...
i tak się porobiło.
Zyta mi się spodobała. wczoraj zaczęłam i kończę właśnie. cud mniód, orzeszki a najbardziej o trumniakach mi podeszło.
A poza tym sratata wiosna zajechała zgnilizną znów. LEJE.
to nie sprzątam liści i tego jesiennego szajsu. poczekam sobie, aż się ociepli.


środa, 22 marca 2023

O tym, że jak każdy wariat, lubię rozmawiać sama ze sobą.

 The Last ... się skończył sezon.

Zaczęliśmy "Daisy Jones & The Six, amerykański miniserial telewizyjny z dramatem muzycznym, [opracowany przez Scotta Neustadtera i Michaela H. Webera, oparty na powieści Taylora Jenkinsa Reida z 2019 roku pod tym samym tytułem]. Oj, powiem Wam, że dobry bardzo. stylizowany na znane dokumenty o zespołach muzycznych. Lubię.

Weszła nowa seria "Cień i kość. na Netflix.

Wczorajsza nocą, zapewne na dobry sen zobaczyłam "Infinite Storm(HBO), tylko dlatego, że lubię aktorkę i lubię temat przewodni...ale mnie nie powalił.

No i to

pokazał mi Naczelnik i jestem Zachwycona.


Tłumaczenie;

Cześć, Ren
Minęło trochę czasu, tęskniłeś?
Myślałeś, że mnie pochowałeś, prawda? Ryzykowne...
Bo zawsze wracam
W głębi duszy wiesz, że...
W głębi duszy wiesz, że zawsze jestem na peryferiach
Ren, nie cieszysz się, że mnie widzisz?
Minęły tygodnie, odkąd rozmawialiśmy brachu, wiesz, że mnie potrzebujesz

Ty jesteś owcą, ja pasterzem, nie jest twoim zadaniem, by mnie prowadzić
Nie jest twoim zadaniem odgryzanie ręki, która mnie karmi

Cześć, Ren
Poświęciłem trochę czasu na zachowanie dystansu
Poświęciłem trochę czasu na bycie nieruchomym
Odkąd mój terapeuta powiedział mi, że jestem chory, poświęcam trochę czasu na bycie samemu
I ostatnio robię postępy
I nauczyłem się kilku nowych umiejętności radzenia sobie
Więc tak naprawdę nie potrzebowałem cię tak bardzo, człowieku
Myślę, że musimy po prostu zdystansować się i odpocząć

Ren, brzmisz na bardziej szalonego niż ja
Myślisz, że ci lekarze naprawdę są po to, żeby cię prowadzić?
Przechodziłem przez to milion razy
Twój cywilny umysł jest tak doskonały w byciu ciągle okłamywanym
Dobra, weź kolejną pigułkę, chłopcze
Zatop się w dźwięku białego szumu
Postępuj zgodnie z tym 10-stopniowym programem, raduj się!
Wszystkie twoje problemy znikną! Cholernie głupi chłopaku

Nie kolego, tym razem jest inaczej, zaufaj mi
Czuję, że wszystko może zaczynać się układać
A moja muzyka też trochę sobie radzi

Jakbym rzeczywiście mógł zrobić coś wspaniałego
A kiedy odejdę, może zostanę zapamiętany
Za zrobienie ze sobą czegoś wyjątkowego
Dlatego uważam, że nie powinniśmy rozmawiać, człowieku
Bo kiedy jesteś ze mną, to nigdy nie wydaje się pomagać

Myślisz, że możesz mnie amputować?
Ja jestem tobą, ty jesteś mną, ty jesteś mną, ja jestem nami
Jesteśmy jednością, podzieloną na dwoje, co tworzy jedność, więc widzisz
Musisz się zabić, jeśli chcesz zabić mnie
Nie zostaję na obiedzie, nie jestem resztkami na boku
Oh, twoja muzyka świetnie sobie radzi? Facet z urojeniami!
Gdzie jest twój hit z pierwszej dziesiątki? Gdzie jest twój wywiad z Oprah?
Gdzie twoje Grammy, Ren? Nigdzie!

Tak, ale moja muzyka nie jest aż tak komercyjna
Nigdy nie goniłem za liczbami, statystykami czy statystykami
Nigdy nie piszę dżingli do radia
Nigdy nawet nie grają mojej muzyki, więc dlaczego miałbym się tym przejmować?
Ale moja muzyka naprawdę łączy
A ludzie, którzy ją znajdują, szanują ją
I to mi wystarczy, bo to życie było ciężkie
Daje mi to cel, w którym mogę odpocząć

Człowieku, brzmisz tak pretensjonalnie!
Ren, twoja muzyka jest taka egocentryczna
Nikt nie chce słyszeć kolejnej piosenki o tym, jak bardzo siebie nienawidzisz, zaufaj mi
Powinieneś mieć tyle szczęścia
Masz mnie w sobie, abym cię prowadził
Przypominam ci abyś zarządzał oczekiwaniami, zapewniam
Perspektywa, ta rzecz, którą zaniedbałeś, rozumiem
Chcesz być wielką sprawą... Następny Jimi Hendrix? Zapomnij o tym

Człowieku, to nie tak

Człowieku, to po prostu tak
Jestem w tobie, cioto

Nie, nie jest tak, człowieku, mylisz się, kiedy piszę, że mam moje miejsce

Pozwól mi zburzyć czwartą ścianę, uznając tę piosenkę

Ren siada
Ma przebłysk geniuszu
Chce napisać piosenkę, której nie było wcześniej
Walka z podświadomością...
Eminemowi się udało

Grał na gitarze

Plan B to zrobił
Człowieku, nie jesteś oryginalne, jesteś przestępcą
Kalkującym artystą, szczytem twojego sukcesu jest kradzież materiału innych ludzi
Ren, stary, już to wszystko słyszeliśmy
Ohh "Ona sprzedaje muszelki na brzegu morza"

Pieprz się, nie potrzebuję cię, nie potrzebuję tego słuchać
Bo dobrze sobie radzę sam, jestem geniuszem!
I będę wielki, i wywołam zainteresowanie
I wstrząsnę całym światem pod nami

Zgadza się, mów swoją prawdę
Wylewa się z ciebie twój pieprzony kompleks boga
To odświeżające usłyszeć, jak to mówisz!
Zamiast to bagatelizować...

„Oh, w muzyce chodzi o proces twórczy, a jeśli ludzie mogą znaleźć w tym coś, do czego można się odnieść, to jest to tylko bonus”

Pieprz się, ku*wa, zabiję cię, Ren

No to ku*wa zabij mnie
Ku*wa, zrób to, Ren

Zrobię to, patrz jak to udowadniam, kim jesteś by wątpić w moją muzykę?
Bo to ja decyduję jeśli umrzesz

Tak, ja dyktuję warunki, więc ja wybieram, kto przeżyje
Zwiążę cię w supełki, a potem zamknę w środku

Wiadomości...
Zostałem stworzony u zarania stworzenia
Jestem pokusą
Jestem wężem w Edenie
Jestem powodem zdrady
Ścięciem wszystkich królów
Jestem grzechem bez ładu i składu
Słońce poranka, Lucyferze
Antychryst, ojciec kłamstwa
Mefistofeles
Prawda w blenderze
Kłamliwy pretendent
Wygnany mściciel
Sprawiedliwe poddanie się
Kiedy stoję przed moim zaćmieniem słońca
Moje imię jest wyszyte na twoich ustach, więc widzisz
Nie ulegnę woli śmiertelnika, słabego i normalnego
Chcesz mnie zabić? Jestem wieczny, nieśmiertelny
Żyję w każdej decyzji
Ten katalizowany chaos, który powoduje podziały
Żyję w śmierci, początku końca
Jestem tobą, ty jesteś mną, ja jestem tobą, Ren

Cześć Ren...
Poświęciłem trochę czasu na zachowanie dystansu
Poświęciłem trochę czasu na bycie nieruchomym
Poświęciłem trochę czasu na bycie samemu i pół życia spędziłem chory
Ale jestem pewien, że coś zaczyna się zmieniać
Tak pewny jak fakt, że noc ma świt
Tak samo pewien jak deszcz, który wkrótce wyschnie, gdy staniesz w oku cyklonu

Zostałem stworzony do testowania i przekręcania
Zostałem stworzony, by mnie łamać i bić
Zostałem stworzony jego ręką, to wszystko jest częścią planu, że stoję na własnych nogach
A wiesz me, moja wola jest wieczna
I znasz mnie, spotkałeś mnie już wcześniej
Twarzą w twarz z bestią, powstanę ze wschodu i osiądę na dnie oceanu
I ja też używam wielu imion
Niektórzy znają mnie jako nadzieję
Niektórzy znają mnie jako głos, który słyszysz, gdy poluzowujesz pętlę na linie
I wiesz, skąd wiem, że będzie mi się powodziło?
Bo dziś stoję tu obok ciebie
Stałem w płomieniach, które spaliły mój mózg
I ani razu nie drgnąłem ani nie drgnąłem
Więc kulij się przed człowiekiem, którym się stałem
Kiedy śpiewam z całych sił
Że nie przejdę na emeryturę, stanę w twoim ogniu, zainspiruję potulnych do bycia silnymi
A kiedy odejdę, powstanę
W muzyce, którą zostawiłem za sobą
Okrutnie wytrwały, nieśmiertelny jak ty
Jesteśmy monetą o dwóch różnych stronach

Mając 17 lat wykrzyczałem do pustego pokoju, na czyste płótno, że pokonam siły zła i przez następne 10 lat życia ponosiłem konsekwencje... Autoimmunizacją, chorobą i psychoza... Kiedy dorastałem, zdałem sobie sprawę, że w wojnie fizjologicznej nie ma prawdziwych zwycięzców ani prawdziwych przegranych. Ale były ofiary i byli studenci. To nie było starcie Dawida z Goliatem, to było wahadło wiecznie kołyszące się od ciemności do światła. A im intensywniej świeciło światło, tym ciemniejszy rzucał cień.

To nigdy nie była dla mnie bitwa do wygrania, to był wieczny taniec i podobnie jak w tańcu, im bardziej się sztywniałem, tym stawał się trudniejszy. Im bardziej przeklinałem swoje niezdarne kroki, tym bardziej walczyłem. I tak się zestarzałem i nauczyłem się relaksować, i nauczyłem się mięknąć, i ten taniec stał się łatwiejszy. To właśnie ten wieczny taniec oddziela istoty ludzkie od aniołów, od demonów, od bogów. I nie wolno mi zapominać, nie wolno nam zapominać, że jesteśmy istotami ludzkimi. 

ps

Tradycja w narodzie nie ginie. Znaczy wczoraj młodzież poszła na wagary.

wtorek, 21 marca 2023

Pierwszy dzień wagarowicza.


No to jeśli nie młodzież, to ja dziś wagaruje... znaczy nie prowadzę lekcji. i tak sobie myślę, że dziś mogę mieć nieco uszczuplony skład uczniowski. więc po co? Jutro będę paliła Marzanne. jeśli aura pozwoli. patyki, liście. szczątki roślin.

zdjęcie skopiowane u Roxy
Łuska artyleryjska dotarła, i jest świetnie pomalowana. Pamiątka ze Lwowa i wojny. Wybrałam tę czerwoną z kozami[trzeba pamiętać, że sprawa jest ważna i poważna i zawsze warto].

Dziś jeszcze dotrą książki. jeszcze dodatkowa joga wieczorna w środę, warsztatowa, siawasanowa, uspokajająca. Nie patrzę w stronę depresji, czekam na dobre rzeczy. Piszę.

Gdy nie będę już na nic miała siły, po prostu zwyczajnie uporządkuje swoje sprawy i zasnę.

 

poniedziałek, 20 marca 2023

Pluję na ten grajdoł...

Pierwszy dzień przedwiosenny z temperaturami ok 20 stopni mamy za sobą, to było wczoraj. po godzinie 17 znów zaczęło kropić ....i tak aura skisła do dziś. siąpi. jest owszem ciepło ale bez słońca.

Kiedy słońce zaświeciło zobaczyłam swój dom w zupełnie innym świetle... i teraz już wiem, że trzeba umyć okna, przegonić kurze i pajęczyny, trzeba umyć drzwi zwłaszcza szklane, trzeba umyć kontakty i lampy... a ja utknęłam w przesadzaniu kwiatów domowych. i to w za korytarzu, bo było przeraźliwie zimno, żeby to robić na tarasie albo w oborze(enty raz już to mówię, że potrzebna mi szklarnia, enty srenty((

Naczelnik przyciął hortensje i wielki zerwany bluszcz oborowy. teraz będę małymi krokami porządkować ogród po zimie: wycinać, zamiatać, grabić. w każdy taki piękny słoneczny dzień. może do święta wiosny się uda a jeśli nie to trudno. może też taras da się ogarnąć do świąt.

W naszej kuchni teatralnej ktoś położył albumy z JP2, ktoś je przytargał spod śmietnika, gdyż mamy taki zwyczaj ratowania książek. Serio.

ale te albumy sprzedam w dobrych cenach, bo podobno gawiedź teraz kupuje, no to trzeba wykorzystać sytuacje.

Czekam dziś na piękną artystyczną łuskę, książki, kanionkowy kalendarz...to wszystko zrobi mi dzień. a nawet więcej.

ps

mali ludzie działają w sposób mało wyrafinowany,  zazwyczaj i dość oczywisty. od dziś żadnej taryfy ulgowej nie przewiduje.

niedziela, 19 marca 2023

Koniec balu panno Lalu?? :-O

 No na bycie kobietą w średnim wieku mnie kompletnie nie przygotowano. zdecydowanie. Niemniej podchodzę do tego, jak do wszystkiego w życiu: Niech żyje bal, na pohybel smutasom i starymbabom z dupościskiem.

no i jak tu się starzeć bez godności ?? padłam i padam konsekwentnie, gdy słucham tych podcastów. polecam zwłaszcza w trudne dni. przy myciu okien, na spacerach z psem w słuchawkach...na lekcjach, przy sprzątaniu pracowni. i wiosennych porządkach.

I teraz problem mam, bo oto zakupiłam kolejne nowe książki(i w wersji ebukowej), polecone Zyty, aż trzy i Krzysztofa Mrowcewicza najnowszą powieść, skoro nie kupiłam Rękopisu znalezionego na ścianie, kurka wodna, a teraz nigdzie nie ma, bo też czekałam nie wiem na co? No to tym razem kupuję od ręki. [Profesor Mrowcewicz był moim ukochanym profesorem w AT. eh dzięki niemu przeczytałam najlepszą książkę o Potockim. fanką byłam wykładów pana profesora i był on miłością moją.] I skandal z Modiglianim, jeszcze zakupiłam. książki w plikach już mam a na papierowe czekam. Półka na woblinku się zapełnia i zapełnia.

No ale wracając do głównego nurtu, otóż problem polega na tym, że  dużo mam do słuchania i do czytania a czasu jakby nie za dużo, bo spać muszę. jednak. kiedyś. spanie, to bardzo ważny aspekt mojego życia.

Paproch się męczy w sypialni, dokańcza wczorajszą podłogę. a za chwilę będzie się męczył w kuchni, korytarzu, kominowym. Sąsiedzi się męczą w ogrodzie, pryskają drzewa, wyprowadzają swoje psy. Naczelnik jedzie na zawody strzeleckie. Za oknem nareszcie prawdziwe przedwiośnie. temperatura poszybowała. mogłoby tak zostać już. Ciepło, słonecznie i cały dom poroztwierany na przestrzał. We wsi dziś spokojnie i cicho. Tylko ptaszęta świergolą.

**

Dziś ani słowa o starychbabach. wyznawczyniach, które owszem są stare i godne współczucia ale kompa i internety obsługiwać potrafią, i cytować frondę za pomocą kopiuj-wklej. i oszalałych pisdzielskich fanatyków, jędraszewskich. Ale już zweryfikować wiedzę a przede wszystkim zobaczyć film na który się napierdala  oooo co to, to nie. A wszystko to podobno dlatego, że są stare i ze wsi i zostały wychowane katolicko. tak twierdzi znawczyni ;-)

ja twierdzę, że głupoty nic nie tłumaczy i jestem za nazywaniem rzeczy po imieniu.

sobota, 18 marca 2023

o tym, że dziś bardziej niż wczoraj.

 kto to napisał, żeby nie jęczeć, bo jutro zawsze może być gorzej. 

no i jest... 

kaca mam niewątpliwie. do chujowego samopoczucia pogodowego, ciśnienia, które mieli oraz do zimna, pomimo zawiewów wiosennych, dołączył jeszcze kac. i mamy komplet (i nici z zajęć w dniu dzisiejszym, bo pani reżyser musi dojść do siebie...))

Bo ja z tych co nie potrafią przestać. ale się nie przewracałam. bardzo dobrze się najadłam i bardzo dobrze się bawiłam bajdełej a wypiłam z trzy kieliszki wina i piwo, bo przecież trzeba było świętować Saint Patrick's Day,  Lá 'le Pádraig lub Lá Fhéile Pádrai(piliśmy w omałoco irlandzkim pubie) No ale mieszanie nawet Patrykowi szkodzi. Także ten...

Z takich spotkań, na których nie możemy się nagadać, jesteśmy za głośne, że nawet kelner się zamieszał przy zbieraniu zamówienia, wynika zawsze coś... Zawsze. Poza tym dziewczęta są na urlopach rocznych. więc tęsknią i pragną wiedzy i łakną plotek ))

No dobra, to mnie przekonały i dziś zaczynam taką historię, dla urozmaicenia i efektów: 

Podczas okienka ośmiogodzinnego należy spożywać wszystkie posiłki, zaś przez pozostałe 16 godzin – pościć. Wybór godzin z posiłkami jest uzależniony od potrzeb i przyzwyczajeń danej osoby. Można wybrać śniadanie i ostatni posiłek zjeść wczesnym wieczorem, albo zacząć jeść dopiero w południe i zakończyć później.

czyli dieta 8/16 albo jeszcze lepiej Post przerywany(trochę jak okienko pogodowe i stosunek przerywany).

Czytam se teraz o tym, i się przygotowuję. zanim zadzwonię do dietetyczki i polegnę finansowo[Czas nawet akuratny, wszak dla katolików czas postu, niemniej samo słowo post raczej mnie odpycha, choć w zasadzie całe życie jestem na dietach i postach]. 

Kobietki mają róże poważne przypadłości, na przykład cukrzycę i taka dieta, taki post jest wskazany, już nie mówiąc, że bardzo zdrowy i osadzony w Tradycji z powodu tego zdrowia, tak jak ostukiwanie grasicy po kościołach:moja wina, moja wina...

[zawsze mnie to śmieszyło i nadal śmieszy, gdy niby dorosła osoba a pierdoli o szatanach, diabłach i diabelskich podszeptach. no żenada]

o grasicy już mnie nie śmieszy. o grasicy gadałyśmy na jodze.

Znów wzmacnia się czas czarownic, czarodziejek, wiedźm.

 joga. 

wspólne warsztaty. 

kręgi kobiece. 

zresztą ja zawsze byłam otoczona kobietami i rezonowałam i rezonuje i rezonować będę. choć już nie mam zdrowia na Strajk Kobiet. 

ps. Margo komentarze mi Twoje jakoś uciekły i to kilka, za Zytę dziękuję Margo i zdjęcie pierścionków z biżuterii z talerzy zaraz tu wkleję, jeśli nadal chcesz))

 ps 2

podczytuję z nudów czasami tych i tamtych, bo są takie wyznawce co to dym zrobią zawsze i wszędzie i aktualnie widzę, że świętość JP2 i pomniki ważniejsze dla nich od ofiar dziecięcych. Noo gratuluje katolickie fanatyki, wprawdzie niczego dobrego się po was nie spodziewałam. ale odrobiny współczucia i odrobiny ludzkiego odruchu, owszem.  a tu taka przykrość. I to nie tylko #starebaby czyli to też kwestia mentalnego wieśniactwa. na lajcie sobie piszę, bo to nadal nie moje małpy... ale niesmak. niesmak pozostaje.

piątek, 17 marca 2023

O zdechniętym samopoczuciu. i ukazie carskim: że należy się autorytet nauczycielom.

 powiem tak, ZDYCHAM.  od tej karuzeli, wyżynno-nizinnej. zwyżek zniżek...kurwa zdycham. łeb mi migrenuje, mięśnie, ścięgna kosteczki najmniejsze mi rezonują z tym gównem za oknem. 

Wstaję rano a tu zima egen. No ile można ? dwa razy już kurtkę zimową prałam[śniegowce i kozaki schowałam i za żadne skarby świata ich nie wyciągnę]

Wstaje rano a tu prawiewiosna. ciśnienie szybuje, pełza, mieli. strzela fajerwerkami a mnie raz nosi a za chwilę podnieść się nie mogę.

Od tego matrixa miesza mi się we łbie. i nie wiem, jak się ubrać? Serio. to przecież ważne. Idę do teatru, do szkoły, do miejsc publicznych. spotykam się z ludźmi. mejkap i ciuch oraz but, to podstawa. Nie mogę przecież cały ten czas w czarnych bojówkach ganiać i bluzach czarnych z kapturem(gdy tak siedzę sobie na korytarzu w szkole, na podłodzę, z kapturem na głowie, to wiadomo ...nauczyciele na mnie krzyczą )))))

Dziś impreza w knajpie swieczora z koleżankami...popijemy, pogadamy, popopopo to kiece ubiorę. Dostałam desigualową sukienkę zajebistą w moich klimatach, za darmo. to dobrze, bo nie mam prawie kiecek na takie dni. dziwne. mam prawie tylko letnie.

No i wyposażenie auta jest ważne i ma znaczenie.

Teraz noszę trzy torby (jedna podstawowa, druga z żarciem, a trzecia  z ciuchami na jogę) maty jogowej już z auta nie wyjmuję. 

Wczoraj pewna panisekretarka pokazała mi zdjęcie: info do listonosza czy innego doręczyciela, naklejone subtelnie na skrzynkę na listy:

 jak jeszcze raz zostawisz mi avizo, gdy ja jestem w domu, to ci gnoju wpierdolę.

jak to szybko ludzie w dzisiejszym świecie do rękoczynów przechodzą, nonono

**

Z innej mańki, to tak, że się robi w placówce dość gęsto od plotek, przypuszczeń i  spekulacji. staram się działać w myśl zasady: po czynach ich poznacie. 

 i nie wpadać w te pułapkę samonapędzająca się. przepowiednie, że oto wszystko jest ustawione i będzie tylko chujowiej.

Niektórzy na prawdę korzystają z okazji i zmieniają życie sobie i odkrywają siebie, po wypadnięciu z tego nauczycielskiego szamba.

[Bo Uwaga!! ojesoojesoo czarnek będzie przywracał autorytet Nauczycielowi, zapewne ustawą sejmową, jak JP2. od tego incydentu teraz wszystko będzie zmieniane ukazami carskimi, jak w porządnym państwie ruskim: donosicielstwo. agenci kgb. bezpieka.inwigilacja.propaganda. Stalinizm w pełnym rozkwicie]. 

japierdole.

serio.

tak będzie.


a ja nadal mam pragnienie wysiedzieć ... książkę,
jak kura.

środa, 15 marca 2023

kod:15.03.2023.

[bo trzeba rozróżniać gale oscarowe, od filmów oscarowych. gale czyli dęte imprezy na sztywno ale czasem fragmenty do zobaczenia,  czasem afery, mordobicia i obraza majestatu. zwłaszcza gdy prowadzi Riki]

[ wylazłam z klasówek nareszcie. raz w czas coś trzeba zrobić, żeby mieli świadomość. jak to jest z nimi naprawdę?!]]

poza tym grzebie w tle. 

nie widać efektów ale mnie to porządkuje wewnętrznie. i w związku z tym mnie to porządkuje zewnętrznie. nie wiem na jak długo, no ale tak to już jest, że życie nam funduje wciąż te same sekwencje...do usranej.

w modzie są teraz na topie hybrydy. nooo panie, to jestem teraz bardzo modna. zresztą już się zdarzało, że podsłuchali i podpatrzyli  to i owo. z golfu zrobiłam kiedyś spodnie. z niskim stanem. 

kicham. i mam gila srana.

niedobrze. mogli mi coś sprzedać w szkole. Znów sporo dzieci  w klasach nie ma...albo to moje ostatnie odzienie lniane, dość cienkie w tulipany, którym manifestowałam tęsknotę za wiosną i bunt.

Ludzie piszą, że chcą grzebać w ziemi. ja mam z tym problem, aktualnie grzebie w doniczkach, bo przesadzam kwiaty domowe. i uszczuplam wynosząc do teatru i rozdając. znajoma mi ostatnio kupiła donicę szkliwioną za 10 złotych...nie do wiary. poprosiłam o następną, nawet jeśli będzie uszkodzona i nieco obita. Boje się iść do OBI popatrzeć nawet w stronę donic terakotowych, ceramicznych. że ceny mnie zajebią. póki co po raz pierwszy nie ściągną ze mnie haraczu, pitowego. co roku był ten sam wkurw. nie ściągną też dlatego, że sobie odpuściłam zapierdalanie po 12 godzin, żeby potem oddawać...nierobom.kościołom, gnojom.złodziejom.

*

Chciałabym odwołać święta, gdyż na myśl o jakichś porządkach mnie wszystko boli i strzyka. choć po prawdzie, to nie o święta się rozchodzi ale o majówkę, chyba zrezygnujemy z wysp greckich i Gruzji, jeśli przyjadą do nas przyjaciele z dziećmi. nie byli kilka lat.

** 

poza tym koty dostają pierdolca marcowego.

Zaczęłam kolejną książkę, ADHD, mózg łowcy i inne supermoce, Kristin Leer. poza tym chyba ściągnę Burze w mózgu. w ten kierunek idę teraz. Słucham Życie Violett, i rusinkowe  pypcie, czytam nadal ...ech dużo na raz.

ps

jaką trzeba być osobą, żeby bronić pedofili w sukienkach?! oraz tych którzy ich kryją. trzeba być przykościelną fanatyczką. piszącą w ten deseń; owszem księża są pedofilami ale przecież nauczyciele, artyści...trenerzy, filmowcy, malarze, piłkarze nooo wszyscy są umoczeni. nawet bardziej. i co nie rozwiązuje się szkól i drużyn piłkarskich. Że to wyjątkowo głupie plemię, to wytłumaczę: no cywilni pedofile są ścigani prawnie, w przeciwieństwie do sukienkowych, których takie typy jak JP2 zamiatali pod dywany...poza tym ma mnie uspokoić twierdzenie, że w kk w świętym mieście Roma i watykanie gej na geju gejem pogania?? oraz wykorzystuje się młodych i ładnych lolków??serio?

wtorek, 14 marca 2023

Tralalala

 se zobaczyliśmy wczoraj zgodnie z planem, Wszystko Wszędzie na raz. No i se zobaczcie. Warto. teraz czekam na inne propozycje oscarowe i te co dostały i te co nie dostały statuetek. 

Wczoraj lało niemiłosiernie dzień cały i wiało.

dziś trochę lepiej wiosenniej. koguty piejo. pije se kawkę w piżamie i klapkach na przeddomiu i palę.

w powietrzu czuje, że w zasadzie nadchodzi ale też czuję kocie szczyny. a w mieście czuję rozmarznięte psie gówna. Widoki przedwiośnia nie powalają, przeciwnie są dodupy. i zapachy też są raczej z tych okolic.


poniedziałek, 13 marca 2023

#EverythingEverywhereAllAtOnce.

 Zupełnie poważnie trzeba będzie wreszcie zobaczyć ten film. zaczęłam...nie skończyłam, nie wciągnął mnie jakoś. byłam uprzedzona/zmęczona?a może nie moja bajka? No ale skoro zgarnął 7 statuetek, no to przecież cały filmowy świat nie może się mylić. 

Teraz jest Czas oglądania filmów nominowanych i oscarowych, zwłaszcza teraz, gdy na świecie jeszcze chujowo. Może dziś wieczorem> Wszystko, wszędzie na raz...(swoją drogą tytuł jakoś mnie określa, przypadkiem w pewnych kwestiach)) po masażu, na kanapce pod wełnianym kocykiem, z kubkiem gorącej herbaty.

Powoli  Rozgrzebuje dom...bo na święta Matkajadwinia z gachem nadciąga. a okazałosie, że nie mamy jednego wspólnego łikendu na ogar, taki tiptop. Będzie trzeba etapami. Owszem święta jakotakie mi obojętne w wymiarze katolickim, ale nasza chałupa zwyczajnie wymaga wiosennych porządków i tyle. A nadejście wiosennego przesilenia a przede wszystkim kilku wolnych dni, przełazimy po lasach, polach i nad morzem i w ogóle, zamiast siedzieć w domu. Przełazimy, bo ostatnio ze względu na aurę, głównie siedzę na dupie pod kocem wełnianym. Znów śnieży, piździ i zamarza i rozmarza. no końca tego szaleństwa nie widać.

[ Czy jeśli zakupię nowe sandały i klapki i cośtamcośtam, to wiosna i lato przyjdą? nareszcie? na razie ukryłam w koszyku]

**

Z cyklu: tym żyje kraj tutejszy, bo nie świat. Świat już dawno wiedział i podsumował santo subito w tempie ekspresowym. ach ci katoliccy święci, nie tacy znów święci a i często z palca wyssani )))

W kwestii popcornu i cyrku, nikt mnie nie zawiódł. jest dokładnie to czego się spodziewałam: dwa napierdalające się plemiona i ci którym wstyd i ci którzy nie bardzo wiedzą co z tym zrobić?  

i ci  którym to lata. bo ich nie dotyczy, nie uczestniczą, nie są katolikami i nie mają dzieci. czyli Nam.

tadam.


niedziela, 12 marca 2023

Zakupiłam popcorn, zasiadłam i patrzę z rozbawieniem na igrzyska papieskie i sapieskie))

[nie mój cyrk, nie moje małpy, i nie lubię cyrku, nie współczuje ale rezonuje, bo lubię kino akcji]

Napierdalanka blogowa, napierdalanka telewizyjna, napierdalanka maryjna, napierdalanka biblijna, napierdalanka sejmowa,uliczna,patetyczna, polityczna,patriotyczna... protesty na Franciszkańskiej. napierdalanka napierdalanki napierdalanką napierdala a to polska właśnie.

Najbardziej mnie śmieszą aktywistki blogowe targające się za loczki : ))))

***

 Łamię sobie suche patyki modrzewiowe, wynoszę z domu i robię miejsce na patyki z pąkami. najwyższy czas na przesadzanie i zasilnie kwiatów domowych. Najwyższy czas na Wiosnę. ziemia przemarznięta w worku została wczoraj wniesiona do chałupy i dziś akcja: przesadzanie kwiatów domowych, zasilania początek. czas najwyższy. Wiosno, kurewa gdzieżeś???

lubię takie klimaty na wiosnę.
zdjęcie z internetów

Uch, jaki tydzień, no naprawdę: pedofilia wygrała

A to dzieciak popełnia samobójstwo I to jest zwyczajnie obrzydliwe, o tym trzeba mówić, przed tym chronić dzieci. przed nagonką mediów partyjnych. hejtujących posłów PO. rozprawia się o dziecięcych ofiarach publicznie. WYJĄTKOWE KUREWSTWO. A to JP2 kryje pedofilów w sukienkach. w rewanżu zapewne.

I żyjącego nastolatka można publicznie upokarzać a nieżyjącego papieża nie można tykać? w mentalności fanatyczek katolickich.

(29 grudnia 2022 telewizja publiczna, ten ściek, podał dane ofiary)

No połączcie kropki szlachetni katolicy. połączcie kropki. i zobaczcie, jak się czują OFIARY. o których kk i Wojtyła zapomnieli, nikt im nie pomógł, NIGDY. nie zapytał, nie dochodził prawdy ...

Teraz czekam na obalanie pomników !!! bo, że poleci jak lenin, to jestem pewna. mam nadzieję, że dożyję. nie ważne czy gwałcił, czy był gwałcony, czy przymykał oko, gówno się wylało i rozlało...wszędzieeeee Niesmak i niepewność pozostaną na długie lata, bo internety pamiętają. 

Zresztą, kogo to obchodzi?? kto ma czas to śledzić i w tym uczestniczyć? to rozrywka dla emerytów i fanatyków. i niestety historyków.

[w szkole na lekcjach nie uczę, ani o wojtyle, ani o sapiesze, ani o wyszyńskim, nikogo to nie obchodzi i nie interesuje, dla nich z moich ust wydobywa się bełkot, a kto to jest kardynał? w ogóle osochodzi...tak mówią i myślą dzieci, które od urodzenia mają religię w przedszkolach, żłobach, szkołach? znamienne]. 

Natomiast owszem obchodzą nas LUDZI, ofiary.

 Rozmawiam z młodymi ludźmi, między dwudziestką a trzydziestką, o tutejszej wojence, przepychankach. aferach, sejmach. tak z ciekawości. I To nie ich wojenka: Aluś się wyłączył, nałożył ostentacyjnie słuchawki na uszy i pojechał na narty. gdy przy kawce gadaliśmy sobie w teatrze o tym cyrku.

Nie rusza ich JP2. zupełnie są obojętni. nie ma w nich cienia emocji. a jeśli już, to...znają przecież historię i czytali o papiestwie, papieżach, kochankach, dzieciach, morderstwach, molestowaniach, gejach, skandalach obyczajowych, pedofilii ...

NIE DZIWI NIC. I co się dziwisz? Memy, drwiny, obciach.

Młodzi ludzie mają to w dupie. Co widać w odchodzeniu z religii, lichym uczestniczeniu we mszach, życiu na kocią łapę, w apostazjach i wreszcie w ilości powołań- za chwilę instytucja zdechnie śmiercią naturalną.  no może w krakowskiem się utrzyma dłużej ;-) Nie pomoże pisowska histeryczna propaganda, BA zaszkodzi nawet. bo to żenada. wstyd. normalnie Wstyd. serio jestem zażenowana, że w ustawie pisiorowej ani jednego słowa nie ma o ofiarach.

 A podczas naszych zagranicznych wojaży, chyba trzeba będzie ubierać reklamówki na głowę i stosowne koszulki z napisami, że my nie z tego grajdoła....nie z tej bańki. że się odcinamy. i zaprzestać publicznie mówić po polsku.


sobota, 11 marca 2023

O chujwej grawitacji. i maximie culpie.

Torba, plecak wielofunkcyjny dotarła i jest świetna.Wczoraj była premiera, Akurat jest na teraz, bo leje, wieje, pizga, śnieży. nooo zajedzie mnie ta pogoda.

a tymczasem  W tle rozgrywa się tragedia nasza narodowa[sprawa JP2] i tragedia nasza tutejsza a nawet dwie [nie chcę nowego dyrektora a już tym bardziej menadżera]. Wykończą nas te trolle na żywo, rozpowszechniające obezwładniające informacje o konkursie na dyrektora. A wszystko to metody na wyeliminowanie psychiczne przeciwnika, tylko kto jest wrogiem ?? kto chce wykończyć ?? kogo ale przede wszystkim, za co?

Czy to nie jest cudowne, że nadal mamy Wolną prasę. i telewizję i internetyetcetera? 

W zaciekle katolickim dwudziestoleciu międzywojennym, nikt za wiele nie wiedział o tak zwanych sługach bożych, a lud boży leżał plackiem, miał wszy, świerzba i był analfabetą. tak nawiązuję, gdyż Niejaki książę niezłomny A. Sapieha jest podobno kluczowy dla zrozumienia, dlaczego JP2 odwracał wzrok od pedofilstwa w sutannach. 

[Sapieha, wybrane fragmenty życiorysu:"Po wybuchu I wojny był przeciwnikiem Legionów Józefa Piłsudskiego. W 1914 roku stwierdził, że Piłsudski chce stworzyć Polskę „socjalistyczną i żydowską" 

W maju 1935 wydał jednak pozwolenie na złożenie zwłok marszałka Piłsudskiego w krypcie wawelskiej, zastrzegając przy tym, iż jest to lokalizacja tymczasowa, a po przygotowaniu godniejszego miejsca w podziemiach katedry trumna zostanie tam przeniesiona.

Przeniesienie 23 czerwca 1937 na polecenie arcybiskupa trumny Józefa Piłsudskiego z krypty Świętego Leonarda na Wawelu. Ponieważ odbyło się to bez zgody władz państwowych, nastąpiły protesty społeczeństwa, polityków oraz wojska. został oskarżony o obrazę głowy państwa.

 W 1916 nie zezwolił na pochówek Sienkiewicza w katedrze wawelskiej

 Sapieha, jeden z nielicznych tak ustosunkowanych w polskim episkopacie był zdania, że Kościół polski powinien być całkowicie niezależny od władzy świeckiej.

Pierwsze spotkanie Sapiehy z Wojtyłą nastąpiło 6 maja 1938, gdy arcybiskup odbywał wizytację w Wadowicach, rodzinnej miejscowości późniejszego papieża. Osiemnastoletni Wojtyła witał wtedy Sapiehę w swojej parafii, metropolita wyraził natomiast zainteresowanie jego przyszłością zawodową." Wiki]

Z rozmowy z Ekke Overbek, wynika jasno, że Sapieha molestował kleryków i pojawia się sugestia, że przyszły papa też mógł być molestowany ... a nawet więcej. Czyżby przywykł ? do takich działań ? i dlatego nie reagował należycie?

nie jest dla mnie nowością zgniła moralność kk ...

ale tak jak się brzydzę, gdy świętym zostaje ktoś, kto robił rzeczy niemoralne, będąc częścią organizacji RYCZĄCEJ o moralności, napierdalającej tą moralnością.

tak mnie brzydzi ktoś, kto odwracał wzrok od ofiar. nawet jeśli ten ktoś miał zasługi w innych kwestach. Owszem zbiorowa histeria prawicy nie pomaga jakoś godnie załatwić sprawy. ludzie mają prawo wiedzieć, a typy w sukienkach MUSZĄ być traktowane, jak ludzie a nie święte krowy.

no i ten tutejszy sejmik, no doprawdy żenada. proponuje jeszcze pogłosować sobie na to, żeby natychmiast przestało padać (Orwell to pikuś)))) i potupać nuszką na rzeczywistość, pogrozić paluszkiem na zgniły zachód i w tej kwestii, ZATKAĆ GĘBY WSZYSTKIM LEWAKOM  oraz oczywiście kreować własną, oderwaną kompletnie od prawdy, za to zgodną z ideą, kanonami i bibliami oraz wytycznymi. boskimi a jakże. wytycznymi żydowskiego boga. jednocześnie będąc antysemitą obuchacha byłoby śmieszno, gdyby jednak nie było wstydno.

*** 

Marzec jest pełen imienin, urodzin, same barany wokół i imprez wszelakich.

Tak jestem spięta, że grawitacja nie daje rady ... na jodze, przy pozycji dziecka, nie siądę tyłkiem na macie.

ps

jakiś dziwny tłok był tu wczoraj?? wejść co niemiara. a przecież nic takiego nie napisałam. raczej ktosie czytają bloga do tyłu ...

piątek, 10 marca 2023

O Limassol.

Czyli druga część( i drugi dzień) bardzo subiektywnego przewodnika po Cyprze. Drugi nocleg na wyspie zaplanowaliśmy w Limassol. W hotelu na 6 piętrze, na szczęście, bo i z wieczora a zwłaszcza z rana, widoki właśnie takie:

widok z okna hotelowego też na nagraniu, i statki stojące na redzie

 

(rano przy papierosku)

 Wokół Limassol, czyli co zobaczyć po drodze, w drodze,  w trasie przejazdu ...lub gdzie zrobić wypad rezydując właśnie w tym mieście ??

Poniżej jedna z atrakcji niedaleko Limassol ( bo wszędzie tu jest Niedaleko)) czyli skała Afrodyty - film nasz tu wklejam, wcześniej były tylko zdjęcia.

 I druga atrakcja, której niestety nie zobaczyliśmy w drodze do Limassol

Sanktuarium Apollina Hylates - w pobliżu Kurion

Około 2 kilometrów od Kurion znajduje się świątynia Apollina z VII wieku p.n.e. To, co możemy dziś podziwiać, to pozostałości po trzęsieniu ziemi, które miało miejsce w IV wieku. Już wcześniej świątynia była wiele razy przebudowywana. Stanowiła też najważniejszy ośrodek kultu religijnego boga Apolla w czasach starożytnych. Część świątyni została odbudowana, a prace wykopaliskowe odsłoniły pozostałe elementy miejsca kultu Apollina, w tym kompleks łaźni, palestrę i dom kapłana. 

Natomiast zobaczyliśmy 

Jezioro Akrotiri 20 km od Limassol(Przy jeziorze zatrzymaliśmy się na kawkę z wieczora).

To miejsce jest najlepszym dowodem na to, że warto zwiedzać Cypr poza sezonem. Jezioro jest bardzo płytkie (można w nim brodzić nie zanurzając się wyżej niż do pasa), dzięki czemu stanowi wymarzone siedlisko dla ptaków. Jesienią i już w styczniu można podziwiać m.in. flamingi i bociany, które zatrzymują się na Cyprze w drodze do Afryki.

Jeszcze warto zobaczyć Klasztor św. Mikołaja od Kotów ok 20 km od Limassol, wkleiłam info do poprzedniego postu o kotach.

Zamek Kolossi - oddalony o ok 15 km od Limassol, jeden z najlepiej zachowanych śladów działalności krzyżowców na Cyprze – w 1210 roku zbudowali go Joannici.

No i jadąc w zasadzie wszędzie tu winnice i winnice... i wino i wino...

 Na wieczór dotarliśmy od Limassol.

[Uwielbiam to zdjęcie, normalnie vangog. Vincent w nocnej kawiarni]

Tu zjedliśmy pyszną kolację bardzo późnym wieczorkiem, po długim spacerze, najpierw promenadą potem starówką. Na promenadzie wypiliśmy dobre wino.

[jeszcze w wielu miejscach świąteczne dekoracje. wiadomo.]

A że zwiedzanie szczegółowe miasta nas za bardzo nie interesowało, bo nie na wszystko mieliśmy siły i czas, to wystarczył nam spacer wieczorno-nocny, po przyjeździe i dobra kolacja.

LIMASSOL. co do zobaczenia?

" Limassol nie jest zwykle kojarzone z zabytkową architekturą. To wina trzęsienia ziemi i licznych najazdów, które sprawiły, że znaczna część historycznej zabudowy nie dotrwała do naszych czasów. Stare miasto wciąż pamięta jednak Templariuszy. Uliczki są tu wąskie i kręte, domy obrasta bluszcz, a na ścianach – co zaskakujące, raz po raz pojawiają się artystyczne murale. Pełno tam też urokliwych kafejek i butików. Fanom zakupów polecamy szczególnie Anexartisias Street – to tam koncentrują się najważniejsze sklepy. Warto zajrzeć też na bazar miejski – jest kolorowy i głośny, tak jak przystało na śródziemnomorskie targowisko. Warto zwrócić też uwagę na Meczet Cami Kebir (który nie jest już czynną świątynią) i kościół Agia Nap - jedne z zabytków, które warto zobaczyć podczas spaceru po starym mieście w Limassol.

Zamek Limassol, owszem zobaczyliśmy z zewnątrz podczas spaceru.

"Najcenniejszym zabytkiem starego miasta w Limassol jest zamek. Z zewnątrz wygląda on dość nieprzystępnie. Bryła jest ciężka, a w murach nie ma praktycznie żadnych okien. Aktualny wygląd zamku to jednak efekt XVI-wiecznej tureckiej przebudowy. Wcześniej (historia budowli sięga XII wieku) wyglądał pewnie bardziej reprezentacyjnie. Ryszard Lwie Serce nie wybrałby przecież przypadkowego miejsca na swój własny ślub. Legenda głosi, że król skuszony plotkami o urodzie Berengari z Navary, posłał po nią do Hiszpanii. Para miała się spotkać w Ziemi Świętej ale ostatecznie do zaślubin doszło właśnie na Cyprze.

Malownicza promenada i port w Limassol

"Marina w Limassol to jeden z najpiękniejszych portów na Cyprze. Warto się tam wybrać szczególnie przed zachodem słońca. W tym świetle nadmorskie kafejki i jachty zgromadzone w porcie prezentują się najpiękniej. Stamtąd jest też zaledwie parę kroków do obsadzonej eukaliptusami promenady. Na przybyszu z północnej Europy tego typu roślinność zawsze robi wrażenie.

 Filmik nakręciłam w nocnym porcie. Na zachód słońca nie zdążyliśmy, byliśmy w Kuronie ale nocą też było pięknie.



 cdn jak zwykle.

 ps

ani słowem się nie zająknę o JP2

może później. 

środa, 8 marca 2023

o pizganiu zimnem.

  Witaj Depresjo,
siadaj, siadaj do stołu czy na kanapce wolisz?
na kanapce, aha!! no to wygodnie się rozsiądź
i co podać? kawę? herbatę? czy może od razu wódkę?
no bo ja, to ewentualnie winko.
Mówisz, że ostatnio nigdzie nie bywam!
ano nie bywam, bo zapadam się w siebie i najpierw
muszę ze sobą zrobić porządek. 

Nie bywam nad morzem, na spacerach, w lesie, nie bywam w knajpach, na przyjęciach w teatrach kinach operach. no nie bywam już tak często i tak wszędzie, jak kiedyś. Nie patrzę we wiadomym kierunku i nie dyskutuję, nie wdaję się w aferki.

aura chujowa dokoła, znów mróz, znów pizga zimnem i auto mi nie hamuje...o innych pizganiach nie wspomnę, bo po co? Każdy wie. no chyba, że jest starąbabą pisdzielską, której należy wszystko wybaczyć, głównie to, że jest tradycyjnie obciążona )) no więc o takich 10 procentach nie będę tu wspominać.

**

wczoraj rano weszłam na librusa i okazało się, że mnie nie ma w szkole. są zastępstwa ciurkiem do końca tygodnia ?!a to ciekawa sprawa. może nie pójdę? o to by było piękne jeszcze bardziej zapaść się w siebie i przestać współpracować po całości (potem alumny się wyłgiwały różnymi brakami, bo pani miało nie być)). 

W kwestii dnia Kobiet, otóż przede wszystkim jestę Kobietą i zaraz dorzucę do koszyka w Desigual, gdzie od kilku dni spoczywa zajebisty plecak wielofunkcyjny(bagaż podręczny, plecak na wyprawy w góry, torba na co dzień) bo wchujkasy kosztuje, to się zdecydować nie mogę, poza tym obiecałam sobie, że depresji nie będę leczyć ciuchami, zakupami, butami. No ale, że MOJE święto jest, dokoła jakaś zgniła chujowizna, to jeszcze do tego koszyka dorzucę klapki? sukienkę?kurtkę? drugą torbę przecenioną ;-)

i do innego koszyka dorzucę, szczekającego.

ps

w kwestii przemeblowań na blogu, po lewej Aktualne podróże wlepiam, czyli Cypr. Po prawej nadrabiam i archiwizuję, to co było. a było całkiem sporo. nie wiem czy się pomieści w takiej konwencji. Krajowych nie wlepiam.

Apdejt.

otóż skoro dzień Kobiet to, jeśli nie chcesz mojej zguby kwiat banana daj mi Luby i dostałam i cienżki on, że jaciepierdziele ale piękny ma kolor i pachnie. JEST ABSOLUTNIE NIEZWYKŁY.

a tak na drzewie wyglądają kwiaty bananowców, z daleka albo raczej z wysoka odniosłam wrażenie, że wiszą na grubych sprężynach. Widziałam już plantacje bananowców, największą na Wyspach Kanaryjskich ale nigdy kwiatów.



poniedziałek, 6 marca 2023

Koty.

 Miało być o kotach, no to będzie o kotach.

Jest marzec i zgodnie z zasadą, że lenin w październiku a koty w marcu, się dzieje...

otóż po pierwsze grasują nam obce wiejskie koty po podwórku, z jajkami niestety co można poczuć. organoleptycznie nosem. i się wydzierają i tłuką i usiłują oznaczyć terytorium i dopaść Lucynkę. Maniek, nasz kocistaruszek, który już wcześniej z tym całym towarzystwem nie dawał rady, bo nie ma jaj, to znaczy ma ale wirtualne. i mieszczą się tylko w głowie. jest nadal bardzo terytorialny i nadal bitny. ale według mnie siły na takie bitwy u niego opadli. Za to wrzasku narobi coniemiara pies Ciri. no i narobi tego wrzasku na przykład o godzinie 5.58, kurewa. No to ja biegnę na dół, że mało nóg na schodach nie połamię w niedziele, luudzieee. się wyspać z tym całym towarzystwem Trudno. Postanowiłam sobie w takim razie klasycznie poczytać w łóżku, przy kawie porannej, i może jeszcze zasnąć...przy mruczeniu pralki. 

*** 

Apdejt.

Klasztor św. Mikołaja od Kotów ok 20 km od Limassol, którego nie zwiedzaliśmy, otóż uzupełnia nam nieco info o historii kotów:

"Klasztor jest położony u wybrzeży jeziora Akrotiri. Z oryginalnych średniowiecznych zabudowań zachował się jedynie fragment krużganka. Turyści nie przyjeżdżają tu jednak przez wzgląd na architekturę, lecz … koty. Są tam ich setki! Opiekują się nimi mnisi zamieszkujący klasztor. Skąd ta kocia ferajna wzięła się na wyspie? Legenda mówi, że sprowadziła je tutaj św. Helena, gdy w IV w. Cypr dotknęła straszna susza i plaga jadowitych węży. Sprowadzone z Egiptu koty miały pomóc je wytępić. Eksperci podejrzewają jednak, że kult kotów na Cyprze ma jeszcze głębsze źródło. W czasach prehistorycznych mogła się tam mieścić świątynia egipskiej bogini Bastet, która ma postać kota. Dojazd do klasztoru św. Mikołaja od Kotów z Limassol: Tak jak wspominaliśmy, klasztor znajduje się nieopodal jeziora, więc jego zwiedzanie można połączyć z wizytą w Akrotiri."

A teraz o kotach Cypryjskich. które są wszędzie. Jest ich na wyspie półtora miliona podczas, gdy Cypryjczyków milion dwieście tysięcy a w okresie letnim wyspa dobija do siedmiu milionów podobno, dzięki turystom. Wyobraźmy sobie, że w kraju tutejszym jest kotów więcej niż ludzi, czyli ponad 40 milionów ... żadne państwo nie udźwignie takiego ciężaru obowiązków chronienia i pomagania i karmienia i leczenia i sterylizacji. Część kotów dokarmiają ludzie, restauracje, bary, fundacje i turyści. Przywlokła je na wyspę jakaś ichniejsza święta baba(świętych więcej niż gwiazd na niebie), która wymyśliła sobie, że będą doskonałym antidotum na jadowite węże. A koty zaczęły się rozmnażać i krzyżować, tak więc są tu ich najdziwniejsze mieszanki. 

Można je spotkać w parkach archeologicznych, tu przy grobowcach Kato Pafos i wszędzie je dokarmialiśmy czym mieliśmy, kanapkami, ciastkami ...aż zakupiliśmy karmę suchą.

ten szczęściarz się wywalił dogórykołami w Larnace, przed restauracją naprzeciw cerkwi Łazarza


 Takie cudownie zadbane, szczęśliwe i najedzone, myślę, że też zwyczajnie zdrowe, spotkać można w miastach.
ten młodziak bawił się i wylegiwał także przed cerkwią

Przy meczecie, nad jeziorem Salt Lake było ich naprawdę sporo, raczej mało zadbane śmietnikowe, piły wodę z kałuży, choć zapewne dokarmiane.

Na półwyspie Cape Greko, przy zejściu do jaskini i moście kamiennym, pod samą kapliczką-cerkiewką kolejnej świętej, stały miski a po samych kotach widać, że są dobrze odżywione, piękne, duże ale długa sierść nigdy nie czesana. Jeden doprowadził mnie do łez, bo się przytulił, wbił we mnie łepek pod pachę i nie chciał puścić... Drugi bardzo przykry raz był, kiedy biały kotek potwornie zaniedbany, biały z długim włosem, głodny i chory przybiegł do nas, gdy staliśmy przy strefie militarnej, to była jakaś wieś. Rozpacz.

Trzeci raz, gdy całe stado nas oblazło potwornie wrzeszcząc z głodu, i wysypaliśmy tym kotom całe nasze kocie żarcie. Przy knajpie, gdzieś w drodze we wiosce... kolejna rozpacz.

Miałam serdecznie dość.

Kotów równie pięknych,  różnych i wszystkich raz, nie widziałam nigdy i nigdzie w życiu. a przecież widywałam już koty we Włoszech na wystawach sklepowych, gdzie pisano, żeby ich nie dotykać. dać im spokój. W Dubrowniku leżały w sieciach rybackich ogromne i spasione w porcie, przy knajpie ze świeżymi owocami morza.

W miastach, koty cypryjskie żyją w knajpach, przy knajpach, ale i w takich opuszczonych budynkach, jak niżej, kryją się w każdych zakamarkach, są dokarmiane przez restaurację i miasto, gminę i rząd...wreszcie turystów.



granica w mieście i puste budynki

Po tureckiej stronie Cypru ich sytuacja jest dużo gorsza. Osobiście  cały obiad w knajpie stanął mi w gardle, zresztą jak tu jeść, gdy cię takie kocie dziecko z zaropiałymi oczkami błaga o jedzenie. Oddałam.

Nikozja, starówka, noc prawie i zdjęcie fatalne ale ta pani z torbą na kółkach właśnie przywiozła jedzenie dla kotów, było ich z 20, tylko w jednej uliczce.

Nie mam siły na takie rzeczy. 

**

Gdy tylko dopada mnie taka chandra zwierzęca, i ludzka, nie chce mi się tu żyć, na tym świecie, gdzie wszystko jest kurwa nie tak. 

no i wylazło kolejne skurwysyństwo czyli śmierć Mikołaja Filiksa.

i nie, ja nie wierzę, że będzie lepiej...