piątek, 20 marca 2026

o tym.że.znów. Equinox.

 i o tym że znów zgubiłam słuchawki, tym razem dwie...🙈






Wiosenne zmiany, ozdoby, przekwitają a wiosna nadal u nas zimna. Od dziś będzie inaczej. 


A za oknami sypialni dziś, słońce wreszcie. i relatywnie ciepło. Ptaszęta drą dzioby. Ostatnie noce mroziło, tej nocy nie mroziło, sprawdziłam organoleptycznie, gdy o drugiej szukałam słuchawek w aucie. i nie znalazłam 🙄 jeszcze. Uzależniłam się, to pewne. i teraz jest problem. jeśli nie znajdę mus mi kupić kolejne i to szybko. dziś. bo uwiędnę. nie podlewana dobrym, mądrym Słowem. 

 a my zostaliśmy zaproszeni przez przyjaciół na premierę filmu "Projekt Hail Mary”. i to będzie dziś. o jak się cieszę. 

[Uwielbiam książki sajensfikszyn i filmy, gdyż wiadomo, że świat podąża za nimi] 

Dziś na okoliczność Equinoxa postanowiłam sobie zrobić piątek bardzo przyjemny. oczyścić łeb w trakcie spaceru polami/bez słuchawek/ ugotować obiad, pastę, zakupiony ostatnio makaron. skroić cukinie i paprykę, posypać rzeżuchą. 

Ubrać się jeszcze bardziej, koniecznie w zakupione wczoraj Relaxy, uch nie posiadam się z radości. Nareszcie dostałam piękne, czarne i obłędnie wygodne. w trakcie poszukiwań wczorajszych za wiosennymi butami. Tej Wiosny też zamierzam chodzić w butach do tańca - jazzówki do tańca nowoczesnego. Trudno, już nie będę tańczyć jazzu...modern. już nie będę Piną. ani nawet Wycichowską ;-) Szkoda, żeby wisiały na kołku. 

Zakupiłam też kalendarze w Empiku. po taniości. oraz byłam dzielna i nie kupiłam żadnej książki w papierze, a już trzymałam biografię Konopnickiej...ech. 

Szymiczkową ściągam w pliku. podobnie jak wszystkie poprzednie. 

Pospałam dziś do 9ej. no ale padłam o trzeciej. Ponieważ po powrocie z teatru i zjedzeniu kolacji: jajko od kur szczęśliwych na miękko, posypane rzeżuchą, dwie kanapki z chrupiącego chleba posmarowane chrzanowym serkiem z rzodkiewką i ogórkiem. także po takiej wyżerce Padłam na kanapie i spałam do 24ej. no i klops. się znów popieprzyło.

a tymczasem sztuczna napisała: 20 marca o godzinie 15.46 nastąpi równonoc wiosenna. W tym momencie rozpocznie się Astronomiczna Wiosna. Słońce przejdzie wówczas przez tak zwany punkt Barana, czyli punkt równonocy wiosennej.

HURRRRA.

Apdejt.

Makaron pappardelle plus sos z oliwy, cukinii, papryki, czosnku, passaty pomidorowej. Z dodatkiem kremów balsamicznych z daktyli, fig i mango, posypane startym serem twardym i rzeżuchą.


52 komentarze:

  1. Ta chałupa jest tak piękna...ach!
    Ale ale...uprzejmie donoszę, iż śniła mi się Teatru! Tak! Na żywo, ofkors, jak to we śnie ;) ... patrz pan panie ;))) Niezłe, co?
    Musi to siła Teatrowej osobowości.
    P. S.
    Relaksy gites!
    ŻM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żono Mietka, ostatnio Naczelnik zmusza mnie do działań matematycznych logicznych wychodzi mi, że
      ja kocham swoją chałupę, Tobie sie podoba moja chałupa, więc ja kocham ciebie za te piękne wpisy😃o mojej chałupie.
      ależ, to jest magia, bo ja myślałam o Tobie intensywnie, że nie ma cie ostatnio...no pacz Pani jaka magia.

      Usuń
  2. Tak się cieszę, że już wiosennie. Tak nienawidzę szarowki i w ogóle. Chorowania to już mam totalnie dość. Teraz po infekcji staram się odbudować swoją zniszczoną odporność. Tęsknię za zielenią i kwitnącymi drzewami. Już powoli powoli pokazują się zielone pączki. Też często gubię słuchawki, a potem nowe trzeba. Trudno mi jeździc komunikacją miejską bez słuchawek w uszach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nareszcie masz rację, nareszcie choć u nas bardzo powoli na Północy dopiero co wyłazi to i owo.
      Zdrówka.

      Usuń
  3. I tak sobie człowiek stoi na równiku i cienia nie widać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIESAMOWITE i teraz mam kolejne pragnienie...przez ciebie :-)

      Usuń
    2. 😂😂😂😂

      100 lat temu byłam w Argentynie w listopadzie i cień był bardzo malutki

      Usuń
    3. zazdroszczę. też bym chciała, tylko jak ja tam dolecę...

      Usuń
  4. Hej, a nie możesz nosić takich normalnych słuchawek, na głowę? Te raczej trudniej zgubić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie mogę, bo są duże, przeważnie ciężkie, jak zmokną to może być po słuchawkach, fryzurę psują🫣 no śpi się niewygodnie jednak ...

      Usuń
    2. A... spać musisz w słuchawkach...?

      Usuń
    3. no musze Naczelnik chrapie jak porąbany...

      Usuń
  5. A u mnie jest tak, że filmy SF lubię, a książki nie bardzo, taka skaza...
    Wiosenkę widać u ciebie, a jakże, ale ten makaron zwala z nóg kolorami,
    dobrze że po obiedzie jestem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki pyszny kochana polecam, na prawdę polecam, roboty mało a jest moc.
      każdy ma jakaś skazę i fiksacje.

      Usuń
    2. ja na przykład nie lubię Sienkiewicza ale w wersjach filmowych bardzo lubię :-))

      Usuń
  6. Na Szymiczkową się obraziłam, bo ostatni tom wydali w innym wydawnictwie niż kupowałam od początku. A ja lubię książki w papierze i jak jest seria, to ma być w ubranku z jednej szafy. Niby nie okładka jest najważniejsza, ale jakoś mnie to wkurzyło i jeszcze mi nie przeszło.
    Ten sos do makaronu brzmi rewelacyjnie, zaraz będę kompletować składniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, ze zmienili szatę. Na ale mi w pliku to.nie przeszkadza 😃

      Usuń
    2. O Pani zrób ten sos a będziesz pani zadowolona.

      Usuń
  7. No tymi relaksami to mi narobiłaś smaku, chcę! A ja chyba kupię AirPods Max bo już tych dousznych małych słuchawek mam dość. Na siłowni wypadają mi z uszu, a przecież słucham dzieki Tobie coraz więcej książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam dość ale sa takie fajne do nich sznurki. I to trzeba kupić koniecznie.

      Usuń
    2. Telaksy są boskie. Kupuj. Ja nabylam u Wojasa.

      Usuń
    3. @Teatru, no są takie sznurki, tylko chyba nie do każdego modelu pasują, do tych bardzo krótkich dousznych chyba nie 🤔
      No i wyobraziłam sobie Ciebie, taką osznurkowaną - okulary na łańcuszku (bo gubisz), słuchawki na sznurku (bo gubisz), rękawiczki sznurkiem połączone niczym w czasach przedszkolnych; pewno coś jeszcze było się znalazło 🙄😉
      Na hasło "relaksy" wyskakuje mi przed oczami tylko i wyłącznie jeden model obuwia i nic na to nie poradzę 🤡
      No i zaś zacznę skanować wzrokiem pchle targi pod kątem nabycia klatki... 🤦‍♀️🤷‍♀️

      Usuń
    4. aaa i zachwycam sie klatką i dekoracjami. Mam kolczyki klatki, ale pewnie już zauważyłaś :)

      Usuń
    5. Aśka, otóż to sie nazywa smycz silikonowa. i ja chyba muszę zakupić.
      na okularach sznurków bym nie zniesła. natomiast rękawiczki owszem to jest dobry pomysł :-)
      klatka jest u nas od dawna...a niej dwa gliniane ptaszki.

      Usuń
    6. Margo, tak tak pamiętam bardzo mi sie to zdjęcie podoba i kolczyki też bardzo:-)

      Usuń
    7. :) już oblukałam te relaksy, ale muszę jednak mierzyć, więc latem, jak będę w PL, to na mam na topliście.

      Usuń
  8. O! To ja będe szukać Relaksów i w ogolenowych butów, żeby nuszka szła bezpiecznie! A makaron boski!😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje w Wojasie, zakupione.
      makaron był boski w sensie pappardelle. ale sos też niezgorszy :-)

      Usuń
  9. Buty rewelacja! Wiosenne akcenty też, szczególnie te obrazki na ścianie mnie zaciekawiły :D Ale ten makaron..nie no, taka głodna teraz jestem, że idę zrobić kolację, bo umrę z rozpaczy haha :D Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekujuę i wzajemnie dobrego słonecznego łikendu, u nas dziś w nocy mróz regularny...:-(
      szukałam tych relaksów i w typie juniorków tez szukałam, oraz nie ze skóry. i znalazłam. choc wcześniej fajne były w Desigualu ale wyszły...

      Usuń
  10. Jezus Maria Relaksy😀 najwygodniejsze zimowe buty, całe Tatry ze mną schodziły.
    Pogoda ekstra, w domu płonie wreszcie ognisko😛 idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no zimowe? nocoty, by mi nuszka z zimna odpadła, gdzie zimowe?? chyba, że jest wersja z kożuszkiem. ? jest ??
      no to się cieszę, że ognisko równo płonie 😃😃

      Usuń
  11. Uwielbiam sci-fi, miłość od 40 lat. Były takie ksiazeczki 'Stało sie jutro' które jako podstawowkowiczka namiętnie czytalam.
    Czy piątek dorósł do roli?
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piątek dorósł do roli:-) a film był świetny bardzo polecam a książka jeszcze lepsza :-) teraz musze przeczytać.
      i ja jestę fanką sajens f. jak napisałam. zwłaszcza dobrze zrobionych filmów. polecam pomimo że amerykański no ale oni sa specjalistami od takich filmów...w sensie technicznym zwłszcza.

      Usuń
    2. gdybyśmy my zrobili film SF to by się pół planety kulało ze śmiechu....my jesteśmy od zagwozdek Zanussiego😂

      Usuń
  12. Łomatkoicórko! I gdzież to ja Ci komentarz o słuchawkach napisałam? Ale maila już posłałam, może Ci się przyda :))))
    Bardzo lubię twoje wycieczki, sama nie tesknie za podróżami, ale o cudzych, ciekawych to owszem, czytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zdziwiłam ale znalazłam, wiesz ja wrzucam nie zawsze czytając osoby które znam i którym ufam i potem pamiętam, że Basia coś do mnie napisała ale zlokalizowac nie mogę :-))
      Dziękuję, bardzo mi pomogłaś. maila odczytałam.

      Usuń
  13. No ale mamy jednych z najlepszych pisarzy sfi i fantazy🥰
    Kiedys poszlismy z klasa w podstawowce na Pilota Pirxsa i przez pol filmu wszyscy umierali ze smiechu. Mi sie podobalo😁
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pełna zgoda autorów mamy świetnych ale już ekranizacje ...na przykład Wiedźmina 😂😂😂

      Usuń
  14. Bo buty do tańca trzeba użytkować! Ja w swoich butach do flamenco chodziłam jak w wyjściowych-akademijnych w szkole, bo piekne i obłędnie wygodne, wiadomka, na wymiar, acz jedna rzecz przeszkadzała mi, tupały jak cholera (gwoździkowane) :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. no wiem wiem :-) przeczytaj kolejny post może cię na kino namówię.

      Usuń
  16. SF i fantasy to moja słabość 🫣 oraz nigdy nie wychodzę z empiku bez książki a, że bywam rzadko, nie jest to jedna książka. Pasta wygląda fantastycznie i pewnie tak samo smakuje💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakuje fantastycznie jako i wygląda :-)
      i ja uwielbiam SF i fantazy wiadomo. no empik lubię...ale sie pilnuje. nie zabraniam sobie jednak chodzenia podczytywania, i dotykania i ćwiczę silną wolę.

      Usuń
    2. idzcie z Tedem do kina na projekt Hail Mary

      Usuń
  17. Relaxy moja młodość (a raczej dzieciństwo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja je kiedyś musiałam mieć albo i nie, ale nie do końca pamiętam, za to pamiętam juniorki i trampki i kolce :-)

      Usuń
  18. Patrz, Ty gubisz słuchawki dość często:), a ja w życiu nie miałam słuchawek w uszach. bo się brzydzę. Problem miałam też w szpitalu ze stoperami. Nie dałam rady włożyć do uszu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ mnie ta wiosna porwała i uwiodła całkowicie:-) Twoja pasta wygląda tak smakowicie, a ja właśnie postanowiłam na jakiś czas zrezygnować z mącznych rzeczy bo mi się boczki za bardzo zaokrągliły. Ale wszelkie makarony, kluski, itp uwielbiam.
    Z czytaniem u mnie kiepsko, wciąż nie mogę skupić uwagi na dłużej, coś się stało z moją koncentracją i strasznie mi z tym źle.

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....