niedziela, 22 marca 2026

porządki.

dlaczego kocham filmy SF ?

*


 Śniadania nie zjadłam, wczoraj...

choć sąsiad przyniósł aż dwadzieścia jajeczek od młodych kur, malutkich. i kilka od perliczek. spałam do 16ej, słuchałam nowego kryminału, wstrząsającego momentami. "Piętno. Piotrowskiego. czasem przesuwam kasetę... takie są straszne sytuacje.

Porządkowałam papiery, z pozycji łóżkowej, przeniosłam zapiski do nowego kalendarza, nanosiłam terminy, plany, i płaciłam rachunki. Naczelnik zrobił zakupy, dokumentował akcję Drony pod remizą a potem wycinał, karczował, ogarniał i palił. ogród zaczął wyglądać. ale jeszcze mu daleko do ideału. tak jak wiośnie w krainie tutejszej, nadal nocami spory mróz. 

Zwlekłam się, i nie wyszłam do ogrodu, jak miałam w planach,  tylko słaniając zajęłam się domem, górką. Glonojad oporządził 5 okien połaciowych, dał radę pod skosem. poprałam zwyczajowo. pogadałam z przyjaciółką o gilu. ból gardła towarzyszył mi cały dzień. ale dziś już dużo lepiej z gardłem, za to gil się rozkręca.

 Zobaczyliśmy sobie ciąg dalszy wyprawy transatlantykiem Szkota i Ewezubek na pustyni. i poszłam w bety dość wcześnie znów się straszyć kryminałem. może dziś wyjdę na słoneczko??

Obiadałam zupę pomidorową z kluseczkami domowymi. więcej rzadkiego niż kluseczek, dużo piłam na to gardło. Za to kolacja była bardziej wysublimowana : tortelinii ze szpinakiem i fetą a na nie malutkie jajeczko sadzone z miękkim żółtkiem. dużo czosnku podsmażonego i wszystko posypane rzeżuchą. pycha. 

Na śniadanie dziś zjadłam gotowane na miękko jajeczka od perliczek. zajajam się ostatnio. bez umiaru. może dlatego, że jajka od młodych kur mi bardziej smakują, już nie mówiąc o perlicach. puszczę paprocha, pranie już obraca się w pralce. zmienię pościel. poukładam gary w kredensie, poszły dwie zmywarki. kwiatki nadal czekają na przesadzanie, dosypanie ziemi i zasilanie. może dziś trochę zrobię. troszeczkę. jeszcze nie przesadzanie, bo to na tarasie muszę. 

Sprawia mi przyjemność porządkowanie domu. 

Właśnie teraz. gdy jeszcze zimno. lubię czysto, pachnąco, gdy brud nie załamuje światła w oknach. lubię puste wyolejowane blaty w kuchni, lubię zmianę dekoracji. czyste podłogi. świeżą pościel. kolorowe kapy. poukładane biurko. I właśnie na przednówku trzeba, bo potem nie ma na to czasu. szkoda czasu. potem plaże, spacery, wyjazdy, ogród... 

*

Blogowicze utyskują na to, że blogowanie upada. że znikają blogi, że ludzie idą dalej albo przestali odczuwać potrzebę pisania. Dla mnie To jest naturalne, zmiana jest naturalna. odchodzenie jest naturalne. przestawianie punktów ciężkości jest naturalne, rozczarowania są naturalne...u mnie dokładnie odwrotnie, ja odczuwam silną potrzebę pisania. z czasem coraz silniejszą. mam też więcej czasu na pisanie.

Całe życie obserwuję ludzi, zjawiska, tylko forma komentowania i analizowania mi się zmienia. oraz teraz bardziej analizuję siebie. niż innych. politykę jedynie omiatam wzrokiem. ale dziś znów prasówka. boszsz, jak ten czas pędzi :-DD przecież była dopieroco.

nie partycypuje, oglądam sobie Mansfield Park...znów. 

 Naczelnik na zawodach strzeleckich, sama planuję kolejny odcinek "Piekła kobiet na Canal+ i z uwagą śledzę pojawianie się w strimingu oscarowych produkcji.

[poza tym sobie rozkminiam sprawę toksyków. i dochodzę do niemiłych wniosków. choć się spodziewałam. i z bólem zarejestrowałam, że sobie nie wierzę... mojemu mózgu znaczy, bo błędnie rejestruje fakty]

Teraz poprzez wielkie okno górnej łazienki, można wyraźniej zobaczyć gwiazdy...tylko zdjęcie dobre ciężko zrobić... ech dziś ponowie próbę. 

Widok spektakularny nad głową niebo nocne :-)

i na koniec art. w Zwierciadle :

Jak usunąć z życia toksycznych ludzi, nie mówiąc ani słowa? 5 „cichych” zachowań, które ich odstraszają.

No i nie tylko toksyków odstraszają takie zachowania, w skrócie : 1. Przestań się tłumaczyć;2. Nie dziel się prywatnymi informacjami;3. Zdystansuj się;4. Stosuj taktykę ciszy;5. Skup się na sobie. (rozwinięcie w artykule).

Mnie też odstraszają takie praktyki. nie będę z tego robiła afery. nie zależy mi. [znam osoby dla których wszyscy ludzie są toksyczni a one same łatwe nie są]

za to tak praktykując można otrzymać i vice versa, oraz się obudzić w totalnej próżni, prawie kosmicznej :-)) jaka ładna klamra się zrobiła.

34 komentarze:

  1. Rzeczywiście ładna klamra Ci wyszła... a i środek się do niej dopasował - w sensie tych kosmicznych jaj. Od perliczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobre te jajeczka od perliczek. polecam.
      :-)

      Usuń
  2. Fragment o porządkowaniu domu lekko mnie zaskoczył, chociaż kojarzę, że już kiedyś była wzmianka tego typu, w sensie że lubisz to zajęcie. Ja też lubię, ale ja w ogóle taka bardziej uporządkowana jestem, a Ciebie wyobrażałam sobie raczej jako kwintesencję chaotycznej artystycznej duszy z permanentnym ADHD :)))))) Bez żadnych złośliwości ofkors, ja lubię takich ludzi, chociaż panujący wokół nich bałagan czasem trochę mnie wnerwia :). No i takie osoby raczej rzadko lubią porządkować cokolwiek. Tak że muszę sobie przeprogramować wyobrażenia o Tobie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)) Megi , wychodzi na to, że królową chaosu jednak nie jestem :-)) musiałam się wiele lat temu ogarnąć, jestem szefem placówki, jestem reżyserem, pedagogiem...pracuję z ludźmi z dziećmi. ... nie ma lekko. Słynny bałagan artystyczny owszem ale to jest tak, postrzegane przez zwykłych ludzi, normalnych ludzi...że bałagan, w moim mniemaniu jest ok, wszystko na swoim miejscu. ja nienawidzę niechlujstwa i brudu. a porządki podobnie jak pranie, dotyczą czystości. i też układania, egen i egen...bo jakoś tak sie samo nie układa.

      Usuń
  3. Cisza moze byc tez forma presji psychcznej. Cisza jest moze i dobra dla samego czlowieka ale dla drugiego, kiedy mu sie ja aplikuje, juz nie najlepsza :)))).
    Toksyczni ludzie widza w otoczeniu swoim rowniez toksycznych! :]]]]
    Milej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cisza jest forma przemocy.
      wiadomo. i w ogóle mam zastrzeżenia do takich artykułów dla ubogich. sory. miłego tygodnia

      Usuń
    2. Hei. Jakie "artykulow dla ubogich"? To jakies nieporozumienie. Nie czytam ani nie pisze takich artykulow.
      Mialam na mysli zjawisko (eng) the silent treatment.
      A drugie twierdzenie: no coz! Zwykle innych ludzi porownujemy z soba. To punkt wyjscia.
      Sorry?

      Usuń
    3. A ja mialam na mysli ten art. W zwierciadle ktory cytuje. Ale może za ostro bo sporo w nim racji w okreslonych sytuacjach. Także nie obrażaj sie🙂

      Usuń
    4. Mnie nie tak latwo obrazic :))) Przyzwyczajona jestem, ze ktos cos odburknie (robie to samo) ale staram sie dociec o co chodzi. :))) (Zwierciadel ani innych plotkow nie czytam juz od dawna :))) zastepuja je niektore blogi :))) hehehe).

      Usuń
    5. jasne jasne też tak piszę :-D
      ale swoje myślę.
      ale tym razem jam niewinna.

      Usuń
  4. Poruszyłaś tu tyle ciekawych tematów, że dosłownie esej w komentarzu bym musiała naskrobać :D Odniosę się więc w skrócie tylko do kilku rzeczy: 1. czasami żałuję, że nie mam ogrodu i większego domu/mieszkania, ale jak przychodzi do sprzątania to nagle doceniam malutkie mieszkanie w bloku - lubię porządek, tylko czasem nie mam tyle sił na sprzątanie ile bym chciała.. 2. Kocham Mansfield Park i generalnie Jane Austen to moja ulubiona autorka :) 3. Blogowanie może powoli odchodzi już trochę w zapomnienie, ale zawsze znajdą się takie osoby, które będą chciały pisać, również takie, co będą chciały przeczytać. Odnoszę wrażenie, że coraz mniej ceni się słowo pisane i dialog, a bardziej liczą się cyfry i wyniki. Niewykluczone też, że nastąpi jakiś powrót, kiedy ludzie znudzą się przedopaminowaniem (tak, wiem.. pobożne życzenie..) i blogi też wrócą do łask? Miłej niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam tyle czasu ile bym chciała, i sił też. no ale jeśli zdecydowałam się na dom kiedyś tam, to konsekwencje sa takie, że więcej do ogarniania...miałam kiedyś mieszkanko jak pudełko do butów 28 metrowe...ale bardzo dużo pracowałam wtedy i w zasadzie tylko w nim spałam.
      o tak słowo pisane jest /staje się za trudne i za skomplikowane dla sporej części populacji ludzkiej.
      nie wrócą...zdaje sie. sport dla wybrańców.
      miłego tygodnia.

      Usuń
  5. Tak ładnie ujęłaś to porządkowanie, że aż wyrzuty sumienia mnie naszly, że się wyleguję!🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miej wyrzutów, niedziela już w zasadzie była całkiem w łóżku przeleżana, i głównie spałam...a taka sympatyczna pogoda była, no ale strasznie mnie gil męczył i ból głowy...

      Usuń
  6. Pokaz gwiazdy! Jakbym miała taka łazienkę, tobym się w niej wylegiwała nocami patrząc w gwiazdy🙂
    A propos toksykow - relacje z ludźmi są skomplikowane, kazdy czasem bywa toksykiem:) ale niektorzy bardziej, a przed osobami co nam robią krzywdę mentalna trzeba się bronić. U nas sie dużo mówi o zawiści i chęci zniszczenia/zepsucia rzeczy której zawiscimy. Myślę, ze to jest najbardziej toksyczne, a Tobie można zazdrościć tak wielu rzeczy Teatru, bo jesteś tak fajna osoba i tak dużo masz😊
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że zrobić dobre zdjęcie, to nie takie znów proste jest, coś tam zrobiłam i coś tam zaprezentuję.
      Innygłosie, bardzo ci dziękuję :-) nie zakładam, że ktoś mi czegokolwiek zazdrości...bo ja nie zazdroszczę a już z pewnością nie niszczę z tego powodu ludzi. relacji. osiągnięć. straszne to. ale znajome :-) i gdy ktoś tak działa to dla mnie staje sie powietrzem...
      ano skomplikowane to bardzo, wszystko i nic tak nie męczy jak praca z drugim człowiekiem.

      Usuń
  7. Faza znikania blogów i forów trwała już od lat na rzecz portali społecznościowych, ale moim zdaniem ludzie zaczną do tego w końcu wracać - ilość botów, reklam, żerowanie na złych emocjach czy teksty pisane przez AI jest coraz bardziej przytłaczająca... Sama też dlatego zaczęłam ponownie interesować się blogami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dario, ja tylko bloga pisze i podróże wrzucam na FB. ani żadne fora, ani inne społecznościowe mnie nie kręcą i nie mam czasu. a i blogi pisze sztuczna i komentarze tez owszem bywają...także. Ale ja też o tym, że ludzie idą dalej...i czasem nie ma powrotu.

      Usuń
  8. Obaj łowcy smaczni, choć pierwszego kocham. Na ogród przeznaczam obecnie smętne pozostałości mego prywatnego życia, ale kurna nie ma wymigania, bo przecz to część mojego prywatnego życia, więc słomiany kapelusz na ep i grabie w garść. Dzisiaj też całe przedpołudnie nurzałam się we wiośnie ;D. Moje doświadczenie z toksykologią jest takie, ze jakoś naturalnie rozchodzą się drogi, kiedy z osobą nie banglamy. Tylko razy kilka w życiu musiałam powiedzieć, ze stop, ze to nie działa i robię krok w tył. A ciszę, to ja mam takie okresy, ze dłuuuugo się nie odzywam, a później mogę gadać jak najęta, albo i nie. Najczęściej myślę o kimś i modlę w głowie, żeby ten ktoś wiedział, że myśliłam i już nie będę musiała pisać/dzwonić , bo to cała eskapada głowowa jest! :D Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja kocham pierwszego i będę zawsze.
      ogród u nas nadal niepozamiatany...bo i ja niedomagam i Naczelnik wczoraj poległ. :-(
      a mnie wielokrotnie wykorzysatno...no ale nie traktuje tego jako porażki. ot ludzie podli, ot życie...nie stoję w miejscu i nie wyrywam włosów. omijam za to konkretne osobniki i sytuacje. zawsze to jakaś nauczka.
      a wiesz , ze teraz zawalam kontakty, bo za dużo pracuje więc mi przykro...i żadna praca nie jest tego warta, ani żadne pieniądze...

      Usuń
  9. Jajeczka tez jedliśmy, ale takie zwykłe...
    O właśnie uderzyła mnie uwaga, jakże prawdziwa - ludzie narzekający na innych, sami często są bardzo toksyczni i nawet tego nie zauważają.
    Ten opis makaronu ze szpinakiem powalił mnie na łopatki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sedno, ludzie toksyczni nienawidzą ludzi...i zazdrość ich zżera...monstrualna zazdrość. i najczęściej zostają sami...samotni.

      Usuń
  10. Też mam słabość do takich kosmicznych próżni. Lubię Fundację, i dobrze czułam się w serialu, nigdy nie porównuję książki do kina, wracam do The Expanse jak do mapy, która ciągle się zmienia. A potem skręcam bez żadnego ale do fantasy: Koło czasu, różne wcielenia czarownic, aż po Księgę czarownic, jakby ten sam świat był gdzieś obok, ale spokojnie, dobrze mi z tym. Wczoraj miałyśmy dziewczyński wypad nad ocean, zakończony jedzeniem miejscowym i muzyką żywą. I może dlatego to wszystko się tak dobrze łączy: porządkowanie, gotowanie, trochę zmęczenia ciała, trochę nadmiaru myśli, a nad tym cienka warstwa wyobraźni, która robi z tego coś więcej niż zwykły dzień. Dbaj o gardło, ostatnio ktoś mnie poczęstował Octeanginem, wstałam rano bez bólu gardła, może zapytaj GP, bo to na receptę tabletki. Jajka, no patrz, też się wczoraj i dzisiaj objadałyśmy pysznymi żółtkami. Od toksycznych ludzi uciekam dość szybko, albo lepiej, nie zbliżam się do nich. Zdrowiej xxx.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem nie wiemy, że ktoś się stanie dla nas toksyczny, a czasem ignorujemy własną intuicję...niestety. zawsze sie to kończy źle przynajmniej dla mnie. dlatego postanowiłam z tym skończyć raz na zawsze. nie ignorować intuicji. poza tym jest tylu popaprańców na świcie...
      Ocean :-) ech na razie widziałam zdjęcie a zaraz sobie poczytam.
      chyba sie udam do lekarza, choć wątpię czy się dostanę...u nas jakaś cholerna zaraza.

      Usuń
    2. Te tabletki do ssania są, to nie jest antybiotyk ale dość mocny antyseptyk, który zabija bakterie, wirusy i grzyby. Na mnie dobrze działa i już na samym początku infekcji jest skuteczny. Nie ignorujmy intuicji, o tak!

      Usuń
    3. dostałam antybiotyk jednak i zwolnienie...:-(

      Usuń
  11. "Przestań się tłumaczyć "!!
    Najlepsze!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a oto rozwinięcie : Gdy osoba toksyczna coś ci zarzuca albo wzbudza w tobie poczucie winy, jej celem jest skłonienie cię do gorączkowych tłumaczeń. Wobec jej oskarżeń czujesz się w obowiązku bronić swoich racji, co nie przynosi żadnych rezultatów, bo druga strona nie myśli w kategoriach racjonalnych, lecz emocjonalnych. Będzie więc przekręcać twoje słowa, czepiać się drobnych niekonsekwencji i podpuszczać cię na wiele innych sposobów, aby wywołać w tobie gniew i bezsilność. Dlatego daruj sobie wszelkie starania, by załagodzić sytuację – nie walcz z toksycznymi atakami i nie tłumacz się. Zamiast tego rzuć toksykowi znaczące spojrzenie albo skwituj sytuację dosłownie jednym zdaniem: „Skoro tak sądzisz, to OK”.

      No i wyobraź sobie, że ja znam osoby, które dokładnie tak robią czyli działają wedle tej instrukcji. .. odcinają się i milczą także.
      i sie dziwią, że ludzie zrywają z nimi kontakty.
      czasem osoby, które lubiliśmy sie odkrywaja. i już ich nie lubię.

      Usuń
    2. Bardzo dobre!

      Do mojego męża odezwał się kolega nie widziany od 30 lat. Choroba była punktem zaczepienia ale potem zaczęło się polityczne ujadanie betonu, masz na początku cierpliwie używał argumentów ale było tylko coraz gorzej. I właśnie jest na etapie odcięcia. Bez emocji.

      Skopiuję sobie normalnie ten tekst!

      Usuń
    3. otwórz sobie cały art. w Zwierciadle.
      tak, to wszystko działa w dwie strony i może być bardzo pomocne ale może też nam coś zepsuć. jeśli używamy tego szablonu do wszystkich. ja w ostateczności...

      Usuń
  12. Miałam bardzo toksycznego męża. Był tak jadowicie trujący, że jak otworzył gębę, to lasy więdły. I tylko raz za te 13 lat udało mi się wytrącić go z równowagi: konsekwentnym kilkudniowym milczeniem. Ten jeden, jedyny raz to on dostał po garach, a nie ja. No i to by było na tyle mojej satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem psychologiem...
      ale w pracy bym nie dala rady z klasycznym toksykiem a co dopiero w życiu prywatnym. Ja mam toksykradar. niemniej owszem musiałam dostać po dupie.
      Wiesz, Frau ja sobie myślę, że wspólne życie nie jest po to by sie wspólnie męczyć... współczuje ci ogromnie.
      i jak Ty wytrzymałaś 13 lat ???

      Usuń
    2. Nie wiem. Nie mam pojęcia! Częściowo, przez jakiś czas na pewno dlatego, że miałam przekonanie o konieczności posiadania pełnej rodziny przez dziecko. W końcu jednak poszłam po rozum do głowy, zajeżdżona na śmierć matka i toksyczny ojciec to dla dzieciaka jednak słabe środowisko.

      Usuń
    3. no ba, bardzo słabe. BRAWO :-*

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....