czwartek, 26 marca 2026

Siedem kotów.







 Historia dnia wczorajszego. 

Znalazłam taką srebrną secesyjną zawieszkę. Prezent o którym zapomiałam. Miotało drzewami za oknem. Czego nie widać na zdjęciu. Ryłam nosem po podłodze z racji tego co wyprawia aura.
Udaliśmy się wozem czerwonym do apteki :))
 Oraz riserczowałam swetry własnej roboty. Dawno zrobione z owczej wełny. Runo na kołowrotku,  który stoi w moim domu,  własnoręcznie przędła moja babka Zofia. Sweter robiłam bardzo dawno i nie jest on dziełem sztuki sam w sobie ale dla mnie jest. I dziełem sztuki i pamiątką. Gdy przestanę w nim chodzić, zawiśnie na ścianie. 


Siedem kotów, jamnik i kuń.

Choć powinno być 6 kotów, dwa psy i coś. to coś siedzącego po prawej w rzędzie, bez ogona z wodogłowiem ?? chyba mnie tymczasowo wena opuściła.
a psy to pudel i jamnik.
i tu teraz tył swetra prezentuję na życzenie. całkiem czarny z warkoczem only.






40 komentarzy:

  1. O jaki przepiękny sweter :)))). Dawno temu robiłam swetry ze zwierzątkami dla synka. Jeden sweterek był z ptakiem, który po wypraniu wyglądał jak jamnik ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :-)
      tu jamnik również występuje zielony i kuń też częściowo zielony... robiłam te swetry koślawe, i nadal robię i takie po mojemu. że wmontowane paski z innego swetra....
      lubię takie wzory i zawsze lubiłam zamiast innych wzorów ale teraz uczę sie typowych wzorów.

      Usuń
  2. Jak nie jest, jak jest?! Piękna robota, jak nic można go wystawiać w galerii, choć jeszcze lepiej nosić. Poza tym, gdy założysz taki sweter, to od razu wiadomo, że nie głosowałaś na PiS, Brauna, ni na Konfederację. My z żoną mą to uwielbiamy, za każdym razem, gdy idziemy na wybory, staramy się tak ubrać, by było wiadomo kogo NIE popieramy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolandzie rozśmieszyłeś mnie najbardziej ze wszystkich 😂😂😂tymi wyborami. dziękuję za piekną robotę :-)
      nosze go nosze od lat ale zdradzę ci tajemnice, że ciężko go nosić pod płaszcze kożuchy bo jest dość obszerny i gruby. niewygodny.

      Usuń
    2. i przez ciebie pomyślę przy następnych wyborach o manifestacji osobistej, artystycznej w ubiorze :-))

      Usuń
  3. Medalion jak medal, albo talizman. Piękny ten sweter, o raju, cudny. Moja babcia też przędła, góralka... no i cudne auto na wyjazd do apteki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie chyba talizman, nie do końca mogę ten napis odczytać... lubię takie różne talizmany, przedmioty magiczne. bardzo.
      auto stylowe nes pas :-))
      ogromnie sie cieszę że sweter ci sie podoba.

      Usuń
    2. Przyjrzałam się jeszcze raz Twojej pracy, wielbię :*

      Usuń
  4. Woz czerwony do apteki! :)))) To i fura lekow!
    "Sfeterek" pomyslowy ale mnie pokonal szew rekawa!!!! :))))
    No i zielen w oknie, na oknie i pewnikiem juz (lub wkrotce) za oknem.
    Lepiej Ci? Dobrze Ci. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))
      no wszystko w nim jest tak raczej na wierzchu w tym szwy :-))
      taki styl. poza tym nie wiem czy zauważyłaś, ze jest zszywany z kawałków innego swetra.

      Usuń
    2. Zauwazylam. Ludzie potrafia cudenka uzyskiwac; z zamiarem czy bez. Poczucie piekna jest zawsze w oczach ogladajacego. Mnie sie szew podoba jak nic!

      Usuń
    3. o to świetnie, bo ja jestem fanką dziur, szwów na wierzchu i wiszących końcówek wełny ;-))
      moje uzyskiwanie tego swetra było związane z brakiem wełny(dlatego kolory nie do końca mi pasują)...oraz wykorzystaniem swetrów szetlandzkich, które się zbiegły. takie wczesne jeszcze nie do końca modne wtedy nadawanie drugiego życia.

      Usuń
  5. Sweter pełen wyrazu! Myślałam, że napisałaś o tej słynnej kawiarni w okolicy Zakopanego, chodzili tam moi rodzice ponad pół wieku temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no popacz a ja nie znam tej knajpy w Zakopanem? niemożebyć pani. w jakich okolicach , że tak zapytam.

      Usuń
  6. Jest dziełem sztuki i basta, w stylu nepalskim.
    Czytając tytuł pomyślałam, że piszesz o agroturystyce, bo dziś taki program o ucieczkach na wieś był i jedno z siedlisk taką miało nazwę, a kozy hodowali i sery robili!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w stylu nepalskim :-)))dziekuje jotko.
      siedem kotów jest na swetrze z naszywkami. lubię takie programy. i znam jedną blogerke, Kanionka cudnego, która mieszka na wsi i kozy i pieski...ale nie ma agroturystyki. za to sprzedaje najpyszniejsze sery :-)

      Usuń
  7. Ładny, stylowy.Widać,ze to wełna,teraz juz chyba takiej nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja babka Zofia to runo owcze zanadto skręcała i troche brakuje jej puchowatości, raczej w kierunku sznurka...ale ciesze sie, że sie podoba :-)

      Usuń
  8. Sweter czaderski. Pokaz, proszę, drugą stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. druga strona jest czarna z warkoczem ale dorzucę:) tył za chwilkę. w tym poście.
      nap pawdę, to super:-)

      Usuń
    2. super że ci sie podoba :-)

      Usuń
    3. Rewelacyjny. Bardzo, bardzo mi się podoba. Na serio. To dzieło sztuki rękodzielniczej.

      Usuń
    4. eetam nie przesadzaj , ale bardzo mi miło :-) i dziekuję.

      Usuń
  9. To ja się jeszcze podzielę takim wspomnieniem z dawnych bardzo kryzysowych czasów, kiedy w sklepach jakąś włóczkę dostać to był cud. Lata 80te ubiegłego stulecia - kupowało się za jakieś symboliczne grosiki całe wory resztek wełny dywanowej z fabryki dywanów w Kowarach, to była prawdziwa owcza wełna w rozmaitych kolorach, ale w krótkich kawałkach. Trzeba było podobierać sobie kolorami, powiązać, pozwijać itd. I się robiło swetry albo kilimki. Wełna była dość gruba, wiec swetry były bardzo ciepłe i bardzo gryzące, jak to owcza wełna. Natomiast kolory były bajeczne i można było robić przepiękne wzory, obrazy na tych swetrach czy tam kilimach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to zazdroszczę takiej możliwości, bo ja i dziś bym wykorzystała taką okazje. serio. ten sweter ma wszystke kawałki innego sfilcowanego swetra, bo mi na rękawy zabrakło a i tył jest z innej wełny :-: nigdy nie umiałam robić dopasowanych swetrów, zawsze były za duże i zawsze mi wełny zabrakło...

      Usuń
  10. Ejj, ten sweter jest superski! Gapiłam się w zdjęcie i liczyłam te koty.. nie pytaj xD Na początku zobaczyłam tylko 4 zwierzaki i tak się zastanawiałam gdzie Ty upchałaś te 7 kotów?! Miłego weekendu! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję:-) pięć kotów w tym jeden z wodogłowiem i bez ogona wyglądający jak ET siedzi w rządku.
      a te dwa na dole to jest kuń z zieloną grzywą i zielony jamnik. chyba...
      dobrego łikendu.

      Usuń
  11. No dobrze by mi się tam u Ciebie mieszkało, podobny poziom bałaganiarstwa i zbieractwa prezentujemy 😉😂
    Swetry koślawe są super, bo nie do podrobienia 😉 Kto Ci wydzierga drugiego takiego qnia co jak pudel wygląda? 🤡
    Na netflixie znalazłam 4 odc. "The Teacher: Body in the Lake", jeśli Cię nuda dopadnie. Fajne. No chyba że nie ma w Pl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto Ci wydzierga drugiego takiego qnia co jak pudel wygląda? 🤡

      No pani 😀😃nawet nie wiesz jak mnie ucieszyłaś :-))bo to miały być dwa psy ale za cholerę nie mogłam dojść, jaki to pies?, bo że jamnik to widać. prawda?
      zaraz sprawdzę netfix, choć się gęsto robi :-DD i chyba mi zwolnienia zabraknie.
      dziekuje.

      Usuń
    2. E, no jamnik jako żywy 😄
      Pamiętasz taki film "Siedem życzeń"? Tam był czarny kot i jak robił "hator, hator, hator" to mu tak oczy wirowały. No, to prawie tak samo wyglądał jak Twój kot czarno-fioletowy. Znaczy się, te oczy 😉😄

      Ten serial to mini-serial. Właśnie doczytałam, że to 2. sezon. Pierwszy przegapiłam, chociaż kojarzę, że kilka razy mi go netflix podrzucał. Ponoć w tym roku będzie sezon 3. Ale one nie są ze sobą powiązane, więc spoko można oglądać bez kolejności 🙂

      Usuń
    3. pamiętam, jak przez mgłę :-)
      filetowy? no jeśli myślimy o tym samym to akurat ten nie ma oczu 😂
      no dobra zaraz poszukam :-) jeszcze raz dzięki za info.

      Usuń
    4. Aśka, serialu na moim netfixie nie ma ...:-(

      Usuń
  12. Sweterek cudny! I zastanawiam się czemu ja, zdeklarowana kociara jeszcze takiego nie mam?
    Moje obie babcie to Zofie były i obie miały kołowrotki. Mama też Zofia, Zosiek u mnie w rodzinie pod dostatkiem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziękuję miło mi, że sie podoba. koniecznie musisz zrobić :-) a u mnie była tylko ta jedna, druga była Antonina :-) nie przędła bronboże namiętnie czytała kryminały.

      Usuń
  13. Kurła, jakie zajebiaszcze te swetry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jeden :-) dziękuję bardzo, wychodzi na to, ze troche umiem :-)

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....