Historia dnia wczorajszego.
Znalazłam taką srebrną secesyjną zawieszkę. Prezent o którym zapomiałam. Miotało drzewami za oknem. Czego nie widać na zdjęciu. Ryłam nosem po podłodze z racji tego co wyprawia aura.
Udaliśmy się wozem czerwonym do apteki :))
Oraz riserczowałam swetry własnej roboty. Dawno zrobione z owczej wełny. Runo na kołowrotku, który stoi w moim domu, własnoręcznie przędła moja babka Zofia. Sweter robiłam bardzo dawno i nie jest on dziełem sztuki sam w sobie ale dla mnie jest. I dziełem sztuki i pamiątką. Gdy przestanę w nim chodzić, zawiśnie na ścianie.
Choć powinno być 6 kotów, dwa psy i coś. to coś siedzącego po prawej w rzędzie, bez ogona z wodogłowiem ?? chyba mnie tymczasowo wena opuściła.
a psy to pudel i jamnik.
i tu teraz tył swetra prezentuję na życzenie. całkiem czarny z warkoczem only.







O jaki przepiękny sweter :)))). Dawno temu robiłam swetry ze zwierzątkami dla synka. Jeden sweterek był z ptakiem, który po wypraniu wyglądał jak jamnik ;).
OdpowiedzUsuńdziękuję :-)
Usuńtu jamnik również występuje zielony i kuń też częściowo zielony... robiłam te swetry koślawe, i nadal robię i takie po mojemu. że wmontowane paski z innego swetra....
lubię takie wzory i zawsze lubiłam zamiast innych wzorów ale teraz uczę sie typowych wzorów.
Jak nie jest, jak jest?! Piękna robota, jak nic można go wystawiać w galerii, choć jeszcze lepiej nosić. Poza tym, gdy założysz taki sweter, to od razu wiadomo, że nie głosowałaś na PiS, Brauna, ni na Konfederację. My z żoną mą to uwielbiamy, za każdym razem, gdy idziemy na wybory, staramy się tak ubrać, by było wiadomo kogo NIE popieramy.
OdpowiedzUsuńWolandzie rozśmieszyłeś mnie najbardziej ze wszystkich 😂😂😂tymi wyborami. dziękuję za piekną robotę :-)
Usuńnosze go nosze od lat ale zdradzę ci tajemnice, że ciężko go nosić pod płaszcze kożuchy bo jest dość obszerny i gruby. niewygodny.
i przez ciebie pomyślę przy następnych wyborach o manifestacji osobistej, artystycznej w ubiorze :-))
UsuńMedalion jak medal, albo talizman. Piękny ten sweter, o raju, cudny. Moja babcia też przędła, góralka... no i cudne auto na wyjazd do apteki :P
OdpowiedzUsuńno właśnie chyba talizman, nie do końca mogę ten napis odczytać... lubię takie różne talizmany, przedmioty magiczne. bardzo.
Usuńauto stylowe nes pas :-))
ogromnie sie cieszę że sweter ci sie podoba.
Przyjrzałam się jeszcze raz Twojej pracy, wielbię :*
UsuńCudny sweter!
OdpowiedzUsuńa dziekuję bardzo, bardzo mi miło.
UsuńWoz czerwony do apteki! :)))) To i fura lekow!
OdpowiedzUsuń"Sfeterek" pomyslowy ale mnie pokonal szew rekawa!!!! :))))
No i zielen w oknie, na oknie i pewnikiem juz (lub wkrotce) za oknem.
Lepiej Ci? Dobrze Ci. :)))
:-)))
Usuńno wszystko w nim jest tak raczej na wierzchu w tym szwy :-))
taki styl. poza tym nie wiem czy zauważyłaś, ze jest zszywany z kawałków innego swetra.
Zauwazylam. Ludzie potrafia cudenka uzyskiwac; z zamiarem czy bez. Poczucie piekna jest zawsze w oczach ogladajacego. Mnie sie szew podoba jak nic!
Usuńo to świetnie, bo ja jestem fanką dziur, szwów na wierzchu i wiszących końcówek wełny ;-))
Usuńmoje uzyskiwanie tego swetra było związane z brakiem wełny(dlatego kolory nie do końca mi pasują)...oraz wykorzystaniem swetrów szetlandzkich, które się zbiegły. takie wczesne jeszcze nie do końca modne wtedy nadawanie drugiego życia.
Sweter pełen wyrazu! Myślałam, że napisałaś o tej słynnej kawiarni w okolicy Zakopanego, chodzili tam moi rodzice ponad pół wieku temu.
OdpowiedzUsuńno popacz a ja nie znam tej knajpy w Zakopanem? niemożebyć pani. w jakich okolicach , że tak zapytam.
UsuńJest dziełem sztuki i basta, w stylu nepalskim.
OdpowiedzUsuńCzytając tytuł pomyślałam, że piszesz o agroturystyce, bo dziś taki program o ucieczkach na wieś był i jedno z siedlisk taką miało nazwę, a kozy hodowali i sery robili!
w stylu nepalskim :-)))dziekuje jotko.
Usuńsiedem kotów jest na swetrze z naszywkami. lubię takie programy. i znam jedną blogerke, Kanionka cudnego, która mieszka na wsi i kozy i pieski...ale nie ma agroturystyki. za to sprzedaje najpyszniejsze sery :-)
Ładny, stylowy.Widać,ze to wełna,teraz juz chyba takiej nie ma
OdpowiedzUsuńmoja babka Zofia to runo owcze zanadto skręcała i troche brakuje jej puchowatości, raczej w kierunku sznurka...ale ciesze sie, że sie podoba :-)
UsuńAle piękny!
OdpowiedzUsuńoch cieszę się ogromnie, że się podoba.
UsuńSweter czaderski. Pokaz, proszę, drugą stronę.
OdpowiedzUsuńdruga strona jest czarna z warkoczem ale dorzucę:) tył za chwilkę. w tym poście.
Usuńnap pawdę, to super:-)
super że ci sie podoba :-)
UsuńRewelacyjny. Bardzo, bardzo mi się podoba. Na serio. To dzieło sztuki rękodzielniczej.
Usuńeetam nie przesadzaj , ale bardzo mi miło :-) i dziekuję.
UsuńTo ja się jeszcze podzielę takim wspomnieniem z dawnych bardzo kryzysowych czasów, kiedy w sklepach jakąś włóczkę dostać to był cud. Lata 80te ubiegłego stulecia - kupowało się za jakieś symboliczne grosiki całe wory resztek wełny dywanowej z fabryki dywanów w Kowarach, to była prawdziwa owcza wełna w rozmaitych kolorach, ale w krótkich kawałkach. Trzeba było podobierać sobie kolorami, powiązać, pozwijać itd. I się robiło swetry albo kilimki. Wełna była dość gruba, wiec swetry były bardzo ciepłe i bardzo gryzące, jak to owcza wełna. Natomiast kolory były bajeczne i można było robić przepiękne wzory, obrazy na tych swetrach czy tam kilimach.
OdpowiedzUsuńno to zazdroszczę takiej możliwości, bo ja i dziś bym wykorzystała taką okazje. serio. ten sweter ma wszystke kawałki innego sfilcowanego swetra, bo mi na rękawy zabrakło a i tył jest z innej wełny :-: nigdy nie umiałam robić dopasowanych swetrów, zawsze były za duże i zawsze mi wełny zabrakło...
UsuńEjj, ten sweter jest superski! Gapiłam się w zdjęcie i liczyłam te koty.. nie pytaj xD Na początku zobaczyłam tylko 4 zwierzaki i tak się zastanawiałam gdzie Ty upchałaś te 7 kotów?! Miłego weekendu! ;)
OdpowiedzUsuńa dziękuję:-) pięć kotów w tym jeden z wodogłowiem i bez ogona wyglądający jak ET siedzi w rządku.
Usuńa te dwa na dole to jest kuń z zieloną grzywą i zielony jamnik. chyba...
dobrego łikendu.
No dobrze by mi się tam u Ciebie mieszkało, podobny poziom bałaganiarstwa i zbieractwa prezentujemy 😉😂
OdpowiedzUsuńSwetry koślawe są super, bo nie do podrobienia 😉 Kto Ci wydzierga drugiego takiego qnia co jak pudel wygląda? 🤡
Na netflixie znalazłam 4 odc. "The Teacher: Body in the Lake", jeśli Cię nuda dopadnie. Fajne. No chyba że nie ma w Pl.
Kto Ci wydzierga drugiego takiego qnia co jak pudel wygląda? 🤡
UsuńNo pani 😀😃nawet nie wiesz jak mnie ucieszyłaś :-))bo to miały być dwa psy ale za cholerę nie mogłam dojść, jaki to pies?, bo że jamnik to widać. prawda?
zaraz sprawdzę netfix, choć się gęsto robi :-DD i chyba mi zwolnienia zabraknie.
dziekuje.
E, no jamnik jako żywy 😄
UsuńPamiętasz taki film "Siedem życzeń"? Tam był czarny kot i jak robił "hator, hator, hator" to mu tak oczy wirowały. No, to prawie tak samo wyglądał jak Twój kot czarno-fioletowy. Znaczy się, te oczy 😉😄
Ten serial to mini-serial. Właśnie doczytałam, że to 2. sezon. Pierwszy przegapiłam, chociaż kojarzę, że kilka razy mi go netflix podrzucał. Ponoć w tym roku będzie sezon 3. Ale one nie są ze sobą powiązane, więc spoko można oglądać bez kolejności 🙂
pamiętam, jak przez mgłę :-)
Usuńfiletowy? no jeśli myślimy o tym samym to akurat ten nie ma oczu 😂
no dobra zaraz poszukam :-) jeszcze raz dzięki za info.
Aśka, serialu na moim netfixie nie ma ...:-(
UsuńSweterek cudny! I zastanawiam się czemu ja, zdeklarowana kociara jeszcze takiego nie mam?
OdpowiedzUsuńMoje obie babcie to Zofie były i obie miały kołowrotki. Mama też Zofia, Zosiek u mnie w rodzinie pod dostatkiem:-)
o dziękuję miło mi, że sie podoba. koniecznie musisz zrobić :-) a u mnie była tylko ta jedna, druga była Antonina :-) nie przędła bronboże namiętnie czytała kryminały.
UsuńKurła, jakie zajebiaszcze te swetry!
OdpowiedzUsuńto jeden :-) dziękuję bardzo, wychodzi na to, ze troche umiem :-)
Usuń