Wczoraj odjechali goście, i skończyło się ucztowanie.
Wczoraj odwiedziłam sasiadkęolę i jej ogród, także dziś muszę iść po zioła i kfiatki do swojego ogrodu, bo dostanę znów od niej całą masę prezentów wiosennych. Tak, dziś pogoda odpowiednia więc zgodnie z planem zabieram się za odgruzowanie mojego ogrodu.
a także Wczoraj uciekłam byłam do teatru, przybyli aktorzy studenty, zjedli ciasto pogadaliśmy sobie o ich życiu.
i Wczoraj udałam się późną porą na jogę, która pomogła oczyścić ciało z toksyn, wypchnąć, przepchnąć, wyeliminować barszcz biały i rozliczne sałatki i ciasta. było świetnie.
A my Lubimy gości i lubimy ucztować. Bardzo i iście sarmacko. a nawet po rzymsku, że się opychali przysmakami a potem rzygali. my nie rzygamy, mamy własne sposoby na rozchodzenie.
Po powrocie odpaliliśmy SUKCESJĘ
... nie no Sukcesji z towarzystwem geriatrycznym oglądać nie mogliśmy, niestety albo stety, bo bodźców i różnych psychicznych i nerwowych zawirowań było dość. jak na dwa dni. soł.
Tymczasem "Connor's Wedding" czekał na nas i się doczekał. Wczoraj nas zaskoczyła i powaliła ta świetnie wyreżyserowana (przez Marka Myloda),
kuriozalna tragifarsa, rozgrywająca się w czasie rzeczywistym, w
większości przez telefon. Ja nie uwierzyłam dopóki nie zobaczyłam ciała Logana targanego z samolotu w foliowym worze...
Logan Roy musiał umrzeć.
Nie było innej drogi. Ba, Armstrong nie krył się z tym, że już w 1. odcinku serialu, aby ciąg dalszy skupiał się właśnie na
tytułowej sukcesji/czyli na wojnie dorosłych dzieci o władzę po śmierci
ojca tyrana/. Teraz wreszcie dotarliśmy do tego punktu zwrotnego i kurcze dopiero się zabawa zaczyna a my już po trzęsieniu ziemi.
Oboje jesteśmy oczarowani tymi obrzydliwymi gnidami, oślizgłymi tworami ludzkimi, tą nowomową składającą się z samych kurew, chujów, pierdolenia i dymania, ech to piękne jest/Choć podobno w tym akurat odcinku liczba fucków bardzo
niska jak na "Sukcesję"/.
a moimi ulubieńcami są dwa najbardziej oślizgłe typy: Greg Joseph Braun i Tom David Matthew Macfadye. zwłaszcza ich wzajemna relacja i dialogi. czego i w tym odcinku nie zabrakło.
się rozpisałam... no ale ten serial, to jest sztos. ludzie się pochylają nad każdym odcinkiem i analizują. także ten.
**
Wracając jeszcze do tematu ucztowania, to proszę się nie martwić jakąś nadwagą w samolocie, dziś już dieta czeka w lodówce...
Za dwa tygodnie wypad trzydniowy na imprezę w hotelu, nad morzem. tańce, zabiegi, kije i plażowanie, tym razem z profesorskim towarzystwem, a potem mamy gości na majówkę,
i tego się obawiam :-)))))
Bo my lubimy ludzi. fajnych, bezpretensjonalnych, artystów i niekoniecznie rodzinę.
ps
Ktoś wczoraj powiedział albo przeczytałam...że są ludzie w kraju tutejszym co nie wiążą wielkanocy z obrządkami katolickimi, tylko z zakorzenioną w narodzie i rodzinie Tradycją. na przykład Ludzie w średnim wieku przywiązani do święconek. [W moim domu w tym roku nie było żadnej święconki, Matkajadwiga odpuściła]. A ich całkiem dorosłe dzieci, zadają pytania: Dlaczego? po co? skoro nie wierzysz? nie ma w tym ducha, to świętuj sobie tatuś urodziny, imieniny, święto wiosny...





























